Image Slider

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kokos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kokos. Pokaż wszystkie posty

Ciasto kokosowe z rabarbarem i białą czekoladą

Proste ciasto ucierane z rabarbarem

Niepozorny z wyglądu wypiek, a oferuje całkiem przebojowe połączenie smaków - najpierw wymyśliłam kompozycję smakową, a dopiero później zastanawiałam się, jak  nie komplikując, stworzyć z tego przepis ;) Pomysł zmaterializował się ostatecznie w formie prostego, ucieranego placka, który raz-dwa możecie upiec w deszczowe popołudnie, dokładnie tak, jak najbardziej sama lubię to robić. W wilgotnym, delikatnym cieście na bazie kokosu, kryje się rabarbar i biała czekolada. Jest słodko-kwaśne, nieskomplikowane i zwyczajnie bardzo dobre. No i zapomnijcie o przesuszonym ucieranym - to ciasto jest wilgotne i takim pozostanie na długo po upieczeniu.


Składniki (na formę o śr. 24 cm):

Ciasto:
  • 120 g miękkiego masła
  • 100 g cukru
  • 3 jajka - oddzielnie białka i żółtka
  • 45 g mąki pszennej (bezglutenowcy mogą zastąpić np. kukurydzianą lub ryżową w tej samej ilości)
  • 45 g mąki owsianej (można wybrać taką z certyfikatem bg lub zamienić np. na gryczaną)
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 40 g wiórków kokosowych
  • ok. 280 g rabarbaru (2 duże łodygi)
  • 60 g białej czekolady

Polewa:
  • 35 g stałej części mleczka kokosowego z puszki
  • 40 g białej czekolady


Masło z cukrem miksować do momentu uzyskania, jasnej, puszystej masy. Dodawać po jednym żółtku, cały czas miksując. W oddzielnym naczyniu wymieszać i przesiać obie mąki z proszkiem do pieczenia, na koniec wmieszać wiórki kokosowe. Suche składniki przesypać do ubitej masy maślanej i krótko wymieszać, do połączenia składników. Dodać ubitą na sztywno ze szczyptą soli pianę z białek, rabarbar (uprzednio umyty, obrany ze skórki i pokrojony na kawałeczki) i posiekaną czekoladę - wszystko wymieszać delikatnymi ruchami, do połączenia składników.

Ciasto przelać do cienko wysmarowanej masłem lub wyłożonej papierem do pieczenia formy. Piec w temperaturze 170 °C, przez ok. 40-45 minut (aż wykałaczka wbita w środek ciasta wyjdzie sucha). Wyjąć z piekarnika i studzić w formie.

Jeszcze ciepłe ciasto, można udekorować polewą. Do garnuszka włożyć tłustą część mleczka kokosowego, podgrzać, wrzucić połamaną na drobne kawałki czekoladę i rozpuszczać ją, cały czas mieszając. Kiedy polewa będzie jednolita, zdjąć z palnika i pozwolić jej przestygnąć, aby trochę zgęstniała. Rozprowadzić na powierzchni ciasta wedle uznania i pozostawić do całkowitego wystudzenia.



Smacznego!

Proste ciasto z rabarbarem i białą czekoladą

Ciasto kokosowe z rabarbarem

Proste wilgotne ciasto z rabarbarem

Wilgotne ciasto z rabarbarem i białą czekoladą

Wilgotne proste ciasto kokosowe z rabarbarem

Łatwy sernik kokosowy - z przepisu babci

Prosty sernik kokosowy

Dzisiaj dzielę się sprawdzonym przepisem, który upatrzyłam sobie w pokaźnej kolekcji receptur, zbieranych i spisywanych przez moją babcię. To nie jest typowy sernik - pomimo tego, że przepis jest dosyć wiekowy. To wypiek o konsystencji kruchego, wilgotnego serowego bloku, z wyraźną posmakiem wiórków kokosowych. Dla mnie coś między sernikiem, a ciastem. Od razu mnie zaciekawił, przez dodatek dużej ilości kokosa i proszku do pieczenia. Dzięki sporej ilości masła, ma bogaty smak i dopieka się na złoty kolor. To taki niezawodny przepis w którym nie można zbyt wiele zepsuć, a mimo to jest niesztancowy i może miło Was zaskoczyć - zobaczcie sami, przepis krótki, ale konkret!


Składniki (na formę o śr. 26 cm):
  • 6 dużych jajek - oddzielnie białka i żółtka
  • 200 g masła, miękkiego
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 500 g twarogu sernikowego
  • 300 g wiórków kokosowych
  • opcjonalnie: 1 łyżka likieru Amaretto (to mój dopisek ;)


Miękkie masło zmiksować na puch z dodatkiem cukru i żółtek - dodawanych stopniowo, po jednym. Dodać proszek do pieczenia i ser, krótko zmiksować.

Do oddzielnej miski przelać białka, dodać szczyptę soli i ubić je na sztywną pianę. Przełożyć ją do masy serowej, wsypać kokos (dodać likier, jeśli używamy) i wszystko delikatnie wymieszać łyżką, aby masa pozostała jak najbardziej puszysta. 

Przełożyć masę do natłuszczonej i wyłożonej na spodzie papierem do pieczenia tortownicy i wyrównać wierzch. Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 160 ºC, przez ok. 50-60 minut. Studzić w uchylonym piekarniku, sernik delikatnie opadnie.



