Image Slider

Czekoladowe ciasto z gruszkami, bez mąki

Czekoladowe ciasto z gruszkami wilgotne bez mąki

Esencjonalne ciasto dla fanów czekolady. Mocno kakaowe, wilgotne, bez zbędnej mąki - takie, jak lubię najbardziej :) Tekstura jest jednak trochę inna, niż np. w popularnym na blogu, najlepszym cieście czekoladowym. Tamto ma gładszą strukturę, w tym poniżej występuje ziarnistość, przywodząca na myśl bardziej tradycyjne ciasta - a to za sprawą mielonych orzechów. Nie zmienia to jednak faktu, że wypiek nie rośnie zbyt mocno, ma zwartą i bardzo wilgotną konsystencję, a co za tym idzie, dobrze zachowuje świeżość.


Składniki (na formę o śr. 20 cm):
  • 85 g cukru pudru
  • 85 g mielonych orzechów laskowych (można zamienić na migdały)*
  • 85 g czekolady deserowej połamanej na kostki
  • 85 g posiekanego masła 
  • 3 jajka
  • 2 kopiaste łyżki kakao
  • ok. 400 g gruszek**

* autorka sugeruje, aby mączkę przygotować samemu; orzechy laskowe w skórce wyłożyć na blachę i piec w piekarniku nastawionym na 180 ºC przez ok. 20 minut, po czym wystudzić, zetrzeć ściereczką wierzchnią skórkę i zmielić krótko (aby nie zamieniły się w pastę!) na mączkę np. w pojemniku z ostrzami, dołączanym do blendera
** u mnie 2 duże, po obraniu i wycięciu gniazd nasiennych zostało ok. 350 g; najlepsze do tego przepisu będą twarde odmiany gruszek


Piekarnik nastawić na temperaturę 180 ºC. Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, boki delikatnie natłuścić i oprószyć odrobiną cukru pudru. Gruszki obrać ze skórki, wyciąć gniazda nasienne.

W szklanej miseczce roztopić czekoladę z masłem (można zrobić to w kąpieli wodnej, albo podgrzewając stopniowo w mikrofalówce). Przemieszać od czasu do czasu, aż składniki się połączą, odstawić na bok do przestudzenia. 

Oddzielić żółtka od białek. Żółtka ubić w misce z cukrem pudrem, do uzyskania, puszystej, jasnej masy. Przełożyć ją do roztopionej czekolady, dodać zmielone orzechy i wymieszać. 

Białka ubić w oddzielnej misce na sztywną pianę. Ok. 1/4 białek przełożyć do masy czekoladowej i wmieszać, rozluźniając tym samym jej strukturę (może stać się nieco zbita po wmieszaniu orzechów). Dodać resztę białek, przesiać kakao i delikatnymi ruchami wmieszać, żeby uzyskać napowietrzone, jednolite ciasto. Przełożyć je do formy, wyrównać. Na wierzchu ułożyć plasterki gruszek.

Piec w temperaturze 180 ºC przez ok. 40 minut. Po wyjęciu z piekarnika zostawić na 20 minut do ostudzenia w formie. Po tym czasie ostrym nożem można oddzielić brzeg ciasta od formy i zdjąć obręcz, całkowicie wystudzić. Podawać oprószone cukrem pudrem.



Smacznego!


Czekoladowe ciasto z gruszkami bezglutenoweWilgotne ciasto czekoladowe z owocami

Bezglutenowe ciasto czekoladowe z gruszkami

Ciasto czekoladowe z gruszkami i mielonymi orzechami

Źródło przepisu (z moimi modyfikacjami): "National Trust Simply Baking", Sybil Kapoor

Amerykańskie ciastka z czekoladą i malinami

Amerykańskie ciastka z czekoladą i malinami

Ciastka w amerykańskim stylu, typowe Chocolate Chip Cookies - czyli duże, bardzo słodkie i napakowane po brzegi kawałkami czekolady. Od kruchych ciastek wypiekanych powszechnie w Polsce, różnią się użyciem miękkiego, ubitego na puch masła, a w efekcie - luźniejszym ciastem, którego nie da się wykrawać foremkami. Wykłada się je na blachę łyżką, więc to świetny wypiek przy ograniczonym czasie. Konsystencja Chocolate Chip Cookies też jest specyficzna - chrupkie boki, otaczają lekko ciągnące wnętrze. Dodatek malin moim zdaniem fantastycznie przełamuje mocną słodycz, ale jeśli ciastka mają poleżeć - lepiej zrezygnować z dodatku świeżych owoców, które sprawiają, że wypiek jest mniej trwały i szybciej łapie wilgoć. 



