Image Slider

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

Sernik z solonym karmelem i chrupiącym słonecznikiem

Sernik z solonym karmelem

Ten sernik nie idzie na żadne kompromisy - wnętrze z tłustego, kremowego twarogu łączy się gładko ze słuszną dozą kajmakowej, klejącej słodyczy. Żeby nie było zbyt gładko i mdławo - dodajmy do tego solidną porcję chrupiącego, maślanego słonecznika, doprawionego kryształkami soli. Jest dekadencko, ale ze smakiem. A raczej smakami, bo wyczujemy tu słodki, słony i kwaśny w odpowiednich proporcjach. Pomimo dodatków, przewidzianych raczej w ilości na bogato, porządnie schłodzony sernik naprawdę pięknie się kroi i zwieńczy niejeden uroczysty posiłek. Mój do zdjęć wyjechał z lodówki bardzo szybko, bo miałam niewiele czasu na zdjęcia, stąd ponętnie spływająca masa kajmakowa ;)



Składniki (na formę o śr. 24 cm):

Spód:

  • 120 g herbatników (można użyć bezglutenowych)
  • 40 g roztopionego masła
  • 20 g cukru

Masa serowa:
  • 1 kg sera wiaderkowego dobrej jakości (użyłam "Twaróg Sernikowy mielony" Piątnicy w czerwonym wiaderku)
  • 160 g cukru
  • 260 g kwaśnej śmietany (prawie cały duży kubek)
  • 4 jajka
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka skórki startej z cytryny
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1 łyżka skrobi ziemniaczanej

Wykończenie:
  • puszka masy krówkowej/kajmakowej (ok. 460 g)
  • 170 g słonecznika
  • 75 g cukru
  • 60 g roztopionego masła
  • 1 łyżeczka soli (+ więcej, wedle smaku)


Piekarnik ustawić na temperaturę 180 °C.
Okrągłą tortownicę wyłożyć na spodzie papierem do pieczenia (boki pozostawić nieprzykryte). Herbatniki dokładnie pokruszyć - ja robię to wałkiem, przez gruby woreczek lub używam malaksera. Przesypać okruchy do miski, dodać cukier i masło, dokładnie wymieszać. Przełożyć na spód formy i docisnąć, np. używając dna szklanki. Włożyć do piekarnika na 15 minut. Po tym czasie wyjąć i odstawić do wystudzenia, a temperaturę piekarnika obniżyć do 160 °C.

Do misy miksera przełożyć twaróg, dodać cukier i kwaśną śmietanę, krótko zmiksować. Następnie kolejno wbijać po jednym jajku, miksując krótko po każdym dodaniu. Na koniec dodać sól, sok, skórkę z cytryny oraz przesianą skrobię ziemniaczaną i krótko zmiksować do połączenia. Przełożyć masę do formy, wyrównać wierzch.

Przygotować uproszczoną kąpiel wodną przed włożeniem sernika do piekarnika. Zagotować ok. 1 l wody i przelać wrzątek do szczelnej formy. Ostrożnie przenieść ją do piekarnika i ułożyć na najniższym jego piętrze. Sernik ustawić wyżej na kratce (żeby miał kontakt z parą wodną) i piec przez ok. 1 h lub do czasu, aż po potrząśnięciu, sernik będzie widocznie ścięty. Wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i zostawić w środku sernik na ok. godzinę. Po tym czasie można go wyjąć i kiedy całkowicie wystygnie przełożyć do lodówki.

Przygotować dodatki na wierzch sernika. Piekarnik rozgrzać do temperatury 200 °C. Do miski wsypać słonecznik, dodać cukier, sól i płynne masło, dokładnie wymieszać. Przesypać na blachę przykrytą papierem do pieczenia i równomiernie rozprowadzić. Piec przez ok. 12-13 minut do wyraźnego skarmelizowania, pilnując przy tym aby ziarna się nie przypaliły (przemieszać 3-4 razy łyżką podczas pieczenia). Wyjąć z piekarnika i pozostawić do całkowitego wystudzenia (jeśli będą już bardzo mocno skarmelizowane i grozi im przypalenie, najlepiej od razu zdjąć je z gorącej blachy i przesypać do szklanego/ceramicznego naczynia).