Smacznego!

Łatwy bezglutenowy sernik z kokosem

Łatwy sernik kokosowy bezglutenowy

Sernik z wiórkami kokosowymi

Łatwy sernik kokosowy bez glutenu


***

Wracając do testowania produktów Schär - ostatnio miałam przyjemność próbować w ramach naszej współpracy ciasteczek... serowych. Nie tak oczywiste dla blogera skupionego na słodkościach ;) Mini C's Cheese nazwałabym miniaturowymi krakersami z nienachalnym posmakiem sera, chociaż są zdecydowanie mniej tłuste (i dobrze!) niż te klasyczne, których nigdy za bardzo nie lubiłam. 

Bezglutenowe krakersy Schar

Bezglutenowe krakersy mieszczą się w niewielkiej paczuszce i co jest małym szczegółem, ale cieszy - mają praktyczną nalepkę, którą można użyć do zamknięcia opakowania, jeśli nie zjemy wszystkiego naraz.

Krakersy serowe Mini C's Cheese

A jeśli o ich zastosowanie w kuchni chodzi, to wpadły mi w ręce po tym, jak ugotowałam zupę-krem z białych warzyw. I potrzebowałam do niej czegoś, co urozmaiciłoby jednolitą konsystencję. Mini C's Cheese jak dla mnie pasowały idealnie! Od tego czasu zamiast wyjadać wszystkie z paczuszki, część chowam do kuchennej szafki, żeby dodać sobie jako bezglutenowe grzanki do zupy ;)

Bezglutenowe krakersy serowe Schar

Mini C's Cheese Schar


Wpis powstał we współpracy z producentem certyfikowanej żywności bezglutenowej, firmą Schär.

Schar logo

Sernik z białą czekoladą i Michałkami

Sernik z białą czekoladą i Michałkami

Sernik, przywodzący na myśl najlepsze, nowojorskie wzorce ;) Chociaż nie jest to klasyczny New York Cheesecake (taki, możecie znaleźć tutaj), to jednak mocno go przypomina. Charakterystycznie kremowy (wręcz mazisty) w strukturze, lekko słony i z wyczuwalną kwasowością cytryny w tle. Trzeba to lubić, ale jak już się oswoicie i rozsmakujecie w takich klimatach, to nie ma zmiłuj! Na jednym kawałku się nie skończy. Zwłaszcza, jeśli pozwolicie sernikowi porządnie przegryźć się w lodówce przez jakąś dobę - moim zdaniem właśnie tyle czasu potrzebuje, żeby osiągnąć swoje apogeum smaku.


Składniki (na tortownicę o śr. 24 cm):

Spód:
  • 120 g herbatników (bezglutenowcy wybierają te z certyfikatem)
  • 5 łyżek (ok 25 g) wiórków kokosowych
  • 50 g płynnego masła

Masa serowa:
  • 200 g białej czekolady
  • 150 kwaśnej śmietany
  • 800 g sera śmietankowego*
  • 30 g cukru pudru
  • 2 jajka
  • 1 opakowanie (40g) budyniu śmietankowego/waniliowego bez cukru
  • 2 łyżeczki skórki otartej z cytryny
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego

Na wierzch:
  • ok. 8 białych Michałków
  • garść migdałów

* chodzi o tłusty, bardzo gładki serek (przypominający np. Philadelphię) - ja użyłam wiaderkowego sera śmietankowego "Twój Smak" z Piątnicy (tutaj zdjęcie); nada się on idealnie do wszelkich serników w stylu amerykańskim, jest mazisty i lekko solony - do tego sernika można użyć innego, porządnie zmielonego, tłustego twarogu sernikowego, ale dobrze jest wtedy samemu dosolić go do smaku


Piekarnik ustawić na temperaturę ok. 180 ºC. Przygotować spód sernika - herbatniki dokładnie rozkruszyć (do piaskowej konsystencji) w zamykanym pojemniku, przykręcanym do blendera ręcznego albo przy pomocy wałka, przez gruby woreczek strunowy. Okruchy dokładnie wymieszać z kokosem i rozpuszczonym masłem. Wysypać do tortownicy i dociskając łyżką, wykleić spód i boki formy wilgotnymi herbatnikami. Włożyć do nagrzanego piekarnika i podpiekać spód przez ok. 10-15 minut, do zarumienienia. Po tym czasie tortownicę wyjąć, a piekarnik przestawić na temperaturę 160 ºC.

Białą czekoladę rozpuścić w rondelku z kwaśną śmietaną. Podgrzewać na małym ogniu, cały czas mieszając, żeby nie doszło do przypalenia - jednolitą, płynną masę odstawić na bok. Do dużej misy przełożyć serek śmietankowy, dodać płynną mieszankę czekoladową i cukier puder. Zmiksować na gładką masę, kontynuując mieszanie, dodawać po jednym jajku. Na koniec przesiać do masy proszek budyniowy, dodać skórkę z cytryny i cukier waniliowy i krótko zmiksować. Przelać na podpieczony spód, wyrównać wierzch i włożyć do piekarnika. Piec w temperaturze 160 ºC, przez ok. 40-45 minut (środek powinien być tylko lekko ścięty). Wyłączyć piekarnik, sernik zostawić w środku, a drzwiczki piekarnika lekko uchylić. Po ok. 1 h można wyjąć na blat i po całkowitym wystudzeniu schować do lodówki na przynajmniej kilka godzin. Sernik osiąga idealną konsystencję i smak po ok. dobie od upieczenia :) Przed podaniem udekorować posiekanymi Michałkami i migdałami.