Składniki (na ok. 20-24 duże ciastka):

  • 2 szklanki mąki: 1 szkl. owsianej, 1/2 gryczanej i 1/2 orkiszowej*
  • szczypta soli
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 płaskiej łyżeczki sody
  • 2 duże jajka
  • 160 g rozpuszczonego masła
  • 50 g mlecznej czekolady
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 2 garści malin



* aby uzyskać ciastka bezglutenowe, wystarczy wybrać mąkę owsianą z certyfikatem przekreślonego kłosa, a mąkę orkiszową zastąpić tą samą ilością wybranej mąki bezglutenowej - np. kukurydzianą, jaglaną czy ryżową


Do misy miksera wlać płynne, ale przestudzone masło, dodać cukier i zmiksować na jednolitą masę. Dodawać po jednym jajku, cały czas miksując, do dokładnego połączenia składników. 

W oddzielnej misce wymieszać wszystkie rodzaje mąki, sól i sodę. Przesypać do płynnych składników w misie i wymieszać łyżką do połączenia (nie powinno być żadnych suchych grudek mąki). Na koniec wmieszać do ciasta posiekaną mleczną i gorzką czekoladę. 

Piekarnik nagrzać do 200 ºC. Blachę do pieczenia wyłożyć pergaminem, kłaść na niej porcje ciasta wielkości orzecha włoskiego, pamiętając o pozostawieniu dużych odstępów (ciastka mocno rosną i rozlewają się podczas wypiekania). Przed włożeniem do piekarnika, w każdą porcję powciskać po kilka malin. Piec przez ok. 10-15 minut. Ciastka gotowe do wyjęcia powinny mieć zrumienione brzegi i miękki środek, ponieważ będą jeszcze zastygać przez ok. 15 minut poza piekarnikiem. Ciastka studzić przez 10-15 minut na blasze (inaczej się pokruszą), normalne jest, że lekko opadają. Po tym delikatnie ściągać na kratkę. 

Po wystudzeniu, można przechowywać w zamkniętej puszce, pamiętając jednak, że ze względu na maliny, ciastka nie mogą długo leżeć. 



Smacznego!

Bezglutenowe ciastka z kawałkami czekolady

Owsiane ciastka z czekoladą i malinami

Amerykańskie ciastka z czekoladą bez glutenu

Bardzo wilgotne czekoladowe ciasto marchewkowe

Czekoladowe ciasto marchewkowe bezglutenowe

Ciasto proste, jak pieczenie muffinek: czyli dwie miski, nie za dużo czasu, minimum cierpliwości i voilà. Trochę już jesienne i nieco uzdrowione, bo kryje w sobie całkiem pokaźną ilość marchewki. Przedstawiam moją nową interpretację marchewkowego klasyka - super wilgotne czekoladowe ciasto, do którego nie musicie mieć nawet masła czy... czekolady ;) Intensywnie kakaowe (aż tak, że tworzy się przekonująca iluzja czekoladowości!), długo zachowujące świeżość, w środku wręcz klejąco wilgotne. Wciąga bardziej niż się spodziewałam :) Dodatkowym plusem jest to, że można je upiec będąc na diecie wykluczającej gluten oraz laktozę.


PS Plasterki bananów na wierzchu nie są koniecznością - sama upiekłam ciasto drugi raz już bez nich i było równie dobre!




