Image Slider

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jabłka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jabłka. Pokaż wszystkie posty

Muffinki jabłkowe z malinami - pszenne lub bezglutenowe

Muffiny bezglutenowe z jabłkami

Pochwała prostoty. Muffinki ze składników, które już macie w kuchni, względnie - będziecie mieć w sklepiku za rogiem ;) A przy tym ukłon w stronę muffinkowej tradycji, bo zgodnie ze sztuką, przygotować należy dwie miski (na suche i mokre składniki). Poza tym nie potrzebujecie już wiele więcej niż rozgrzanego piekarnika i kilku minut zapału do pieczenia.
Chociaż tak jak zwykle, muffinki najlepiej smakowały na ciepło, na noc nakryłam je lnianymi ściereczkami i następnego dnia były nadal bardzo dobre. Zdjęcia bez kombinacji, ot, kilka pstryknięć o (za) wczesnej (dla mnie) porze, przed wybiegnięciem na metro, żeby złapać trochę światła i móc się podzielić prostym wypiekiem. Oryginalnie przepis był pszenny, dlatego podaję wersję zwykłą i bezglutenową.



Składniki (na ok. 15 niedużych muffinek):

Składniki "mokre":
  • 115 g rozpuszczonego masła
  • 100 g cukru
  • 150 ml kefiru (w oryginale było mleko, jogurt też będzie ok)
  • 2 średniej wielkości jajka, roztrzepane
  • 1 średniej wielkości jabłko (użyłam 230 g twardego jabłka)

Składniki "suche":
  • 250 g mąki pszennej (bezglutenowcy: 100 g mąki kukurydzianej, 75 g mąki gryczanej, 75 g mąki z brązowego ryżu)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 85 g malin (w oryginale borówki)


Formę do muffinów wyłożyć papilotkami, piekarnik nastawić na temperaturę 170 ºC. Rozpuszczone, lekko przestudzone masło roztrzepać z cukrem, kefirem i jajkami. Na koniec wmieszać starte na grubych oczkach jabłko.

W oddzielnym naczyniu wymieszać wszystkie składniki "suche", poza malinami. Suchą mieszankę przesiać do misy z mokrymi składnikami, dodać maliny i wszystko delikatnie wymieszać łyżką (krótko, tylko do momentu aż składniki się połączą). 

Ciasto przekładać łyżką do papilotek, do ich 3/4 wysokości. Piec przez ok. 25 minut w temperaturze 170 ºC. Przed wyjęciem z piekarnika sprawdzić suchym patyczkiem, czy ciasto wewnątrz muffinki się dopiekło. Wyjąć i studzić na kratce. Najlepiej smakują zaraz po upieczeniu, ale zachowują wilgoć do dwóch dni po upieczeniu, jeśli trzyma się je pod przykryciem.




Smacznego!

Proste muffiny jabłkowe bez glutenu

Muffiny jabłkowe z malinami

Szybkie muffiny jabłkowe

Razowe ciasto z owocami, na babie lato

Pełnoziarniste ciasto ucierane z owocami

Bardzo swojska blacha ciasta ucieranego na pełnoziarnistej mące, z owocami kończącego się lata/rozpoczynającej się jesieni - tutaj wybierzcie to, co dla Was brzmi bardziej optymistycznie ;) Dowolność macie też w wyborze owocowych dodatków, które każdy może komponować wedle gustu i aktualnego stanu spiżarki. W moim ucieranym znalazły się: morelki (o których niektórzy podobno myślą, że nie lubią - a ja im polecam spróbować morelek po upieczeniu!), śliwki węgierki, garść malin cudem uratowanych przed zjedzeniem prosto z pudełka i nawet wcisnęłam kawałek jabłka. Na to jeszcze posiekane orzechy włoskie, bo taka "kruszonka" smakuje najwspanialej na świecie, a nie trzeba sobie przy niej brudzić rączek. Wyjątkowo piekłam z pełnoziarnistej mąki pszennej bo znalazłam ją na dnie szuflady kuchennej, ale jestem przekonana, że uda się też na mieszance mąk bezglutenowych. W wersji BG użyłabym pewnie bezglutenowej mąki owsianej lub gryczanej, zmieszanej z odrobiną mąki kukurydzianej i jakiejś skrobi.


Takie niewyszukane (ale ukochane!) ciasta "do herbaty" niezmiennie polecam jeść jeszcze na ciepło, zaraz po wyjęciu z blachy - wtedy smakują zdecydowanie najlepiej. Uwaga: po zdjęciach polałam jeszcze stygnące ciasto lukrem cynamonowym dla dodatkowej dawki słodyczy, chociaż nie jest to konieczne. Ale pyszne ;)



Składniki (na formę ok. 21x28 cm):

Ciasto:
  • owoce sezonowe (w sumie ok. 440 g):
    • 150 g śliwek węgierek (8 szt.)
    • 150 g morelek (6 szt.)
    • garść malin
    • 100 g jabłka
  • 280 g mąki pszennej pełnoziarnistej (typ 2000)
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 jajka + szczypta soli
  • 100 g cukru 
  • 95 g masła, roztopionego
  • 100 ml mleka (może być roślinne)
  • garść orzechów włoskich, posiekanych

Lukier korzenny:
  • 45 g cukru pudru
  • 1-2 łyżki wody
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 łyżeczki imbiru


Wszystkie owoce umyć i delikatnie osuszyć, większe pokroić w kostkę lub ósemki. Formę wyłożyć papierem do pieczenia, piekarnik nastawić na temperaturę 190 ºC.