Smacznego!

Sernik z białą czekoladą

Sernik z białymi Michałkami

Sernik nowojorski z białą czekoladą

Tort śmietankowo-truskawkowy na kokosowym biszkopcie

Prosty tort śmietankowo truskawkowy

Nie spodziewałam się takiego zainteresowania, kiedy w styczniu wrzucałam na Instagrama zrobione na szybko zdjęcie tortu, przygotowanego wieczorem, na prezent dla bliskiej osoby. Brak zorganizowanej sesji, dobrego światła i paru innych czynników nie zraził jednak kilku osób, które zapragnęły dostać przepis na tort - obiecałam wtedy, że upiekę go jeszcze raz, ale tylko z sezonowymi truskawkami, bo te zimowe sprawiają jedynie dobre wrażenie z wyglądu ;) Tort należy do kategorii nieskomplikowanych - poza względną trudnością, jaką jest upieczenie własnego biszkoptu, wszystko inne naprawdę ciężko zepsuć. Nawet nie trzeba specjalnie wysilać się przy wyrównywaniu kremu na bokach, bo i tak całość na koniec dekorujemy biszkoptami. Pod względem smaku ciasto jest bardzo klasyczne, łączy się tu lubiany krem ze śmietanki i mascarpone, ze świeżymi truskawkami i wilgotnym biszkoptem, o delikatnym kokosowym smaku. Dla ciekawych, biszkopt na wiórkach kokosowych jest nieco cięższy od klasycznego, ale też i i bardziej wilgotny. Myślę, że to bezpieczny wybór na wiosenno-letni, niezbyt ciężki tort "bez wydziwiania" ;) Na wierzch można położyć serca wycięte z plasterków truskawek, tak jak zrobiłam to ja lub po prostu ułożyć kompozycję ze świeżych, jagodowych owoców.


PS Tort ze zdjęć upiekłam na bezglutenowym biszkopcie, ale do obłożenia użyłam już pszennych biszkopcików typu "lady fingers", znalezionych w czeluściach kuchennej szafki. Niemniej, w sklepach z żywnością bezglutenową można się zaopatrzyć w ich odpowiednik dla osób nietolerujących glutenu :)


Składniki (na tort o śr. 20 cm):

Biszkopt kokosowy:
  • 3 duże jajka - oddzielnie białka i żółtka
  • szczypta soli
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 1/2 szklanki mąki pszennej (bezglutenowcy: 1/4 szklanki mąki kukurydzianej i 1/4 szklanki dowolnej skrobi - u mnie ziemniaczana)
  • 1/2 szklanki wiórków kokosowych
  • ewentualnie do naponczowania: 1/3 szklanki ostudzonej herbaty

Krem śmietankowy z truskawkami:
  • 250 ml śmietanki 30 %
  • 250 g mascarpone
  • 200 g świeżych truskawek (lub innych owoców jagodowych)
  • 5,5 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego

Do dekoracji:
  • ok. 200 g biszkoptów typu "lady fingers" (mniej więcej 2 podłużne paczki / 22 sztuki)
  • truskawki i/lub inne owoce jagodowe


Najpierw upiec biszkopt kokosowy. Piekarnik ustawić na temperaturę 170 C. Sam spód formy wyłożyć papierem do pieczenia, boki zostawić nieprzykryte. W misce ubić białka z dodatkiem soli na sztywną pianę, następnie dodawać stopniowo, po trochę cukier, cały czas miksując. Kiedy cukier się rozpuści, a piana będzie lśniąca, dodawać po jednym żółtku, za każdym razem krótko miksując, tylko do połączenia. Odstawić mikser. Do piany z jajek, przesiać mąkę, wsypać kokos i wymieszać delikatnie łyżką, aż ciasto stanie się jednolite. Przełożyć je do formy i od razu włożyć do nagrzanego piekarnika. Piec przez ok. 30-35 minut - przed wyłączeniem piekarnika sprawdzić czy suchy patyczek wbity w środek biszkoptu, wychodzi z niego suchy. Ostrożnie wyjąć ciasto z piekarnika i spuścić je w formie na stół nakryty kuchenną ściereczką, z wysokości ok. pół metra. Odstawić do wyłączonego piekarnika z uchylonymi drzwiczkami i pozostawić do wystygnięcia. 

Po całkowitym wystudzeniu można oddzielić ostrym nożem boki biszkoptu od brzegów formy, wyjąć z niej ciasto i przekroić na 3 równe blaty. Można to zrobić ponownie cienkim, ostrym nożem lub tylko delikatnie naciąć nożem brzegi biszkoptu, a dociąć go nitką.

Przygotować krem śmietankowy. Truskawki umyć, delikatnie osuszyć na ściereczce kuchennej, a następnie pokroić na półplasterki. Śmietankę z dodatkiem cukru pudru i cukru waniliowego ubijać, aż stanie się sztywna. Dodać serek mascarpone i ponownie krótko zmiksować, do powstania jednolitego kremu. Na koniec z powstałego kremu oddzielić ok. 150 g na pokrycie tortu, a do reszty delikatnie wmieszać łyżką pokrojone owoce.