Schłodzony sernik posmarować masą krówkową, a wierzch obsypać rozkruszanym w palcach słonecznikiem w karmelu. Na koniec można posypać szczyptą soli (świetnie sprawdzi się ta w płatkach). Schładzać najlepiej przez kilka godzin przed podaniem.



Smacznego!

Sernik ze słonecznikiem w karmelu

Sernik z solonym karmelem

Sernik z masą kajkamową

Sernik z toffi i słonecznikiem

Sernik solony karmel

Wilgotny sernik ze słonecznikiem


Tarta sernikowa z mango - bezglutenowa

Tarta z serem i galaretką mango

Dokładnie rok temu upiekłam tartę-emanację wszelkich tęsknot za słońcem. Zupełnie nie wiem jak to się stało, że zdjęcia przeleżały na dysku rok, ale czuję, że teraz znowu jest idealny czas na ten przepis.
Deser jest lekki, przyjemnie łączy kilka konsystencji i znajdziecie w nim: serowe wnętrze z sokiem pomarańczowym, mnóstwo musu z mango i ukryte w bezglutenowym, kruchym spodzie wiórki kokosowe. Wszystko, czego trzeba, zdobyć można bez problemu nawet w środku długiej, polskiej zimy, a piekarnik włączycie tylko na etapie przygotowania spodu. Upieczcie ku uciesze, na rozjaśnienie ciemnych dni i zaspanych myśli :) 


PS standardowo na zdjęciach jest wersja bezglutenowa, ale spód można upiec też na mące pszennej.


Składniki (na tartę o śr. 24 cm):

Kruchy spód bezglutenowy:
  • 130 g mąki pszennej (bezglutenowcy: 50 g dowolnej skrobi <u mnie ziemniaczana>, 40 g mąki gryczanej, 40 g kukurydzianej)
  • 2 łyżki kakao
  • 100 g masła, posiekanego
  • 50 g wiórków kokosowych
  • 2 łyżki cukru
  • 1 jajko

Masa serowa na zimno:
  • 2,5 łyżeczki żelatyny
  • 100 ml soku pomarańczowego, najlepiej świeżo wyciskanego
  • 100 g białej czekolady
  • 600 g sera wiaderkowego (użyłam Pesidenta)

Galaretka mango:
  • 2,5 łyżeczki żelatyny
  • sok wyciśnięty z 1 limonki (można zastąpić cytryną)
  • 50 ml ciepłej wody
  • 300 ml pulpy z mango*
  • opcjonalnie: dosłodzić do smaku


* użyłam puszkowanego musu marki Doyal - jest dosładzany, dlatego nie dodawałam już cukru do galaretki na cieście.


Najpierw przygotować spód. Wszystkie rodzaje mąki przesiać z kakao do jednej miski. Dodać pozostałe składniki i zagnieść z nich jednolite ciasto. Wykleić nim formę do pieczenia tarty (ja użyłam metalowej, z wyjmowanym dnem). Nakryć całość folią i wstawić do lodówki na ok. 2 h do schłodzenia. Po tym czasie wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 200 ºC i piec przez ok. 25 minut. Wyjąć z piekarnika i zostawić do całkowitego wystudzenia.

W międzyczasie zrobić masę serową. Do ceramicznej/szklanej miseczki wsypać żelatynę i zalać sokiem pomarańczowym. Pozostawić na 10 minut, do napęcznienia. Rozpuścić białą czekoladę połamaną na kosteczki - na palniku w garnku o grubym dnie lub w ceramicznej/szklanej miseczce, używając mikrofalówki. Zdjąć ze źródła ciepła i stopniowo, po łyżce dodawać ser, dokładnie mieszając.
Miseczkę z napęczniałą żelatyną delikatnie podgrzać w kuchence mikrofalowej, lub stosując kąpiel wodną (czyli opierając miseczkę nad garnkiem z gorącą wodą), uważając, żeby się nie zagotowała. Do płynnej, jednolitej mieszanki dodawać stopniowo, po łyżce masę serowo-czekoladową. Kontynuować, aż do całkowitego połączenia. Masę serową wylać na ostudzony, kruchy spód i wyrównać. Włożyć do lodówki.