W misce wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia. Oddzielone od białek żółtka zmiksować na jasną, puszystą masę z cukrem. Dolewać stopniowo przestudzone masło, dalej miksując. Na końcu dodawać na zmianę mączną mieszankę i mleko, miksując krótko do połączenia składników. Białka ubić z dodatkiem soli na sztywną pianę i delikatnie wmieszać łyżką do ciasta.

Ciasto przelać do formy, na wierzchu rozsypać owoce i posiekane orzechy. Piec w 190 ºC przez ok. 45-50 minut (sprawdzić suchym patyczkiem, czy ciasto się dopiekło w środku) i wyjąć z piekarnika. Opcjonalnie przygotować lukier: wszystkie jego składniki zmiksować (regulując ilością wody i cukru jego gęstość) i udekorować ciasto.



Smacznego!

Proste ciasto z mąki pełnoziarnistej

Ciasto z mąki pszennej pełnoziarnistej

Łatwe pełnoziarniste ciasto z owocami

Ciasto ucierane z mąki pełnoziarnistej

Gofry bezglutenowe Schär z karmelizowanymi jabłkami

Bezglutenowe gofry Schar

W idealnych warunkach na wizytę gości czy nagły napad chęci na coś słodkiego, zawsze mamy w zanadrzu domowy wypiek i pewnie cały zestaw herbat w kolorowych puszkach. W praktyce - ile razy kończyło się na paczce ciastek, czy gotowej babce z cukierni? Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, jeśli potrzeba bezglutenowego poczęstunku. Na takie właśnie, nie do końca przewidywalne okoliczności sprawdzą się gotowe, bezglutenowe mini-gofry od Schär. W ramach naszej współpracy, pojawił się już przepis na domowe gofry drożdżowe, przygotowane w oparciu o mieszankę mąk bezglutenowych (możecie zobaczyć tutaj!) - ale dzisiaj będzie bardziej leniwie ;)

Żeby z paczkowanych gofrów zrobić coś ciekawego, wystarczy patelnia i jakieś 15 minut roboty z przygotowaniem karmelizowanych jabłek, pachnących lekko kardamonem i skórką pomarańczową. Same gofry są miękkie i słodkie. Do tej pełni szczęścia dodaję czasem jeszcze odrobinę kwaśnej śmietany, żeby skontrastować nieco smaki. Pozostaje już tylko zaparzenie herbaty ;)



Składniki (na 4 mini-gofry):
  • 1 paczka Soft Waffles marki Schär 
  • 1 duże jabłko
  • 30 g masła
  • 40 g cukru
  • szczypta kardamonu
  • skórka otarta z 1/2 pomarańczy

Jabłko umyć, obrać ze skórki i usunąć gniazdo nasienne. Pokroić w drobną kostkę.

Suchą patelnię rozgrzać na średniej mocy palnika, wyłożyć na nią kawałki masła i kiedy się rozpuszczą, wysypać cukier, tworząc równomierną warstewkę. Poczekać, aż się rozpuści - nie mieszać, można jedynie delikatnie przechylać patelnię, żeby proces był równomierny na całej powierzchni (potrwa to kilka minut). Ważne też, aby nie robić tego na zbyt dużej mocy palnika, żeby cukier nie zaczął się zbyt szybko przypalać. Do płynnego, złoto-brązowego syropu wrzucić pokrojone jabłka (ostrożnie, może trochę pryskać). Dodać kardamon, skórkę pomarańczową i obsmażać przez chwilę z każdej strony.

Zaraz po przygotowaniu, wyłożyć skarmelizowane jabłka na gofry (ja wcześniej podgrzewam je z obu stron na patelni - zyskują wówczas chrupiącą skórkę), można podać z małą porcją kwaśnej śmietany.


Smacznego!

Gofry bezglutenowe Schar Soft Waffles

Gofry bez glutenu Schar Soft Waffles

Gofry bezglutenowe z karmelizowanym jabłkiem

Karmelizowane jabłka z kardamonem

Gofry bezglutenowe z karmelizowanymi jabłkami

Jak zrobić karmelizowane jabłka

Szybkie gofry bezglutenowe Schar


Wpis powstał we współpracy z producentem certyfikowanej żywności bezglutenowej, firmą Schär.