Złożyć tort. Na paterze ułożyć pierwszy blat biszkoptowy - jeśli lubimy wilgotne ciasto, można naponczować herbatą. Wyłożyć połowę kremu z truskawkami, przykryć biszkoptem (opcjonalnie - naponczować), posmarować drugą połową kremu truskawkowego i znowu nakryć biszkoptem (opcjonalnie - naponczować). Boki i wierzch ciasta pokryć odłożonym kremem bez owoców. Boki udekorować biszkoptami, a na wierzchu ułożyć wycięte z plasterków truskawek serduszka lub po prostu całe, świeże owoce jagodowe. 

Przechowywać w lodówce i podawać na świeżo, najlepiej kilka godzin po złożeniu - torty z owocami i bitą śmietaną najlepiej jeść jak najszybciej :)



Smacznego!

Prosty tort bezglutenowy śmietankowo truskawkowy

Tort śmietankowo truskawkowy na kokosowym biszkopcie

Tort śmietankowy z truskawkami bezglutenowy

Tort śmietankowo truskawkowy z biszkoptem kokosowym

Łatwy tort truskawkowy z biszkoptami

Tarta podwójnie kokosowa z kremem czekoladowym - bezglutenowa

Bezglutenowa tarta kokosowa z czekoladą

Gdyby ktoś powiedział mi kiedyś, że upiekę ciasto złożone w jakichś 70% z wiórków kokosowych i będzie mi smakowało - nie dałabym mu wiary. A jednak: wymyśliłam, upiekłam, zjadłam i dzielę się z Wami. Jeśli podobnie jak ja, nie przepadaliście do tej pory za wiórkowanym kokosem, macie szansę go polubić; jeśli na słodką przekąskę chętnie wybieracie popularnego batona w ciemnej czekoladzie lub kokosowe pralinki z migdałem w środku - to w ogóle się nie zastanawiajcie i pieczcie od razu ;) To ciasto to podwójnie kokosowa rzecz, jest słodko, bez popicia trochę zaklejająco, ale moim zdaniem to tylko na plus. W środku cienka warstwa kremu czekoladowego, bo przecież wiadomo, że z czekoladą wszystko może być tylko lepsze. Bezglutenowy (nieskromnie zaznaczę, że bardzo udany!), kruchy spód o wyraźnym maślanym posmaku, podbity jest dodatkiem masy kokosowej, która z góry lekko chrupiąca, skrywa wilgotny miąższ. Absolutnie błogi zapach podczas pieczenia - gwarantowany!


PS. Bezglutenowy spód kokosowy już wykorzystywałam wcześniej w mazurku kokosowym, chociaż zastosowałam w nim inną mieszankę mąk bezglutenowych - Was też zachęcam do kombinowania; to prosty sposób na kruche ciasto, które pomimo braku glutenu, świetnie zachowuje formę, dopieka się na złoty kolor i nie rozpada się podczas krojenia. Proporcje są proste i odpowiednie do formy na tartę standardowej wielkości. Śmiało możecie wykorzystać jako spód do jakiejkolwiek innej tarty, jaką sobie wymarzycie :)




Składniki (na formę o śr. 24 cm):

Kruchy kokosowy spód:
  • 110 g wiórków kokosowych
  • 110 g mieszanki mąk bezglutenowych (lub ew. mąki pszennej), w tym:
    • 40 g mąki jaglanej
    • 40 g mąki kukurydzianej
    • 30 g dowolnej skrobi (u mnie ziemniaczana)
  • 100 g masła, posiekanego na kawałki
  • 1 jajko

Kokosowe nadzienie:
  • 150 g wiórków kokosowych
  • 100 g cukru pudru
  • 2 jajka
  • 60 g roztopionego masła
  • 120 ml mleka
  • 40 g dowolnej skrobi (u mnie ziemniaczana)
  • 1/4 łyżeczki sody
  • 180 g kremu czekoladowego (u mnie Terravita)


Przygotować kruchy spód. Wszystkie składniki wsypać do dużej misy lub wyłożyć na blat i szybko zagnieść z nich ciasto (ważne, by zbyt długo nie rozgrzewać go dłońmi). Wykleić nim ceramiczną lub metalową formę do tarty i schładzać w lodówce przez ok. 1h (jeśli zależy nam bardzo na czasie, ciasto w metalowej formie możemy schładzać przez ok. 30 min. w zamrażalniku).

Po tym czasie włożyć ciasto do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 °C i zapiekać przez ok. 20 minut - do zarumienienia brzegów ciasta. Wyjąć z piekarnika i odłożyć na bok.

Na gorącym spodzie rozsmarować krem czekoladowy (na ostudzonym też można, ale będzie trochę ciężej ;). Wszystkie pozostałe składniki nadzienia wymieszać w dużej misie, po czym delikatnie wyłożyć na krem czekoladowy i wyrównać. Włożyć tartę do piekarnika i piec kolejne 20-25 minut, w tej samej temperaturze. Wierzch powinien wyraźnie się ściąć i przyrumienić. Wyjąć z piekarnika i wystudzić. Ciasto podawać samodzielnie lub z gałką ulubionych lodów.