Przygotować galaretkę mango. Żelatynę wsypać do miseczki i zalać sokiem limonkowym, zostawić na kilka minut do napęcznienia. Dolać ciepłą wodę i mieszać galaretkę z żelatyny, aż całkowicie się rozpuści. Stopniowo połączyć z musem mango. Przelać na masę serową i włożyć na kilka godzin do lodówki.



Smacznego!

Tarta z galaretką mango i kokosem

Bezglutenowa tarta mango

Sernik na zimno z mango

Sernik na zimno z mango

Bezglutenowa tarta z mango

Bezglutenowy sernik na zimno

Łatwy sernik kokosowy - z przepisu babci

Prosty sernik kokosowy

Dzisiaj dzielę się sprawdzonym przepisem, który upatrzyłam sobie w pokaźnej kolekcji receptur, zbieranych i spisywanych przez moją babcię. To nie jest typowy sernik - pomimo tego, że przepis jest dosyć wiekowy. To wypiek o konsystencji kruchego, wilgotnego serowego bloku, z wyraźną posmakiem wiórków kokosowych. Dla mnie coś między sernikiem, a ciastem. Od razu mnie zaciekawił, przez dodatek dużej ilości kokosa i proszku do pieczenia. Dzięki sporej ilości masła, ma bogaty smak i dopieka się na złoty kolor. To taki niezawodny przepis w którym nie można zbyt wiele zepsuć, a mimo to jest niesztancowy i może miło Was zaskoczyć - zobaczcie sami, przepis krótki, ale konkret!


Składniki (na formę o śr. 26 cm):
  • 6 dużych jajek - oddzielnie białka i żółtka
  • 200 g masła, miękkiego
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 500 g twarogu sernikowego
  • 300 g wiórków kokosowych
  • opcjonalnie: 1 łyżka likieru Amaretto (to mój dopisek ;)


Miękkie masło zmiksować na puch z dodatkiem cukru i żółtek - dodawanych stopniowo, po jednym. Dodać proszek do pieczenia i ser, krótko zmiksować.

Do oddzielnej miski przelać białka, dodać szczyptę soli i ubić je na sztywną pianę. Przełożyć ją do masy serowej, wsypać kokos (dodać likier, jeśli używamy) i wszystko delikatnie wymieszać łyżką, aby masa pozostała jak najbardziej puszysta. 

Przełożyć masę do natłuszczonej i wyłożonej na spodzie papierem do pieczenia tortownicy i wyrównać wierzch. Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 160 ºC, przez ok. 50-60 minut. Studzić w uchylonym piekarniku, sernik delikatnie opadnie.



Smacznego!

Łatwy bezglutenowy sernik z kokosem

Łatwy sernik kokosowy bezglutenowy

Sernik z wiórkami kokosowymi

Łatwy sernik kokosowy bez glutenu


***

Wracając do testowania produktów Schär - ostatnio miałam przyjemność próbować w ramach naszej współpracy ciasteczek... serowych. Nie tak oczywiste dla blogera skupionego na słodkościach ;) Mini C's Cheese nazwałabym miniaturowymi krakersami z nienachalnym posmakiem sera, chociaż są zdecydowanie mniej tłuste (i dobrze!) niż te klasyczne, których nigdy za bardzo nie lubiłam. 

Bezglutenowe krakersy Schar

Bezglutenowe krakersy mieszczą się w niewielkiej paczuszce i co jest małym szczegółem, ale cieszy - mają praktyczną nalepkę, którą można użyć do zamknięcia opakowania, jeśli nie zjemy wszystkiego naraz.

Krakersy serowe Mini C's Cheese

A jeśli o ich zastosowanie w kuchni chodzi, to wpadły mi w ręce po tym, jak ugotowałam zupę-krem z białych warzyw. I potrzebowałam do niej czegoś, co urozmaiciłoby jednolitą konsystencję. Mini C's Cheese jak dla mnie pasowały idealnie! Od tego czasu zamiast wyjadać wszystkie z paczuszki, część chowam do kuchennej szafki, żeby dodać sobie jako bezglutenowe grzanki do zupy ;)

Bezglutenowe krakersy serowe Schar

Mini C's Cheese Schar


Wpis powstał we współpracy z producentem certyfikowanej żywności bezglutenowej, firmą Schär.