Składniki (na formę o śr. 24 cm):
  • 55 g mąki owsianej (bezglutenowcy wybierają tą z certyfikatem)
  • 75 g dowolnej skrobi (u mnie ziemniaczana)
  • 1 i 1/3 płaskiej łyżki proszku do pieczenia
  • 1 łyżka zmielonego siemienia lnianego
  • 3 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka kawy (najlepiej świeżo mielonej)
  • 2 duże jajka
  • 195 g cukru
  • 180 ml oleju
  • 325 g marchewki - startej na grubych oczkach

Na wierzch (opcjonalnie):
  • 1 banan - pokrojony na plasterki
  • polewa kakaowa: 2 łyżki oleju kokosowego nierafinowanego, 1,5 łyżki cukru, 1 łyżka mleka roślinnego, 1 łyżka kakao

Przygotować dwie miski. W pierwszej wymieszać obie mąki, proszek do pieczenia, siemię, kakao oraz kawę. Do drugiej wbić jajka i dokładnie wymieszać trzepaczką lub mikserem z cukrem i olejem. Zawartość obydwu misek połączyć ze sobą i szybko przemieszać. Dodać startą marchewkę i ponownie krótko wymieszać, do połączenia składników.

Ciasto przelać do ceramicznej formy (sprawdzi się też silikonowa, czy metalowa - wyłożona papierem do pieczenia), wyrównać wierzch. Włożyć do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 ºC i piec przez 40 minut. Jeśli planujemy wersję z bananami na wierzchu - wystarczy pod koniec pieczenia (po ok. 30 minutach w piekarniku), wyłożyć na ciasto plasterki bananów. Gotowe ciasto wyjąć z piekarnika i studzić na blasze. Kroić można dopiero po wystudzeniu, bo ciasto "zastyga" i uzyskuje odpowiednią strukturę jeszcze po wyciągnięciu z piekarnika.

Przed podaniem można przygotować dodatkowo prostą polewę kakaową. W garnuszku rozpuścić olej kokosowy z dodatkiem cukru i mleka roślinnego, po czym dodać kakao i mieszać, aż znikną wszystkie grudki. Doprowadzić do zagotowania i zdjąć z ognia. Lekko przestudzić i udekorować ciasto.


Smacznego!

Ciasto czekoladowe z marchewką bez glutenu

Wilgotne ciasto czekoladowe marchewkowe

Żytnie placuszki z jabłkami - na maślance

Żytnie placuszki z jabłkami na maślance

Zwyczajny, niedzielny poranek na Mokotowie zaczynamy najczęściej tak: wyborem spośród kilku ulubionych, śniadaniowych klasyków, które oboje lubimy jeść, a które ja lubię przygotowywać ;) Jak jest na to pogoda - okno balkonowe na oścież i tak jak stoję, w swojej pogniecionej postaci, zaczynam mieszać w miskach. Spośród najczęściej granych w naszej kuchni standardów (cienkie naleśniki, gofry lub pancakes czy omlety), tym razem zdecydowałam się na placki z patelni. Placki sezonowe, bo z letnimi jabłkami. I chociaż mamy jeszcze upalne wakacje, nie powstrzymałam się przed dodaniem szczypty cynamonu - jeśli Wy za nim nie przepadacie, możecie pominąć. I tak wyjdą dobre! Placuszki jabłkowe przygotowałam na bazie mąki żytniej i gryczanej, dzięki czemu są konkretniejsze i bardziej pożywne, niż te z pszennej. Ale niech Was to nie zmyli - konsystencję mają lekką, wyrośniętą i wilgotną, dzięki maślance (lub kefirowi) i kawałkom jabłka. Ja lubię je z dodatkiem gęstego jogurtu naturalnego lub kwaśnej śmietany, ale z pewnością świetnie skomponują się też z miodem, syropem klonowym, czy domową konfiturą.