Smacznego!

Tarta kokosowa z kremem czekoladowym

Bezglutenowa tarta kokosowo-czekoladowa

Cowboy Cookies - owsiane ciasteczka z marchewką i czekoladą

Proste ciasteczka owsiane marchewkowe

Proste do zrobienia ciasteczka, idealne do porannej kawy lub jako słodki dodatek do lunchboxa. Wbrew pozorom, stwarzanym przez dużą ilość płatków owsianych, ciasteczka są miękkie i puszyste. Zaraz po upieczeniu i przestudzeniu mają cienką, apetyczną, kruchą skórkę i brzegi, później miękną ale świetnie dają się przechowywać. A z poniższego przepisu wychodzi ich na tyle dużo, żeby trochę schować na później. Klasyczne cowboy cookies nie zawierają warzywnego dodatku, ale charakteryzują się wysoką zawartością płatków owsianych i czekolady (a także innych dodatków - tutaj lista jest długa, dodajemy to, czego właściwie dusza zapragnie). Tutaj próbujemy jesiennej edycji, inspirowanej ciastem marchewkowym z korzennymi nutami :) Bez problemu udało mi się upiec zadowalającą wersję bezglutenową, a celiakom i osobom bardzo wrażliwym na gluten, przypominam tylko, żeby wybierać płatki owsiane z certyfikatem przekreślonego kłosa. Przepis przewiduje użycie na tyle małej ilości mąki, że można kombinować do woli z jej rodzajem, a ciastka powinny się udać - i mam tu na myśli wszelakie mąki bezglutenowe, jak i pełnoziarniste mąki konwencjonalne. W oryginale z przepisu miało wyjść 18 wielkich ciastek... ale byłyby chyba wtedy wielkości talerza. Ja wolę zdecydowanie mniejsze ciastka, za to w dużej ilości :)



Składniki (na ok. 45 ciasteczek):

  • 200 g miękkiego masła
  • 3/4 szklanki brązowego cukru
  • 2 duże jajka
  • 1 łyżka ekstraktu z wanilii
  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej, może być pełnoziarnista (bezglutenowcy, np.: 3/4 szkl. mąki jaglanej, 1/2 szkl. mąki z ciecierzycy i 1/4 szkl. dowolnej skrobi)
  • 1 łyżeczka sody
  • szczypta soli
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1/2 łyżeczki imbiru
  • 2 szklanki płatków owsianych (najlepiej błyskawicznych; bezglutenowcy wybierają te z certyfikatem)
  • 2 szklanki startej na średnich oczkach marchewki (ok. 225 g)
  • 3/4 szklanki wiórków kokosowych
  • 1 szklanka rodzynek lub żurawiny (opcjonalnie)
  • 1 szklanka posiekanej czekolady (u mnie gorzka i mleczna - pół na pół)

Wymieszać mąkę, sodę, sól, przyprawy korzenne. W oddzielnej, dużej misce ubijać miękkie masło z cukrem przez ok. minutę, do uzyskania puszystej, jasnej masy. Wbić jajka, dodać ekstrakt z wanilii i ubijać jeszcze przez chwilę. Przesiać do misy przygotowane wcześniej suche składniki i krótko zmiksować, do połączenia się składników. Dodać płatki owsiane, marchewkę, wiórki kokosowe oraz rodzynki i czekoladę - jeśli lubimy te dodatki. Wymieszać wszystko łyżką - ciasto będzie klejące i dosyć luźne.

Na wyłożoną papierem do pieczenia blachę, wykładać okrągłe porcje ciasta wielkości dużego orzecha włoskiego, zachowując odstępy. Delikatnie spłaszczać dłonią. Piec w temperaturze 180 °C, przez ok. 15-20 minut (w zależności od wielości), aż brzegi ciastek się przyrumienią. Po wyjęciu z piekarnika, przez chwilę studzić na blasze (jeszcze gorące łatwo połamać). Ciasteczka owsiane można przechowywać w puszce przez 3-4 dni lub zamrozić nawet do kilku miesięcy.


Smacznego!

Łatwe ciasteczka owsiane z czekoladą

Bezglutenowe ciasteczka owsiane marchewkowe

Marchewkowe ciasteczka owsiane bez glutenu
Źródło przepisu (zmodyfikowanego przeze mnie): https://www.kitchentreaty.com

Kokosowy tort na zimno - z mango i chia

Kokosowy tort na zimno z mango i nasionami chia

Z początku zaintrygował mnie ze względu na opis - w końcu to tort bez mąki, cukru, glutenu, laktozy, jaj i orzechów. A kiedy zobaczyłam jak wygląda, od razu wskoczył na priorytetowe miejsce w liście ciast do wypróbowania :) Połączenie mleczka kokosowego i mango to jeden z lepszych letnich duetów, zwłaszcza, kiedy podajemy je w formie deseru na zimno. A wszyscy dobrze wiemy, że ostatnio, mieszkając w Polsce, lepiej nie włączać piekarnika jeśli nie jest to absolutnie konieczne. Tort należy raczej do tych umiarkowanie słodkich, można dosłodzić masę kokosową wedle uznania, nie zapominając przy tym jednak, że dojrzałe mango potrafi zaskoczyć niesamowitą słodyczą miąższu. Tak było w moim przypadku - galaretka z mango i świeże plasterki owocu wystarczyły, żeby deser nie był mdły. Całość naprawdę nie jest trudna do zrobienia, a zachwyca oryginalnym wyglądem i teksturą. No i składem, oczywiście! :)