Schar logo

Bezglutenowa karpatka z budyniowym kremem toffi

Karpatka bezglutenowa z kremem budyniowym

Pamiętam moją dziką radość, kiedy po raz pierwszy spróbowałam upiec bezglutenowe ciasto parzone z samodzielnie wymieszanych naturalnych mąk bezglutenowych i okazało się to nie tylko wykonalną, ale i niezbyt skomplikowaną misją :) Były to wówczas niewielkie eklerki wyciskane ze szprycy, a prawdziwym wyzwaniem okazało się dopiero pełnowymiarowe ciasto.



Przed tą wersją karpatki wypróbowałam dwie inne i chociaż smak i konsystencja ciasta były zadowalające, to nie mogłam uzyskać wyrazistego pofalowania - któremu wypiek zawdzięcza przecież swoją nazwę. Tym razem posiłkowałam się przepisem zaczerpniętym z podarowanej mi książki, poświęconej stricte pieczeniu bez glutenu i w końcu się udało. Karpaty wypiętrzyły się, a ciasto było tak pyszne, że rozeszło się w jedno popołudnie. Sama wprowadziłam tylko niewielkie modyfikacje, takie jak dodatek toffi z puszki do tradycyjnego, budyniowego nadzienia. 


PS Post piszę na trzy raty prosto z Paryża - pozdrawiam Was więc z samego serca Montmartre, siedząc w pościeli z laptopem i nadgryzionym Pain au chocolat ;) A jeśli lubicie podglądać migawki z podróży - trochę widoków, próby uchwycenia atmosfery miasta, to zapraszam na mojego Instagrama ♥️


Składniki (na tortownicę o śr. 24 cm):


Bezglutenowe ciasto parzone:
  • 120 g mąki ryżowej, białej
  • 80 g mąki/skrobi ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia
  • 100 ml oleju
  • 1 szklanka wody (ok. 250 ml)
  • 1/5 łyżeczki soli
  • 4 jajka
  • cukier puder do posypania


Krem budyniowy toffi:
  • 700 ml mleka
  • 3 łyżki mąki/skrobi ziemniaczanej
  • 200 g miękkiego masła
  • 240 g toffi z puszki (lub w wersji ze zwykłym, waniliowym budyniem - 150 g cukru)
  • 1 opakowanie cukru waniliowego


Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, przesiać. Do rondelka wlać olej i wodę, nakryć i doprowadzić do wrzenia, posolić. Zdjąć z ognia i natychmiast dodać mączną mieszankę, energicznie mieszając drewnianą/sylikonową łopatką, aż do uzyskania lepkiego ale gładkiego ciasta (uwaga: ciasto zbija się w "kluchę", to normalny proces - trzeba ją rozcierać o brzeg garnka, aż stanie się jednolitą kulką ciasta ;). Odstawić do wystudzenia. Do lekko ciepłego ciasta można dodawać kolejno po jednym jajku, po każdym chwilę miksując, aż wszystkie się dobrze połączą.

Formę wyłożyć papierem do pieczenia. Równomiernie rozmarować na niej 1/2 ciasta, pomagając sobie łopatką moczoną w wodzie. Jeśli mamy dwie formy o tej samej średnicy - można upiec dwa blaty jednocześnie, zamieniając je pięterkami w połowie pieczenia. Jeśli dysponujemy jedną formą - można piec oddzielnie, jeden blat po drugim. Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 200 ºC, przez ok. 30 minut. Wyjąć z studzić na papierze do pieczenia, później delikatnie odkleić.

Przygotować krem. 500 ml mleka przelać do rondelka, w reszcie rozprowadzić 3 łyżki mąki ziemniaczanej i dokładnie rozmieszać. Do mleka w garnku dodać cukier waniliowy (i 150 g cukru - o ile nie będziemy dodawać toffi) i zagotować. Wlać mleko z dokładnie rozmieszaną mąką i chwilę mieszać, pozostawiając garnek na palniku. Kiedy budyń będzie jednolity i zgęstnieje, odstawić do wystudzenia. Masło utrzeć na puszystą, jasną masę. Miksować dalej, dodając stopniowo, po łyżce masło i toffi na zmianę.