PS Żytnie placuszki nadają się nie tylko na leniwe, weekendowe śniadania. W tygodniu ciasto przygotowuję wieczorem i po nocy w lodówce, smażę z niego świeże placki, które po ostudzenia mogę spakować z powodzeniem do pudełka na wynos :) 



Składniki (na ok. 10 średnich placuszków):

  • 200 g maślanki/kefiru (to ok. 1/2 małej buteleczki) + 1/3 szklanki wody
  • 1 jajko
  • 2 łyżki cukru
  • 1/2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 2/3 łyżeczki cynamonu (można pominąć)
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 75 g mąki żytniej
  • 65 g mąki gryczenej
  • 40 g skrobi ziemniaczanej
  • 25 g oleju
  • 1 nieduże jabłko (ok. 150-170 g)

Do dużej miski wlać maślankę z wodą, wbić jajko, dosypać cukier, cukier waniliowy, cynamon i sodę. Wszystko wymieszać trzepaczką. Dosypać wszystkie rodzaje mąki, wymieszać do uzyskania gładkiego ciasta. Jabłko obrać ze skórki, usunąć gniazda nasienne i pokroić w kosteczkę. Dodać wraz z olejem do ciasta i krótko wymieszać, do połączenia. W tej fazie ciasto można nakryć folią i odstawić do lodówki na noc, albo od razu wziąć się za smażenie.

Suchą patelnię z nieprzywierającą powłoką dobrze rozgrzać. Następnie skręcić moc palnika na średnie grzanie i kłaść na patelnię nieduże porcje ciasta. Placuszki przewracać dopiero kiedy brzegi wyraźnie się "zetną", a na powierzchni ciasta będzie widać bardzo dużo drobnych pęcherzyków. Ważne, by smażyć na gorącej patelni, ale nie na dużej mocy - placki muszą mieć czas, żeby podrosnąć, więc nie mogą się zbyt szybko przypalać z wierzchu.

Gotowe placuszki z jabłkami można podawać zaraz po usmażeniu, lub ostudzić i schować do szczelnego pudełka, na później.


Smacznego!

Żytnie placuszki śniadaniowe z jabłkami

Łatwe placuszki z patelni z jabłkami

Żytnie placuszki na maślance

Kruche ciasto z wiśniami: owsiano-gryczane

Kruche ciasto z wiśniami bezglutenowe

Kiedy chodzi o domowe wypieki, wiśnie przechodzą niesamowitą metamorfozę: często zaporowo kwaśne, trudne do zjedzenia na świeżo, po zapieczeniu stają się wymarzonym kompanem dla słodkiego ciasta i odrobiny lukru. To właśnie teraz jest czas, żeby cieszyć się nimi do woli. Z przyjemnością więc zapiekam je w różnych, prostych kombinacjach, ciesząc się przy tym, że jeszcze długo nie będę musiała zastanawiać się "co kwaśnego kupić do ciasta", tak jak to często bywa zimą. Jedynie te pestki i drylowanie. Przed pieczeniem tego kruchego ciasta, zapomniałam, że brak mi drylownicy (rozsądek podpowiada, że małe mieszkanie nie pomieści już więcej sprzętu w aneksie kuchennym, a do babci za daleko, żeby wybrać się tak spontanicznie ;), więc wszystkie wiśnie wypestkowałam... nożem. Szczęśliwie dla poczęstowanych, byłam dokładna :)


Składniki (na formę 23x31 cm):

Ciasto:
  • 1 szklanka mąki owsianej (bezglutenowcy wybierają tą z certyfikatem)
  • 2/3 szklanki mąki gryczanej
  • 1/3 szklanki dowolnej skrobi (u mnie ziemniaczana)
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2/3 szklanki cukru
  • 1/5 łyżeczki soli
  • 180 g masła
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany
  • 1 duże jajko

Nadzienie:
  • 450-500 g wiśni bez pestek
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 25 g dowolnej skrobi (u mnie ziemniaczana)

Na wierzch:
  • 40 g płatków migdałowych
  • lukier:
    • ok. 1/3 szklanki cukru pudru
    • 1 i 1/2 łyżeczki gorącej wody
    • opcjonalnie: szczypta cynamonu

Piekarnik nastawić na temperaturę 180 ºC. Wszystkie suche składniki ciasta wymieszać. Dodać posiekane masło, kwaśną śmietanę, jajko i szybko wyrobić do uzyskania kuli ciasta. Do formy wyłożonej papierem do pieczenia przełożyć ok. 2/3 ciasta (resztę chowając do lodówki na później) i wykleić nim równomiernie spód. Piec przez ok. 15-20 minut, do lekkiego zarumienienia. W trakcie pieczenia, wymieszać w naczyniu wydrylowane wiśnie, z cukrem i cukrem waniliowym oraz przesianą przez sitko skrobią.