Schar logo

Żytnie placuszki z jabłkami - na maślance

Żytnie placuszki z jabłkami na maślance

Zwyczajny, niedzielny poranek na Mokotowie zaczynamy najczęściej tak: wyborem spośród kilku ulubionych, śniadaniowych klasyków, które oboje lubimy jeść, a które ja lubię przygotowywać ;) Jak jest na to pogoda - okno balkonowe na oścież i tak jak stoję, w swojej pogniecionej postaci, zaczynam mieszać w miskach. Spośród najczęściej granych w naszej kuchni standardów (cienkie naleśniki, gofry lub pancakes czy omlety), tym razem zdecydowałam się na placki z patelni. Placki sezonowe, bo z letnimi jabłkami. I chociaż mamy jeszcze upalne wakacje, nie powstrzymałam się przed dodaniem szczypty cynamonu - jeśli Wy za nim nie przepadacie, możecie pominąć. I tak wyjdą dobre! Placuszki jabłkowe przygotowałam na bazie mąki żytniej i gryczanej, dzięki czemu są konkretniejsze i bardziej pożywne, niż te z pszennej. Ale niech Was to nie zmyli - konsystencję mają lekką, wyrośniętą i wilgotną, dzięki maślance (lub kefirowi) i kawałkom jabłka. Ja lubię je z dodatkiem gęstego jogurtu naturalnego lub kwaśnej śmietany, ale z pewnością świetnie skomponują się też z miodem, syropem klonowym, czy domową konfiturą.

PS Żytnie placuszki nadają się nie tylko na leniwe, weekendowe śniadania. W tygodniu ciasto przygotowuję wieczorem i po nocy w lodówce, smażę z niego świeże placki, które po ostudzenia mogę spakować z powodzeniem do pudełka na wynos :) 



Składniki (na ok. 10 średnich placuszków):

  • 200 g maślanki/kefiru (to ok. 1/2 małej buteleczki) + 1/3 szklanki wody
  • 1 jajko
  • 2 łyżki cukru
  • 1/2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 2/3 łyżeczki cynamonu (można pominąć)
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 75 g mąki żytniej
  • 65 g mąki gryczenej
  • 40 g skrobi ziemniaczanej
  • 25 g oleju
  • 1 nieduże jabłko (ok. 150-170 g)

Do dużej miski wlać maślankę z wodą, wbić jajko, dosypać cukier, cukier waniliowy, cynamon i sodę. Wszystko wymieszać trzepaczką. Dosypać wszystkie rodzaje mąki, wymieszać do uzyskania gładkiego ciasta. Jabłko obrać ze skórki, usunąć gniazda nasienne i pokroić w kosteczkę. Dodać wraz z olejem do ciasta i krótko wymieszać, do połączenia. W tej fazie ciasto można nakryć folią i odstawić do lodówki na noc, albo od razu wziąć się za smażenie.

Suchą patelnię z nieprzywierającą powłoką dobrze rozgrzać. Następnie skręcić moc palnika na średnie grzanie i kłaść na patelnię nieduże porcje ciasta. Placuszki przewracać dopiero kiedy brzegi wyraźnie się "zetną", a na powierzchni ciasta będzie widać bardzo dużo drobnych pęcherzyków. Ważne, by smażyć na gorącej patelni, ale nie na dużej mocy - placki muszą mieć czas, żeby podrosnąć, więc nie mogą się zbyt szybko przypalać z wierzchu.

Gotowe placuszki z jabłkami można podawać zaraz po usmażeniu, lub ostudzić i schować do szczelnego pudełka, na później.


Smacznego!

Żytnie placuszki śniadaniowe z jabłkami

Łatwe placuszki z patelni z jabłkami

Żytnie placuszki na maślance

Proste ciasto kubeczkowe z owocami i kawa na upały

Proste bezglutenowe ciasto jogurtowe z owocami

Upały w Warszawie nie odpuszczają nic - a nic. Kolejny dzień z rzędu wstaję rano, przewidując niechybnie nadchodzącą burzę, która jednak ciągle nie przychodzi, jakimś cudem omijając ospałe miasto. W śródmieściu pustawo, jak zwykle całe masy ludzi wyjechały w pierwszych chwilach długiego weekendu. My tym razem zostaliśmy i korzystamy z tego chwilowego zawieszenia w mieście, które na co dzień pędzi jak żadne inne spośród tych, które dane mi było poznać. Jeździmy miejskimi rowerami, prawie codziennie testujemy nowe smaki z ulubionej lodziarni. Ja próbuję w końcu zapamiętać nazwy chociaż kilku przejeżdżanych ulic (marne efekty), na koniec kupuję siatkę truskawek, do porannej owsianki, do ryżu na obiad, koktajlu czy deseru, na przekąskę. W takim upale pachną wyjątkowo mocno i już wieczorem, kiedy temperatury odrobinę spadną, zmiksuję z nimi jedno z najprostszych ciast, jakie można sobie wyobrazić.