Wystudzone blaty przełożyć kremem budyniowym, zostawiając wolny margines - po złożeniu lekko podociskać dłonią, żeby masa dobrze wypełniła ciasto. Karpatkę chłodzić przez kilka godzin w lodówce. Do podania oprószyć cukrem pudrem.


Smacznego!

Karpatka bezglutenowa z kremem budyniowym

Karpatka bez glutenu z kremem

Łatwa karpatka bezglutenowa

Karpatka z budyniowym kremem toffi

Bezglutenowe ciasto ptysiowe

Przepis na karpatkę bezglutenową
Źródło przepisu (z moimi modyfikacjami): "Pyszne wypieki bez glutenu", Wydawnictwo Olesiejuk

Bezglutenowy sernik "Oreo" na zimno

Sernik Oreo na zimno

Moja wersja szalenie popularnego sernika z dodatkiem ciasteczek (wzorowanych na) Oreo. Przepis jest całkowicie bezglutenowy, choć ciężko to odgadnąć, mając kawałek sernika na talerzyku - bezglutenowe ciasteczka których użyłam w zastępstwie Oreo, smakują łudząco podobnie do kultowych markiz z białym kremem. Do wykonania przepisu potrzeba dwóch opakowań ciasteczek Chocolate O's - wiem, że ciężko jest wytrzymać bez podjadania ich w trakcie przygotowań, więc spokojnie, kilka możecie z góry spisać na straty ;) Sernik wychodzi bardzo lekki, piankowy, a w smaku przypomina mleczny, ciasteczkowy shake.


Składniki (na tortownicę o śr. 20 cm):

Ciasteczkowy spód:

Masa serowa:
  • 250 serka mascarpone
  • 350 g serka kremowego (użyłam serkaa President)
  • 50 g cukru pudru
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 5,5 łyżeczki żelatyny (ok. 15 g) + 80 ml wody
  • 200 ml schłodzonej śmietanki 30 %
  • 12 ciastek (120 g) Chocolate O's

Kakaowa polewa lustrzana:
  • 3/4 łyżeczki żelatyny + 1 łyżka gorącej wody
  • 40 g masła
  • 3 łyżki cukru
  • 1,5 łyżki kwaśnej śmietany
  • 2 łyżki kakao
  • 4 ciastek Chocolate O's


Spód formy na sernik wyłożyć papierem do pieczenia. Przygotować ciasteczkowy spód. Całe ciastka (razem z nadzieniem) drobno zmiksować w malakserze lub rozkruszyć wałkiem, zamknięte w grubym, foliowym woreczku. Wymieszać z roztopionym masłem, wsypać na spód formy i docisnąć lekko łyżką.

W misce zmiksować mascarpone, serek kremowy, cukier i cukier waniliowy. Żelatynę wsypać do miseczki i zalać wodą, odstawić na 10 minut do napęcznienia. W międzyczasie ubić na sztywno śmietankę. 

Rozpuścić napęczniałą żelatynę w kąpieli wodnej lub wkładając ją na chwilę do mikrofalówki (u mnie wystarczyło ok. 15-20 s). Ważne, aby kontrolować rozpuszczanie żelatyny, żeby nie doprowadzić do jej zagotowania. Kiedy będzie już jednolita, stopniowo, po łyżce dodawać wcześniej przygotowaną masę serową i dokładnie mieszać do połączenia (obniży to temperaturę żelatyny i sprawi, że nie zbije się w grudki). Przelać ją do reszty sera i zmiksować. Na koniec wmieszać delikatnymi ruchami ubitą śmietanę i pokruszone ciasteczka. Masę wyłożyć na ciasteczkowy spód i wyrównać. Włożyć formę do lodówki na kilka godzin, a najlepiej całą noc.