Na gorący, wyjęty z piekarnika spód, wyłożyć równomiernie owoce. Pokruszyć na wierzch pozostałe, schłodzone ciasto i posypać je płatkami migdałów. Włożyć z powrotem do piekarnika i piec dalej w temperaturze 180 ºC, przez 30-35 minut. Wyjąć z piekarnika i studzić w formie.

Podczas studzenia można przygotować lukier*: wszystkie jego składniki zmiksować, panując nad jego konsystencją, dodając lub odejmując cukier puder/wodę. Polać wierzch wypieku i pozostawić do wystudzenia.


Smacznego!

* w szybszej wersji: wystarczy oprószyć cukrem pudrem tuż przed podaniem :)

Ciasto kruche z owocami i kruszonką

Proste bezglutenowe ciasto z wiśniami

Łatwe ciasto kruche z owocami

Bezglutenowe ciasto z wiśniami i lukrem

Jogurtowy torcik malinowy na zimno

Torcik jogurtowy z malinami na zimno

Torcik jak pianka, dla fanów ciast sezonowych i lekkich, niezbyt słodkich i pełnych naturalnego smaku owoców. Na działkowych krzakach i miejskich straganach zaroiło się od tekturowych pudełeczek z malinami. To im dedykowany jest poniższy przepis - w jogurtowym torciku znajdziecie ich mnóstwo i zdecydowanie grają tu pierwsze skrzypce. Deser w przeważającej części wykonacie bez włączania piekarnika, jeśli nie chcecie korzystać z niego nawet podczas przygotowania spodu, śmiało zastąpcie go drobno pokruszonymi herbatnikami, lub biszkoptami.
Uwaga: od razu zaznaczam, że w deserze użyte są surowe białka jaj, ale zakładam też, że wielu spośród Was wychowało się na koglu-moglu (podobnie jak ja - dzięki tato!) i jakoś przeżyło ;) Sama szczególnie nie przejmuję się surowym białkiem, używam jednak tylko jajek od zaufanego hodowcy i wiem, że ich jakość jest naprawdę dobra - co Wam również serdecznie polecam, bo przepaść między jajkiem marketowym, a takim od zadbanej, przydomowej kurki, jest kolosalna. Oczywiście jajka przed użyciem (szczególnie na surowo), bardzo dokładnie myję w ciepłej wodzie i osuszam przed rozbiciem. I tyle w kwestiach bezpieczeństwa :) 


Składniki (na tortownicę o śr. 24 cm):

Spód:
  • 2 żółtka
  • 35 g wiórków kokosowych
  • 2 łyżki cukru
  • 70 g mąki pszennej lub orkiszowej (bezglutenowcy: 35 g mąki kukurydzianej i 35 g owsianej)
  • 40 g rozpuszczonego masła

Pianka jogurtowo-malinowa:
  • 1 galaretka (u mnie: cytrynowa) + 200 ml wody
  • 30 g cukru
  • 360 g malin
  • 200 g naturalnego twarożku kremowego (u mnie: President w niskim, plastikowym kubeczku)
  • 550 g jogurtu naturalnego
  • 2 białka
  • opcjonalnie: 1 płaska łyżeczka sproszkowanego imbiru

Polewa:
  • 100 g białej czekolady
  • 2 łyżki mleka

Dekoracje:
  • 1 garść świeżych malin + borówki (lub dowolne owoce jagodowe)
  • mini beziki


Przygotować okrągłą tortownicę z wyjmowanym dnem o średnicy ok. 24 cm. Spód wyłożyć papierem do pieczenia. Wymieszać wszystkie składniki na spód i zagnieść z nich szybko ciasto (nie musi być całkowicie jednolite). Wykleić nim spód tortownicy i zapiekać przez ok. 20 minut w temperaturze 180 ºC, do zarumienienia ciasta. Wyjąć z piekarnika i pozostawić formę do całkowitego wystudzenia. 