Przepis zaczerpnęłam z mojej ulubionej książki o włoskich tradycjach cukierniczych - "Dolci, Italy's Sweets", autorstwa Francine Segan (o książce pisałam już nieco więcej w poście o Torta Paradiso). To receptura na klasyczne ciasto ucierane, na bazie jogurtu i oliwy (albo oleju - dla nieprzekonanych ;), tyle, że zaklęta w łatwą i przyjazną dla odbiorcy formułę "kubeczkową". Czyli kubeczek jogurtu, którego używamy do ciasta, posłuży jako miarka dla reszty podstawowych składników, dzięki czemu zawsze zachowamy odpowiednie proporcje ;) Przepis sprawdza się świetnie, jeśli chcecie prostego, bezpretensjonalnego ciasta, gotowego w krótkim czasie - niemniej w przepisie znajdziecie moje uwagi, bo moim zdaniem zawartość cukru i tłuszczu z powodzeniem można zmniejszyć. Swoje piekłam w wersji bezglutenowej i chociaż przesadziłam trochę z ilością truskawek, których część potopiła się w cieście, wszystko ładnie się dopiekło dając bardzo wilgotną, przyjemną konsystencję ciasta. A do popicia przygotowałam pierwszy raz w życiu kawę cold brew - "zaparzaną" na zimno. Metoda jest bajecznie prosta i wymagająca tylko pod względem czasu. Przygotowana tym sposobem kawa jest bardzo łagodna, bez kwaśnego posmaku i myślę, że dla wielu osób może być tą pierwszą kawą bez mleka, dającą się wypić ;) 



Składniki (na formę o śr. 24 cm):
  • 1 mały kubeczek jogurtu naturalnego (u mnie ok. 180 ml)
  • 1 kubeczek oliwy lub oleju o bardziej neutralnym smaku (u mnie 2/3 - i też wychodzi ;)
  • 2 kubeczki cukru (moim zdaniem spokojnie wystarczy 1)
  • 3 kubeczki mąki pszennej (bezglutenowcy: 2 kubeczki bezglutenowej mąki owsianej, 1/2 kubeczka kukurydzianej i 1/2 dowolnej skrobi*)
  • 3 duże jajka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • ok. 200 g truskawek

* w przypadku pieczenia wariantu bezglutenowego z dodatkiem owoców - dla bezpieczeństwa można zagęścić ciasto dodając jeszcze 1/2 kubeczka dowolnej mąki; dzięki temu ciastu łatwiej będzie "udźwignąć" dodatki


Piekarnik nastawić na temperaturę 180 ºC, formę wyłożyć papierem do pieczenia lub wysmarować cienką warstwą oleju i oprószyć mąką. Truskawki umyć, odciąć szypułki i wysuszyć.

Do dużej miski przelać zawartość kubeczka po jogurcie - od teraz stanie się on naszą miarką. Odmierzyć nim oliwę, cukier, mąkę, wszystko wrzucając do misy. Wbić jajka, dosypać proszek do pieczenia i miksować, aż ciasto stanie się gładkie i bez grudek (w praktyce: jakieś 30 sekund). Przelać je do formy. Na koniec truskawki przekroić na połówki i wyłożyć na ciasto przekrojoną stroną ku górze.

Piec przez ok. 45 minut (w przypadku ciasta z owocami czas może się wydłużyć, u mnie było to 55 minut), do momentu aż wbity w środek ciasta patyczek wyjdzie suchy. Wyjąć z piekarnika, chwilę studzić w formie, po chwili można zdjąć obręcz i odkleić papier do pieczenia od brzegów.


Smacznego!

Szybkie ciasto kubeczkowe z truskawkami

Domowa kawa cold brew

Bezglutenowe ciasto kubeczkowe z owocami


Francine Segan podpowiada też jak łatwo zmodyfikować ten wdzięczny przepis, żeby poszerzyć nasze cukiernicze horyzonty i nie zanudzić się jednym i tym samym ciastem, pieczonym w kółko ;) Twoje kubeczkowe ciasto, może być:
  • jabłkowo-rozmarynowe: dodaj 1-2 obrane ze skórki i pokrojone w kostkę jabłka oraz 2 łyżki posiekanego drobno, świeżego rozmarynu
  • czekoladowe: dodaj 2 łyżki prawdziwego kakao i 55 g posiekanej, ciemnej czekolady
  • korzenne: z dodatkiem 2 garści posiekanego panforte lub panpepato (tradycyjnych, włoskich dojrzewających ciast świątecznych, naładowanych orzechami/suszonymi owocami) - w polskich warunkach można dodać po prostu bakalie i korzenne przyprawy wedle smaku
  • cytrusowe: dodaj otartą skórkę z pomarańczy, limonek lub cytryn
  • brzoskwiniowe: dodaj 1-2 pokrojone w plasterki, świeże brzoskwinie
Możliwości jest nieskończenie wiele, więc nie bój się eksperymentować z dodatkami!