Przygotować polewę lustrzaną. Żelatynę zalać gorącą wodą i odstawić na bok. W niewielkim naczyniu rozpuścić masło z cukrem, kwaśną śmietaną i kakao. Doprowadzić do wrzenia, cały czas mieszając. Zdjąć z palnika i po chwili do gorącej mieszanki dodać żelatynę, wymieszać do rozpuszczenia. Poczekać, aż polewa przestygnie i nieco zgęstnieje, po czym udekorować wierzch i boki sernika. Najwygodniej jest najpierw oblewać same brzegi deseru, a na końcu wylać na środek resztę polewy i rozsmarować kilkoma szybkimi ruchami. Udekorować wierzch ciastkami, po czym włożyć sernik do lodówki, żeby polewa całkowicie stężała.


Smacznego!

Sernik Oreo

Sernik Oreo bez pieczenia

Sernik na zimno z Oreo

Bezglutenowy sernik z Oreo

Bezglutenowy sernik na zimno

Bezglutenowy sernik z Chocolate O's Schar

Sernik Oreo bez pieczenia

Lekki sernik na zimno
 Źródło przepisu na polewę: https://www.mojewypieki.com

Bezglutenowe Oreo Chocolate O's Schar


Wpis powstał we współpracy z producentem certyfikowanej żywności bezglutenowej, firmą Schär.

Schar logo

Puszysty sernik z dżemem

Prosty sernik z dżemem

Prosty sernik, który być może zechcecie upiec po znalezieniu zapomnianego dżemu w kącie lodówki, lub w przypływie chęci na coś słodkiego, co można zrobić relatywnie szybko. W moim wykonaniu to raczej sernik-mikrusek (na dwa posiedzenia dla pary i koniec!), bo tylko tyle składników miałam do wykorzystania. Niemniej, wyszedł naprawdę niezły i w razie potrzeby, możecie śmiało podwoić składniki i piec w większej tortownicy. Albo dodać w miejsce dżemu świeże owoce, kiedy tylko się pojawią! Konsystencja raczej poprawna politycznie - delikatnie wilgotna i napowietrzona, dzięki ubitym białkom. Powinna pogodzić różne gusta ;) Spód bardzo przyjemnie chrupie w dniu upieczenia sernika, więc najlepiej zjeść go jak najszybciej! 


Przepis (na tortownicę o śr. 20 cm):

Spód z płatków kukurydzianych:
  • 60 g płatków kukurydzianych*
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżki (ok. 30 g) roztopionego oleju kokosowego lub masła

Masa serowa:
  • 170 g kwaśnej śmietany 18 %
  • 225 g twarogu sernikowego, z wiaderka
  • 40 g cukru
  • 2 jajka - oddzielnie białka i żółtka
  • szczypta soli
  • 1 saszetka budyniu śmietankowego bez cukru (bezglutenowcy: 40 g skrobi ziemniaczanej)
  • 90 g ulubionego dżemu (użyłam truskawkowego)


* użyłam Corn Flakes w czerwonym opakowaniu - co ważne dla osób na ścisłej diecie bezglutenowej, od dłuższego czasu mają już certyfikat przekreślonego kłosa

Spód formy, w której pieczony będzie sernik wyłożyć papierem do pieczenia, boki delikatnie natłuścić.

Płatki kukurydziane rozdrobnić na grube okruchy blenderem w dedykowanym pojemniku z ostrzami lub w grubym woreczku, przy pomocy wałka. Wymieszać z cukrem i rozpuszczonym tłuszczem. Wyłożyć spód formy, wyrównać i delikatnie docisnąć.

Piekarnik nastawić na temperaturę 170 ºC. W misie zmiksować śmietanę z twarogiem, cukrem pudrem i żółtkami. W oddzielnym naczyniu ubić na sztywno białka z dodatkiem soli. Do masy serowej wmieszać delikatnie pianę z białek i przesiany proszek budyniowy (nie miksować). Przelać na przygotowany spód, wyrównać wierzch i wyłożyć kilka porcji dżemu. Przy pomocy łyżeczki można je delikatnie rozprowadzić po powierzchni sernika.

Piec w temperaturze 170 ºC, przez ok. 25 minut - ważne, aby nie przesuszyć sernika! Pozostawić do wystudzenia w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami. Po wystudzeniu uwolnić sernik, delikatnie przejeżdżając ostrym nożem wokół wewnętrznej krawędzi formy.



Smacznego!