Przygotować piankę malinową. Galaretkę z cukrem rozpuścić w 200 ml przegotowanej, gorącej (ale nie wrzącej!) wody. Część malin (ok. 200 g) zmiksować i przetrzeć przez sito. W dużej misie zmiksować serek kremowy z jogurtem i przetartymi malinami. W oddzielnym, suchym naczyniu, ubić na sztywno białka ze szczyptą soli. Przełożyć do masy jogurtowej, dodać pozostałe maliny i jeśli lubimy - sproszkowany imbir i delikatnie, przy pomocy łyżki, wymieszać. Ważne, żeby masa była jednolita, ale pozostała jak najbardziej napowietrzona. Przełożyć na wystudzony spód i wyrównać wierzch, włożyć do lodówki (najlepiej na noc).

Kiedy torcik stężeje, można przygotować polewę z białej czekolady. Deser uwolnić z tortownicy, przejeżdżając ostrym nożem wzdłuż brzegów formy, torcik przełożyć można z papieru do pieczenia na paterę. Czekoladę połamać na małe kawałki, wrzucić do rondelka i dodać mleko. Rozpuszczać na małej mocy palnika, cały czas mieszając, żeby mieszanka się nie przypaliła. Polewą udekorować wierzch deseru, pracując zdecydowanie, ponieważ dosyć szybko gęstnieje w zetknięciu z zimną powierzchnią. Na koniec udekorować wierzch owocami jagodowymi i mini bezikami. Przechowywać w lodówce i podawać na zimno.


Smacznego!

Torcik malinowy bez pieczenia z polewą z białej czekolady

Tort śmietankowo-truskawkowy na kokosowym biszkopcie

Prosty tort śmietankowo truskawkowy

Nie spodziewałam się takiego zainteresowania, kiedy w styczniu wrzucałam na Instagrama zrobione na szybko zdjęcie tortu, przygotowanego wieczorem, na prezent dla bliskiej osoby. Brak zorganizowanej sesji, dobrego światła i paru innych czynników nie zraził jednak kilku osób, które zapragnęły dostać przepis na tort - obiecałam wtedy, że upiekę go jeszcze raz, ale tylko z sezonowymi truskawkami, bo te zimowe sprawiają jedynie dobre wrażenie z wyglądu ;) Tort należy do kategorii nieskomplikowanych - poza względną trudnością, jaką jest upieczenie własnego biszkoptu, wszystko inne naprawdę ciężko zepsuć. Nawet nie trzeba specjalnie wysilać się przy wyrównywaniu kremu na bokach, bo i tak całość na koniec dekorujemy biszkoptami. Pod względem smaku ciasto jest bardzo klasyczne, łączy się tu lubiany krem ze śmietanki i mascarpone, ze świeżymi truskawkami i wilgotnym biszkoptem, o delikatnym kokosowym smaku. Dla ciekawych, biszkopt na wiórkach kokosowych jest nieco cięższy od klasycznego, ale też i i bardziej wilgotny. Myślę, że to bezpieczny wybór na wiosenno-letni, niezbyt ciężki tort "bez wydziwiania" ;) Na wierzch można położyć serca wycięte z plasterków truskawek, tak jak zrobiłam to ja lub po prostu ułożyć kompozycję ze świeżych, jagodowych owoców.