Proste ciasto jogurtowe z owocami


...i jeszcze krótko o kawie, bo to co widać w szklankach, to wbrew pozorem nie Cola. Na gorące, letnie dni, cold brew jest idealną metodą, żeby przygotować orzeźwiającą kawę do ciasta. Swój napar uzyskałam stosując może mało dokładną, ale intuicyjną proporcję - na szklankę chłodnej wody, dodałam 1 łyżkę średnio zmielonej kawy. Wymieszałam, przelałam do szklanego dzbanka, nakryłam spodkiem i włożyłam na 10 h do lodówki (chociaż nie jest to koniecznie - napój może się "parzyć" w temperaturze pokojowej). Rano tylko przepuściłam przez standardowy filtr do kawy, dodałam sporo kostek lodu (pamiętajmy, że tak przygotowana kawa jest bardzo mocna!) i gotowe :)


Domowa kawa cold brew

Eplekake - klasyczna norweska szarlotka

Szybka szarlotka norweska

Kto śledzi moje konto na Instagramie, ten wie, że poza Szwecją, całkiem niedawno spędziliśmy też urlop w Norwegii. Było fantastycznie, mimo kapryśnej, typowo jesiennej pogody - w zasadzie czego innego mogliśmy się spodziewać, witając październik w Bergen? :) Nie byłabym sobą, gdybym nie przywiozła kolejnej książki z przepisami do tłumaczenia (daję słowo, że jest coś niesamowicie wciągającego i satysfakcjonującego w wypróbowaniu nawet najprostszego przepisu, który trzeba jednak wcześniej rozszyfrować). Skoro mamy jesień, a Norwegowie też lubią jabłka, a nawet pieką z nimi ciasta, to padło na szarlotkę. W norweskiej wersji jest to po prostu - zgodnie z nazwą, nieskomplikowane "ciasto jabłkowe"; czyli maślane, wilgotne ciasto ucierane i powrzucane luźno owoce. Do tego posypka z orzechów i cynamonowego cukru. Bezpretensjonalnie, pysznie i bardzo prosto. Swoje eplekake upiekłam bezglutenowo, korzystając z ulubionej przeze mnie ostatnio mąki jaglanej (kupiłam w końcu taką, która nie ma w ogóle goryczki i jest wspaniała!), ale śmiało podmienić ją można na inną mąkę, której smak Wam odpowiada. Ciasto w wersji standardowej, jak i bezglutenowej jest wilgotne i długo utrzymuje świeżość. 


Na blogu znajdziecie też inne wcielenia szarlotki - sprawdźcie przepis na amerykańskie Apple Pie, lub orzeźwiającą szarlotkę prosto z Toskanii. A może wolicie odtwarzać sentymentalne smaki i wybierzecie tradycyjny, polski jabłecznik mojej babci? Dajcie znać, która interpretacja ciasta z jabłkami jest Waszą ulubioną, a po więcej inspiracji zapraszam do działu jabłka :)



Składniki (na formę o śr. 22-24 cm):
  • 125 g masła
  • 125 g cukru
  • 3 jajka - oddzielnie białka i żółtka
  • 125 g mąki pszennej (bezglutenowcy: 60 g mąki kukurydzianej, 50 g mąki jaglanej, 20 g dowolnej skrobi)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • skórka i sok otarty z 1/2 cytryny
  • 3 jabłka średniej wielkości
  • 3 łyżki posiekanych orzechów laskowych
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka cynamonu


Piekarnik nastawić na temperaturę 170 °C. Ubić masło z cukrem na puszysty krem. Dodać żółtka i ponownie zmiksować. Przesiać do masy mąkę wymieszaną z cynamonem, dodać sok i skórkę otartą z cytryny, krótko wymieszać, do połączenia się składników. Na koniec ubić na sztywno białka ze szczyptą soli i delikatnie wmieszać w ciasto, przy pomocy łyżki lub szpatułki. Przelać masę do natłuszczonej lub wyłożonej papierem do pieczenia formy.

Jabłka obrać, poprzekrawać na ćwiartki i usunąć z nich gniazda nasienne. Poukładać na cieście, posypać po wierzchu orzechami i cukrem wymieszanym z cynamonem. Włożyć do nagrzanego piekarnika i piec przez ok. 30 minut, do momentu, kiedy wbity w środek ciasta patyczek, wyjdzie z niego suchy. Szarlotkę wyjąć z piekarnika i przestudzić. Podawać na ciepło lub zimno, ciasto nakryte suchą ściereczką zachowuje świeżość przez kilka dni.



Smacznego!