Składniki (na tortownicę o śr. 24 cm):

Na spód:
  • 150 g wiórków kokosowych
  • 10 daktyli
  • szczypta soli
  • do 50 ml wody - opcjonalnie

Warstwa kokosowa z chia:
  • 800 ml mleczka kokosowego (czyli ok. 2 puszek), dobrej jakości
  • 500 ml wody kokosowej*
  • 2 laski wanilii
  • 4 łyżki erytrolu (u mnie zastąpione ksylitolem; sprawdzi się też inny słód)
  • 10 łyżek nasion chia
  • 10-12 łyżeczek żelatyny (ok. 34 g)
  • 100 ml ciepłej wody

Galaretka z mango:
  • 1 mango - miąższ (moje ważyło 400 g)
  • sok wyciśnięty z 1 cytryny
  • 100 ml ciepłej wody
  • 3 łyżeczki żelatyny (ok. 10 g)
  • do dekoracji: drugie mango, pokrojone w plastry; kwiaty nagietka

* zastąpiłam ją domowym "mlekiem" kokosowym, które przygotowuję miksując 500 ml gorącej wody z 1/4 szklanki wiórek kokosowych; po dokładnym zmiksowaniu, wiórki wycisnęłam przez gazę a powstały napój pozostawiłam do ostygnięcia



Przygotować formę na deser - spód przykryć okrągłym arkuszem papieru do pieczenia, boki natłuścić i również wyłożyć paskami papieru.

Daktyle namoczyć w gorącej wodzie. W czasie, gdy będą namakać, na suchej patelni uprażyć wiórki kokosowe, uważając aby ich nie przypalić. Przesypać je do miski malaksera (lub w przypadku blendera ręcznego - do wąskiego naczynia, w którym łatwiej będzie wszystko zmielić), dodać namoczone daktyle, sól i zmiksować wszystko na jednolitą masę. Jeżeli jest ona zbyt gęsta - dodać odrobiny wody, w której moczone były daktyle i ponownie zmiksować, do uzyskania plastycznej masy. Wyłożyć nią spód tortownicy i schować do lodówki.

Przygotować warstwę kokosową. Do dużego garnka przelać mleczko kokosowe i wodę kokosową, dodać ziarenka i przekrojone laski wanilii. Posłodzić erytrolem (lub inną preferowaną substancją słodzącą) i podgrzewać na małym ogniu, do czasu jego rozpuszczenia. Ostudzić, po czym wyjąć laski wanilii i wsypać nasiona chia. Dokładnie wymieszać i włożyć do lodówki do napęcznienia (na ok. 1 h), co jakiś czas mieszając. Żelatynę wymieszać z ciepłą (ale nie wrzącą) wodą, do uzyskania jednolitej mieszanki, bez grudek. Przelać ją do napęczniałych ziarenek chia i natychmiast wymieszać. Masę wylać na schłodzony spód. Włożyć do lodówki.

Aby przygotować galaretkę, mango zmiksować w malakserze, lub przy pomocy blendera. Można przetrzeć przez sito, aby pozbyć się ewentualnych włókienek (u mnie się bez tego obyło - mango dało się zmiksować na bardzo gładki krem). Mus wymieszać z sokiem z cytryny. Żelatynę dokładnie rozpuścić w ciepłej wodzie i połączyć z musem owocowym. Rozprowadzić go równomiernie na lekko zżelowanej, schłodzonej masie kokosowej.

Po ok. 1 h od przygotowania galaretki, można już udekorować tort. Drugie mango przekroić zgodnie z przebiegiem pestki - wzdłuż płaskich boków odkroić dwa grube plastry, po czym od strony "krawędzi" pestki wykroić symetrycznie dwa mniejsze kawałki. Obrać je ze skórki i pokroić na cienkie plasterki. Ułożyć je na tężejącej galaretce. Przed podaniem można udekorować kwiatami, np. nagietka. Tort przechowywać w lodówce, ale podawany w temperaturze pokojowej smakuje równie dobrze, jak schłodzony.


Smacznego!


Tort na zimno z mleczkiem kokosowym i mango

Owocowy tort na zimno bez glutenu bez laktozy

Torcik bez pieczenia z mango i nasionami chia

Tort bez pieczenia z mleczkiem kokosowym bez laktozy bez glutenu

Tort owocowy bezglutenowy bez laktozy na zimno

Źródło przepisu: http://cookitlean.pl

Śmietankowa tarta z malinami, na kakaowo-kokosowym spodzie

Tarta malinowa z bitą śmietaną bezglutenowa

Tarta z owocami to zawsze niezły pomysł, kiedy zaczyna się sezon na krajowe truskawki i maliny. Ciasto na prawdziwym, ciemnym kakao, z dodatkiem wiórków kokosowych to eksperyment na który wpadłam w ostatniej chwili. Na całe szczęście udało mi się zdobyć odpowiednie składniki (wszak tradycyjnie najlepsze pomysły rodzą się w głowie w dni ustawowo wolne od pracy). Ciasto samo w sobie tak mi smakowało, że może funkcjonować jako odrębny przepis na kruche ciasteczka - jestem z niego bardzo zadowolona. Maliny szkoda mi było zapiekać (jeszcze się nimi nie nacieszyłam, mrożonki kupowane w zimie to jednak nie to), dlatego kakaowy spód wypełniłam najprostszym możliwym nadzieniem - bitą śmietaną i świeżymi owocami. Żeby nie było nudno, część śmietanki wymieszałam ze zmiksowanymi malinami i choć nie widać tego bardzo na zdjęciach, to nadzienie było dwukolorowe ;) Całość delikatna i puszysta, najważniejszym akcentem są tu kwaśne maliny na górze i mocne kakaowo-kokosowe nuty na dole.