PS Tort ze zdjęć upiekłam na bezglutenowym biszkopcie, ale do obłożenia użyłam już pszennych biszkopcików typu "lady fingers", znalezionych w czeluściach kuchennej szafki. Niemniej, w sklepach z żywnością bezglutenową można się zaopatrzyć w ich odpowiednik dla osób nietolerujących glutenu :)


Składniki (na tort o śr. 20 cm):

Biszkopt kokosowy:
  • 3 duże jajka - oddzielnie białka i żółtka
  • szczypta soli
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 1/2 szklanki mąki pszennej (bezglutenowcy: 1/4 szklanki mąki kukurydzianej i 1/4 szklanki dowolnej skrobi - u mnie ziemniaczana)
  • 1/2 szklanki wiórków kokosowych
  • ewentualnie do naponczowania: 1/3 szklanki ostudzonej herbaty

Krem śmietankowy z truskawkami:
  • 250 ml śmietanki 30 %
  • 250 g mascarpone
  • 200 g świeżych truskawek (lub innych owoców jagodowych)
  • 5,5 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego

Do dekoracji:
  • ok. 200 g biszkoptów typu "lady fingers" (mniej więcej 2 podłużne paczki / 22 sztuki)
  • truskawki i/lub inne owoce jagodowe


Najpierw upiec biszkopt kokosowy. Piekarnik ustawić na temperaturę 170 C. Sam spód formy wyłożyć papierem do pieczenia, boki zostawić nieprzykryte. W misce ubić białka z dodatkiem soli na sztywną pianę, następnie dodawać stopniowo, po trochę cukier, cały czas miksując. Kiedy cukier się rozpuści, a piana będzie lśniąca, dodawać po jednym żółtku, za każdym razem krótko miksując, tylko do połączenia. Odstawić mikser. Do piany z jajek, przesiać mąkę, wsypać kokos i wymieszać delikatnie łyżką, aż ciasto stanie się jednolite. Przełożyć je do formy i od razu włożyć do nagrzanego piekarnika. Piec przez ok. 30-35 minut - przed wyłączeniem piekarnika sprawdzić czy suchy patyczek wbity w środek biszkoptu, wychodzi z niego suchy. Ostrożnie wyjąć ciasto z piekarnika i spuścić je w formie na stół nakryty kuchenną ściereczką, z wysokości ok. pół metra. Odstawić do wyłączonego piekarnika z uchylonymi drzwiczkami i pozostawić do wystygnięcia. 

Po całkowitym wystudzeniu można oddzielić ostrym nożem boki biszkoptu od brzegów formy, wyjąć z niej ciasto i przekroić na 3 równe blaty. Można to zrobić ponownie cienkim, ostrym nożem lub tylko delikatnie naciąć nożem brzegi biszkoptu, a dociąć go nitką.

Przygotować krem śmietankowy. Truskawki umyć, delikatnie osuszyć na ściereczce kuchennej, a następnie pokroić na półplasterki. Śmietankę z dodatkiem cukru pudru i cukru waniliowego ubijać, aż stanie się sztywna. Dodać serek mascarpone i ponownie krótko zmiksować, do powstania jednolitego kremu. Na koniec z powstałego kremu oddzielić ok. 150 g na pokrycie tortu, a do reszty delikatnie wmieszać łyżką pokrojone owoce.

Złożyć tort. Na paterze ułożyć pierwszy blat biszkoptowy - jeśli lubimy wilgotne ciasto, można naponczować herbatą. Wyłożyć połowę kremu z truskawkami, przykryć biszkoptem (opcjonalnie - naponczować), posmarować drugą połową kremu truskawkowego i znowu nakryć biszkoptem (opcjonalnie - naponczować). Boki i wierzch ciasta pokryć odłożonym kremem bez owoców. Boki udekorować biszkoptami, a na wierzchu ułożyć wycięte z plasterków truskawek serduszka lub po prostu całe, świeże owoce jagodowe. 

Przechowywać w lodówce i podawać na świeżo, najlepiej kilka godzin po złożeniu - torty z owocami i bitą śmietaną najlepiej jeść jak najszybciej :)



Smacznego!

Prosty tort bezglutenowy śmietankowo truskawkowy

Tort śmietankowo truskawkowy na kokosowym biszkopcie

Tort śmietankowy z truskawkami bezglutenowy

Tort śmietankowo truskawkowy z biszkoptem kokosowym

Łatwy tort truskawkowy z biszkoptami