Szarlotka z kawałkami jabłek bez glutenu

Łatwa szarlotka z kawałkami jabłek bezglutenowa

Ciasto ucierane z jabłkami i orzechami

Bezglutenowa szarlotka z kawałkami jabłek i orzechami
Źródło przepisu (z moimi modyfikacjami): "Frukt og bær", Sverre Sætre



Właśnie ta książka przyleciała ze mną z Norwegii. Oprócz klimatycznej okładki i porządnego wydania, na grubym papierze, z tekstylną okładką, przekonała mnie do niej ilość przepisów - kryje się w niej aż 500 receptur. Będzie co tłumaczyć i nad czym się głowić, zwłaszcza, że ilustracji nie ma zbyt wielu ;)


Rustykalna szarlotka z Toskanii

Prosta szarlotka bezglutenowa

Wzięło mnie ostatnio na wspominanie zeszłorocznej wyprawy do Bolonii, na nowo zaczęłam zachwycać się przywiezioną stamtąd książką o włoskich deserach i zdecydowałam, że nastał idealny czas na nową szarlotkę. Dni stały się ostatnio bardzo ciemne i deszczowe, a to ciasto jest jak najlepsze wspomnienie wakacji - lekkie, owocowe, z wyraźną cytrusową nutą. Nie znajdziecie w nim cynamonu, ale przecież tyle już przepisów na jabłkowe desery z jego dodatkiem. Szarlotka z Toskanii to właściwie w 3/4 same jabłka aromatyzowane skórką cytrynową. Jest ich tyle, że na chwilę przed włożeniem do piekarnika zwątpiłam, czy to ciasto aby na pewno się uda. Sterta posiekanych jabłek całkowicie zasłoniła skromną ilość ciasta, wypełniając moją tortownicę po same brzegi. Na szczęście zakalca ani śladu, a włoska szarlotka jest jedną z najszybszych i najprostszych jaką kiedykolwiek upiekłam. Sądzę, że najlepsze do niej (jak i do większości szarlotek) będą twardsze odmiany jabłek, aby nie puszczały zbyt dużo soku podczas zapiekania.

A gdyby naszła Was ochota na wypróbowania innej szarlotki bez cynamonu - różaną polecam równie mocno :)



Składniki (na tortownicę o śr. 24 cm):

  • 2 łyżki masła
  • 1 i 3/4 mąki pszennej, typ "0"* (bezglutenowcy, np.: 80 g mąki owsianej bg, 70 g kukurydzianej i 50 g gryczanej)
  • 2/3 szklanki cukru + 1 łyżka (140 g)
  • 2 duże jajka
  • 1/2 szklanki mleka (120 ml)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • 900 g obranych jabłek (ok. 4-5 średniej wielkości)

* typ mąki powszechnie używany w kuchni włoskiej, m. in. do pizzy; można zastąpić zwykłą mąką pszenną



Piekarnik nastawić na temperaturę 180 ºC. Formę wyłożyć od spodu papierem do pieczenia, boki natłuścić i obsypać mąką lub bułką tartą.

Jabłka umyć i obrać ze skórki, wyciąć gniazda nasienne. Większość posiekać w kostkę, kilka ćwiartek pokroić na cienkie plasterki - do obsypania wierzchu ciasta.

W dużej misie ubijać 2/3 szklanki cukru (130 g) z jajkami do momentu otrzymania puszystej, jasnej masy. Dodać przesianą mąkę, mleko, proszek do pieczenia, sodę i skórkę otartą z cytryny. Ciasto przelać do przygotowanej formy. Posypać równomiernie posiekanymi jabłkami (przykryją całkowicie ciasto, tak ma być; nie dociskać ich, pozostawić luźno rozrzucone), na wierzch wyłożyć plasterki. Na koniec równomiernie rozłożyć małe kawałki masła i posypać wierzch ciasta pozostałą łyżką cukru.

Piec przez ok. 70-80 minut, do momentu, aż jabłka wyraźnie się przyrumienią, a wykałaczka wbita w ciasto, wyjdzie z niego nieoblepiona ciastem. Wyjąć z piekarnika i przestudzić przed podaniem.


Smacznego!

Włoska szarlotka bez glutenu

Proste ciasto z jabłkami

Włoska szarlotka ze skórką cytrynową

Łatwa szarotka bezglutenowa

Włoska szarlotka łatwa

Bezglutenowe ciasto z jabłkami

Źródło przepisu: "Dolci. Italy's sweets", Francis Segan

Śniadaniowy chlebek bananowo-jabłkowy: bezglutenowy, bez laktozy, bez cukru

Proste ciasto bezglutenowe bananowe z jabłkami

Tak, jestem jedną z tych osób, którym z trudem przychodzi zjedzenie śniadania nie na słodko. Mało tego - bywa nawet i tak, że moim pierwszym posiłkiem dnia jest... kawałek ciasta ;) Czasem są to resztki wypieku, który dzień wcześniej fotografowaliśmy na bloga i po prostu bardzo mam na nie ochotę. Innym razem (ostatnio coraz częściej), piekę proste ciasta specjalnie z myślą o śniadaniu. Lubię zasypiać czując zapach studzącego się słodkiego bochenka, żeby rano z trochę większym entuzjazmem niż zwykle wybudzić się i zjeść szybkie, a pyszne śniadanie. Moimi faworytami śniadaniowymi są proste ciasta ucierane, najlepiej pieczone z bananami, które nadają wypiekom naturalnej słodyczy, wilgoci i fantastycznego zapachu. Lubię je zwłaszcza na ciepło, czasem - w wersji na bogato, podane z dodatkiem domowych powideł lub konfitury z owoców leśnych. Tym razem chlebek bananowy wzbogaciłam o posiekane jabłka, a mleko zastąpiłam sokiem z jabłek. Jako kwaśny dodatek reaguje on mocno ze spulchniaczami i w efekcie ciasto jest jeszcze bardziej puszyste. Wszystkie proporcje podałam  w babcinych jednostkach, czyli na szklanki i łyżki, a do mieszania ciasta nie używam nigdy miksera - w końcu, kiedy piekę późną porą, nie chce mi się wyciągać żadnych zbędnych sprzętów i Wam też to polecam ;) 