Składniki (na formę do tarty o śr. ok. 24-26 cm):


Spód kakaowo-kokosowy:
  • 100 g masła
  • 80 g wiórków kokosowych
  • 2 duże łyżki kakao (ok. 20 g)
  • 70 g mąki owsianej *
  • 45 g mąki kukurydzianej
  • 55 g dowolnej skrobi
  • 1 jajko
  • 60 g cukru pudru

Nadzienie śmietankowo-malinowe:
  • 450 ml śmietanki 36%
  • 50 g jogurtu naturalnego
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżeczki cukru z wanilią
  • 1,5 płaskiej łyżeczki żelatyny + 50 ml wody
  • 85 g malin

* można zamiast 3 rodzajów mąki użyć samej mąki pszennej - jeśli nie potrzebujemy bezglutenowego ciasta 


Przygotować spód. Wiórki kokosowe wymieszać w misce z kakao, wszystkimi rodzajami mąki i cukrem pudrem. Do suchej mieszanki wbić jajko i dodać posiekane na małe kawałki masło. Zagniatać do uzyskania jednolitego ciasta, uformować je w kulę i włożyć do foliowego woreczka. Schładzać przez ok. 1 h w lodówce. Po tym czasie wykleić nim spód formy do tarty i piec w temperaturze 200 ºC, przez ok. 20-25 minut. Wyjąć z piekarnika i pozostawić do całkowitego wystudzenia.

W dużej misie ubić śmietankę na sztywno, pod koniec miksowania dodając cukier puder oraz cukier waniliowy i schować do lodówki. Żelatynę wsypać do małej miseczki i zalać wodą - pozostawić na kilka minut do napęcznienia. Po tym czasie podgrzać ją ostrożnie w kuchence mikrofalowej lub w garnku z gorącą wodą i mieszać, aż zupełnie się rozpuści. Nie podgrzewać dłużej niż to konieczne. Stopniowo, po łyżeczce dodawać ubitą śmietanę do płynnej żelatyny (zabieg ten obniży jej temperaturę i pomoże sprawnie połączyć żelatynę z zimną śmietanką). Na koniec wlać mieszankę do misy z ubitą śmietaną i krótko zmiksować, do połączenia. Odstawić ponownie do lodówki.

Jogurt naturalny zmiksować z malinami (mieszankę można dodatkowo przetrzeć przez sito, aby pozbyć się nasionek). Śmietankę podzielić na dwie części - jedną pozostawić białą, do drugiej wmieszać delikatnie zmiksowane maliny. Obie masy wyłożyć na całkowicie wystudzony spód. Schładzać w lodówce najlepiej kilka godzin przed podaniem. Udekorować świeżymi malinami i listkami, np. werbeny cytrynowej (na zdjęciach), melisy lub mięty.


Smacznego!

Tarta śmietankowa z malinami bez glutenu

Tarta malinowa na kakowo-kokosowym spodzie

Sernik kokosowy z bezą

Sernik kokosowy z bezą

Kiedy chodzi o pieczenie serników, chyba najbardziej lubię te, do których przygotowania nie potrzeba wielu składników. Ten powyższy, poza bezą (która bardzo, ale to bardzo do niego pasuje), nie kryje w sobie morza dodatków, a właściwie składa się z kilku produktów. Kluczem do sukcesu jest ich jakość. Niezbędny będzie porządny twaróg i uczciwe mleko kokosowe w puszce, z którego po schłodzeniu wytrąci się odpowiednia ilość tłustej śmietanki. Warto chociaż raz spróbować sernika na bazie mleka kokosowego, ponieważ jego dodatek sprawia, że masa serowa ma charakterystyczną konsystencję - jak dla mnie, bliską ideałowi. Sernik z tego przepisu jest dosyć zwarty, ale też kremowy, absolutnie nie ma tu mowy o przesuszeniu (które jest moim zdaniem najczęstszym powodem, dla którego sernik nie jest smaczny). Masa nie jest też zbyt słodka, jeśli więc chcielibyście zrezygnować z bezy na wierzchu, to pamiętajcie o dosłodzeniu sera. 