Sernik na spodzie z płatków kukurydzianych

Szybki sernik z dżemem truskawkowym

Bezglutenowy sernik z dżemem

Łatwy sernik z dżemem

Pieczony sernik z dżemem

Sernik z białą czekoladą i Michałkami

Sernik z białą czekoladą i Michałkami

Sernik, przywodzący na myśl najlepsze, nowojorskie wzorce ;) Chociaż nie jest to klasyczny New York Cheesecake (taki, możecie znaleźć tutaj), to jednak mocno go przypomina. Charakterystycznie kremowy (wręcz mazisty) w strukturze, lekko słony i z wyczuwalną kwasowością cytryny w tle. Trzeba to lubić, ale jak już się oswoicie i rozsmakujecie w takich klimatach, to nie ma zmiłuj! Na jednym kawałku się nie skończy. Zwłaszcza, jeśli pozwolicie sernikowi porządnie przegryźć się w lodówce przez jakąś dobę - moim zdaniem właśnie tyle czasu potrzebuje, żeby osiągnąć swoje apogeum smaku.


Składniki (na tortownicę o śr. 24 cm):

Spód:
  • 120 g herbatników (bezglutenowcy wybierają te z certyfikatem)
  • 5 łyżek (ok 25 g) wiórków kokosowych
  • 50 g płynnego masła

Masa serowa:
  • 200 g białej czekolady
  • 150 kwaśnej śmietany
  • 800 g sera śmietankowego*
  • 30 g cukru pudru
  • 2 jajka
  • 1 opakowanie (40g) budyniu śmietankowego/waniliowego bez cukru
  • 2 łyżeczki skórki otartej z cytryny
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego

Na wierzch:
  • ok. 8 białych Michałków
  • garść migdałów

* chodzi o tłusty, bardzo gładki serek (przypominający np. Philadelphię) - ja użyłam wiaderkowego sera śmietankowego "Twój Smak" z Piątnicy (tutaj zdjęcie); nada się on idealnie do wszelkich serników w stylu amerykańskim, jest mazisty i lekko solony - do tego sernika można użyć innego, porządnie zmielonego, tłustego twarogu sernikowego, ale dobrze jest wtedy samemu dosolić go do smaku


Piekarnik ustawić na temperaturę ok. 180 ºC. Przygotować spód sernika - herbatniki dokładnie rozkruszyć (do piaskowej konsystencji) w zamykanym pojemniku, przykręcanym do blendera ręcznego albo przy pomocy wałka, przez gruby woreczek strunowy. Okruchy dokładnie wymieszać z kokosem i rozpuszczonym masłem. Wysypać do tortownicy i dociskając łyżką, wykleić spód i boki formy wilgotnymi herbatnikami. Włożyć do nagrzanego piekarnika i podpiekać spód przez ok. 10-15 minut, do zarumienienia. Po tym czasie tortownicę wyjąć, a piekarnik przestawić na temperaturę 160 ºC.

Białą czekoladę rozpuścić w rondelku z kwaśną śmietaną. Podgrzewać na małym ogniu, cały czas mieszając, żeby nie doszło do przypalenia - jednolitą, płynną masę odstawić na bok. Do dużej misy przełożyć serek śmietankowy, dodać płynną mieszankę czekoladową i cukier puder. Zmiksować na gładką masę, kontynuując mieszanie, dodawać po jednym jajku. Na koniec przesiać do masy proszek budyniowy, dodać skórkę z cytryny i cukier waniliowy i krótko zmiksować. Przelać na podpieczony spód, wyrównać wierzch i włożyć do piekarnika. Piec w temperaturze 160 ºC, przez ok. 40-45 minut (środek powinien być tylko lekko ścięty). Wyłączyć piekarnik, sernik zostawić w środku, a drzwiczki piekarnika lekko uchylić. Po ok. 1 h można wyjąć na blat i po całkowitym wystudzeniu schować do lodówki na przynajmniej kilka godzin. Sernik osiąga idealną konsystencję i smak po ok. dobie od upieczenia :) Przed podaniem udekorować posiekanymi Michałkami i migdałami.


Smacznego!

Sernik z białą czekoladą

Sernik z białymi Michałkami

Sernik nowojorski z białą czekoladą