Składniki (na keksówkę o wymiarze 25 x 11cm):

  • 2 duże jajka
  • 2 dojrzałe, rozgniecione banany
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki imbiru
  • 1/2 łyżeczki kardamonu
  • 1 i 1/4 szklanki mąki owsianej
  • 3/4 szklanki mąki kukurydzianej
  • 3/4 szklanki skrobi (u mnie ziemniaczana)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 szklanka soku jabłkowego
  • 3 łyżki oleju kokosowego
  • 1 średniej wielkości jabłko, posiekane


W dużej misce roztrzepać jajka, dodać zgniecione widelcem banany i przyprawy, wymieszać. W oddzielnej misie wymieszać wszystkie rodzaje mąki, dodać proszek do pieczenia i sodę. Olej kokosowy lekko podgrzać. Do miski z mokrymi składnikami przesiać mąki wymieszane ze spulchniaczami, wlać sok jabłkowy, olej kokosowy i wszystko szybko wymieszać, tylko do momentu kiedy składniki się połączą (mogą zostać małe grudki). Na koniec jabłka posiekane w kosteczki obsypać lekko mąką i wmieszać kilkoma ruchami w ciasto.

Przelać je do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia i piec w 180 °C, przez ok. 50-60 minut. Ważne, żeby przed wyjęciem z piekarnika sprawdzić patyczkiem, czy ciasto dopiekło się w środku. Wyjąć i ostudzić na kratce (po wstępnym studzeniu można wyjąć z formy i odwinąć papier do pieczenia). Ciasto najlepiej smakuje na ciepło, można je opiekać w tosterze i podawać solo, lub np. w towarzystwie masła i domowej konfitury.



Smacznego!

Bezglutenowy chlebek bananowy bez cukru laktozy

Ciasto bananowe bez cukru bezglutenowe

Łatwe ciasto bananowe z jabłkami bezglutenowe bez cukru

Bezglutenowe racuchy z jabłkami

Racuchy bezglutenowe z jabłkami

Już od moich pierwszych prób z bezglutenowym pieczeniem, wiedziałam, że ciasto drożdżowe bez spajającego je glutenu, to swego rodzaju misja niemożliwa. Do tej pory skolekcjonowałam niewiele dobrych przepisów z użyciem drożdży, ale te kilka powodzeń daje mi motywację do dalszych eksperymentów. Teraz, jak każdej jesieni, dużo gotuję i piekę z użyciem jabłek. Bezglutenowe racuchy powstały szybko, intuicyjnie, bo w porze obiadowej naszła mnie ochota na sentymentalne danie. Efekty przerosły moje oczekiwania i wiem, że te racuchy mogą smakować również osobom, które diety bezglutenowej przestrzegać nie muszą. Starte jabłko nadaje placuszkom wilgoci, ciasto jest miękkie, wyrośnięte, z lekko chrupiącą, cienką skórką. Idealnie pasuje tutaj cukier puder, miód lub syrop klonowy do podania, ponieważ ciasto jest umiarkowanie słodkie. Racuchy smażyłam już kilka razy, udają się również w wersji bezmlecznej. I chociaż to też nie jest raczej zgodne z retro wzorcem, lubię doprawiać je skórką cytrusową i cynamonem. Talerz pełen parujących racuchów to nienajgorszy scenariusz na jesienne popołudnie, prawda? ;)



Notka: ciasto na racuchy można przygotować z wyprzedzeniem, a następnie zamiast odstawić do wyrastania w ciepłym miejscu, włożyć do lodówki. Wystarczy wyjąć je później na ok. 15-30 minut przed smażeniem. 