Notka: wyjątkowo podczas pieczenia tego sernika nie wkładałam naczynia z parującą wodą na najniższe pięterko piekarnika - uznałam, że jednak beza musi się wysuszyć w spokoju ;)



Składniki (na tortownicę o śr. 24 cm):

Kokosowy spód:
  • 50 g masła
  • 60 g wiórków kokosowych
  • 60 g mąki pszennej (bezglutenowcy- 20 g mąki kukurydzianej, 20 g owsianej i 20 g skrobi ziemniaczanej)
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki cukru

Masa serowa:
  • 1 kg twarogu sernikowego dobrej jakości (u mnie "Mój ulubiony" z Wielunia)
  • 100 g białej czekolady
  • 3 jajka
  • 200 g śmietanki kokosowej z puszki
  • 120 g cukru
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 3 łyżki skrobi ziemniaczanej

Beza kokosowa:
  • 2 białka
  • 100 g cukru pudru
  • 1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej
  • 50 g wiórków kokosowych


W przeddzień pieczenia sernika, włożyć puszkę z mlekiem kokosowym do lodówki. Dobrze schłodzone rozwarstwi się i z wierzchu będzie można zebrać potrzebną do sernika "śmietankę" kokosową.

Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia. Wszystkie składniki kokosowego ciasta zagnieść szybko w misce i wykleić nim spód formy. Włożyć do piekarnika nagrzanego do temperatury 200 °C, na ok. 10-15 minut (piec do momentu zarumienienia brzegów). Wyjąć z piekarnika, zmniejszyć temperaturę do 160 °C.

W niedużym rondelku roztopić białą czekoladę połamaną na małe kosteczki, trzymając naczynie na małym ogniu, cały czas mieszając. W dużej misie zmiksować wszystkie składniki masy serowej, łącznie z płynną czekoladą. Nie ubijać zbyt długo - tylko do połączenia składników w jednolitą całość. Przelać na podpieczony spód, wyrównać i włożyć do piekarnika o temperaturze 160 °C. Piec przez ok. 45 minut.

W trakcie pieczenia sernika, przygotować bezę. Białka ubić na sztywno, po czym kontynuować miksowanie, dodając stopniowo, małymi porcjami cukier. Kiedy piana stanie się lśniąca, wmieszać delikatnie łyżką wiórki kokosowe i przesianą przez sitko skrobię. Po ok. 45 minutach w piekarnika, wysunąć delikatnie gorący sernik i wyłożyć na niego pianę z białek. Temperaturę zmniejszyć do 125 °C i piec sernik jeszcze przez ok. 1 h. Na koniec wyłączyć piekarnik i wstępnie studzić sernik przy uchylonych drzwiczkach. Całkowicie wystudzony włożyć do lodówki na conajmniej kilka godzin. Podawać schłodzony lub w temperaturze pokojowej.


Smacznego!

Bezglutenowy sernik kokosowy z bezą

Sernik z mleczkiem kokosowym i bezą

Bezglutenowy sernik z mlekiem kokosowym

Sernik z bezą i kokosem

Ciasto bananowe - bez glutenu, laktozy i cukru rafinowanego

Ciasto bananowe bezglutenowe bez cukru i laktozy

Tytuł tego posta nie powinien zniechęcać nikogo - prawdę mówiąc muszę wymyślać jakieś nowe nazwy dla ciast bananowych, żeby odróżnić je od siebie na blogu ;) Pomimo tych wszystkich "bez", ciasto bananowe z tego przepisu nie smakuje wcale "pokutnie" (tj. jak maksymalnie uzdrowiony deser, który po wszystkich prozdrowotnych modernizacjach przestaje dawać przyjemność z jedzenia). Wręcz przeciwnie, jest naturalnie bardzo słodkie, wilgotne, aromatyczne i zdecydowanie wciągające. To taki wypiek, który wyjada się jeszcze na ciepło, prosto z blachy, w dobrym towarzystwie. Ewentualnie do samotnie pitej herbaty i dobrej książki (ale nadal nieostygnięte i z blachy najlepsze!). Jeżeli tak jak ja, użyjecie bardzo dużych bananów, ciasto nie wyrośnie zbyt mocno i w przekroju będzie przypominało nieco chleb na zakwasie ;) W sytuacji, kiedy wolicie uzyskać bardziej puszyste ciasto, użyjcie 3 bananów, lub 4 - ale małych. 



Składniki (na formę o wymiarach 22 x 22 cm):
  • 70 g mąki owsianej bg (lub gryczanej)
  • 50 g mąki kukurydzianej
  • 50 g skrobi ziemniaczanej (lub dowolnej innej skrobi)
  • 1 łyżeczka sody
  • szczypta soli
  • 3 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki imbiru
  • 1/2 łyżeczki kardamonu
  • 4 jak najbardziej dojrzałe banany
  • 2 łyżki miodu
  • 2 jajka
  • 80 g oleju kokosowego
  • 3 łyżki wiórków kokosowych - do posypania


W misce wymieszać wszystkie rodzaje mąki, sodę, sól oraz przyprawy korzenne. W drugiej misce wymieszać mokre składniki: rozgniecione widelcem banany z miodem, jajkami i roztopionym olejem kokosowym. Przelać mokre składniki do suchych i szybko wymieszać - w cieście mogą pozostać małe grudki. Przelać do formy wyłożonej papierem do pieczenia, posypać wiórkami kokosowymi. Piec w temperaturze 180 ºC, przez ok. 45-60 minut. Przed wyjęciem z piekarnika koniecznie sprawdzić suchym patyczkiem, czy ciasto dopiekło się w środku. Przestudzić w formie i podawać.



Smacznego!


Ciasto bananowe bez cukru

Ciasto bananowe z kokosem

Chlebek bananowy bez cukru bez glutenu

Bezglutenowe ciasto bananowe z kokosem