Składniki (na ok. 3-4 porcje):
  • 1 średnie jabłko (ok. 220 g)
  • 7 g suchych drożdży (lub 25 g świeżych)
  • 1 i 1/2 szklanki mleka krowiego lub roślinnego 
  • 1 łyżka miodu
  • 1 duże jajko
  • 100 g mąki gryczanej
  • 100 g mąki kukurydzianej
  • 100 g mąki owsianej (bezglutenowej)
  • 70 g skrobi ziemniaczanej
  • skórka otarta z połowy pomarańczy
  • 3 łyżeczki cynamonu
  • olej do smażenia (u mnie kokosowy)


Wszystkie rodzaje mąki wymieszać w jednym naczyniu. Drożdże wsypać (lub w przypadku świeżych - wkruszyć) do miski. Dodać miód i 1/2 szklanki mleka, żeby pobudzić drożdże do pracy. Odstawić miskę na chwilę, w tym czasie obrać i zetrzeć jabłko na tarce o grubych oczkach. Do miski z drożdżami dodawać stopniowo mieszankę mąk i resztę mleka, wbić jajko. Wszystko zmiksować lub wymieszać rózgą, do uzyskania jednolitego ciasta, o konsystencji zbliżonej do kwaśnej śmietany. Na koniec dodać starte jabłko, cynamon, skórkę pomarańczową i ponownie wymieszać. Miskę nakryć ściereczką i odstawić ciasto w ciepłe miejsce, na ok. 20-35 minut. Po tym czasie powinno wyraźnie zwiększyć swoją objętość. Jeśli nie masz tyle czasu, możesz też racuchy smażyć od razu.

Patelnię z olejem dobrze rozgrzać, delikatnie nabierać łyżką ciasto z miski (powinny być w nim widoczne pęcherzyki) i kłaść na gorący tłuszcz. Racuchy smażyć na niezbyt dużym ogniu, żeby miały czas dodatkowo podrosnąć na patelni i dobrze się dosmażyć wewnątrz. Kiedy brzegi racucha lekko brązowieją, można przerzucić go na drugą stronę. Podawać ciepłe, oprószone cukrem pudrem lub polane miodem/syropem klonowym. 



Smacznego!

Racuchy jabłkowe bez glutenu

Racuchy z tartym jabłkiem

Bezglutenowe racuchy bez mleka

Bezglutenowe ciasto ucierane z owocami

Owocowe ciasto ucierane bez glutenu

Proste, szybkie i zapełnione po brzegi ulubionymi owocami. To przepis z rodzaju tych, które po krótkim czasie zna się na pamięć, żeby dowolnego popołudnia, nawet bez przygotowania, upiec coś dobrego. Ciasto jest idealne w sezonie letnim i jesiennym, chociaż udaje się również z mrożonymi owocami. Przepis dostałam od Czytelniczki - dziękuję Monice jeszcze raz za podzielenie się nim :) Nieskomplikowanych, dobrych przepisów nigdy za wiele - a ten właśnie taki jest. Jako, że mój piekarnik jest dosyć nieprzewidywalny i zdarza mu się grzać zbyt mocno, z termoobiegu skorzystałam tylko pod koniec pieczenia, dla równomiernego zarumienienia skórki. Myślę, że w przypadku tego ciasta można piec dowolnie, jak kto lubi, z użyciem termoobiegu lub bez. I tak nie jest szczególnie narażone na przesuszenie, ze względu na ogromną ilość owoców, co jest dodatkowym atutem zwłaszcza kiedy mówimy o bezglutenowym pieczeniu ;)




Składniki (na formę o śr. 24 cm):
  • 2 szklanki mąki bezglutenowej - u mnie 1 szkl. owsianej (z certyfikatem bez glutenu), 1/2 szkl. kukurydzianej i 1/2 szkl. ziemniaczanej*
  • 1/2 szklanki cukru brązowego
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia
  • 3 jajka
  • 600-1000 g ulubionych owoców**

* jak zwykle, polecam eksperymenty z mieszankami mąk; można spróbować użyć tylko dwóch rodzajów, pół na pół, ale wówczas jedną z mąk najlepiej aby była skrobia (ziemniaczana/kukurydziana/z tapioki) - dzięki niej ciasto mniej się kruszy
** u mnie ok. 800 g owoców, w tym: nektarynki, maliny i wiśnie; sprawdzą się również mrożone owoce, które wrzucamy do ciasta tuż przed przelaniem do foremki, bez rozmrażania


Wszystkie rodzaje mąki wymieszać w jednym naczyniu z proszkiem do pieczenia, a następnie przesiać.

Jajka wbić do dużej misy, wsypać cukier i ubijać przez kilka minut, do uzyskania puszystej, jasnej masy. Cienką strużką wlewać do mieszanki olej, nieprzerwanie miksując. Wsypywać stopniowo mieszankę mąk, miksując na najniższych obrotach lub mieszając łyżką. Ciasto powinno być dosyć gęste.

Owoce umyć, osuszyć i pokroić (mrożonych nie rozmrażać). Większą część wymieszać z ciastem przy pomocy łyżki. Ciasto przelać do formy wyłożonej papierem do pieczenia, wierzch obsypać pozostałymi owocami. Piec w temperaturze 180 C, przez ok. 35-40 minut. Można sprawdzić patyczkiem, czy ciasto się dopiekło. Przed podaniem można oprószyć cukrem pudrem.


Smacznego!

Bezglutenowa babka z owocami

Proste ciasto ucierane z owocami

Wilgotne bezglutenowe ciasto z owocami

Wilgotne owocowe ciasto ucierane bez glutenu