Image Slider

Ciasto kokosowe z rabarbarem i białą czekoladą

Proste ciasto ucierane z rabarbarem

Niepozorny z wyglądu wypiek, a oferuje całkiem przebojowe połączenie smaków - najpierw wymyśliłam kompozycję smakową, a dopiero później zastanawiałam się, jak  nie komplikując, stworzyć z tego przepis ;) Pomysł zmaterializował się ostatecznie w formie prostego, ucieranego placka, który raz-dwa możecie upiec w deszczowe popołudnie, dokładnie tak, jak najbardziej sama lubię to robić. W wilgotnym, delikatnym cieście na bazie kokosu, kryje się rabarbar i biała czekolada. Jest słodko-kwaśne, nieskomplikowane i zwyczajnie bardzo dobre. No i zapomnijcie o przesuszonym ucieranym - to ciasto jest wilgotne i takim pozostanie na długo po upieczeniu.


Składniki (na formę o śr. 24 cm):

Ciasto:
  • 120 g miękkiego masła
  • 100 g cukru
  • 3 jajka - oddzielnie białka i żółtka
  • 45 g mąki pszennej (bezglutenowcy mogą zastąpić np. kukurydzianą lub ryżową w tej samej ilości)
  • 45 g mąki owsianej (można wybrać taką z certyfikatem bg lub zamienić np. na gryczaną)
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 40 g wiórków kokosowych
  • ok. 280 g rabarbaru (2 duże łodygi)
  • 60 g białej czekolady

Polewa:
  • 35 g stałej części mleczka kokosowego z puszki
  • 40 g białej czekolady


Masło z cukrem miksować do momentu uzyskania, jasnej, puszystej masy. Dodawać po jednym żółtku, cały czas miksując. W oddzielnym naczyniu wymieszać i przesiać obie mąki z proszkiem do pieczenia, na koniec wmieszać wiórki kokosowe. Suche składniki przesypać do ubitej masy maślanej i krótko wymieszać, do połączenia składników. Dodać ubitą na sztywno ze szczyptą soli pianę z białek, rabarbar (uprzednio umyty, obrany ze skórki i pokrojony na kawałeczki) i posiekaną czekoladę - wszystko wymieszać delikatnymi ruchami, do połączenia składników.

Ciasto przelać do cienko wysmarowanej masłem lub wyłożonej papierem do pieczenia formy. Piec w temperaturze 170 °C, przez ok. 40-45 minut (aż wykałaczka wbita w środek ciasta wyjdzie sucha). Wyjąć z piekarnika i studzić w formie.

Jeszcze ciepłe ciasto, można udekorować polewą. Do garnuszka włożyć tłustą część mleczka kokosowego, podgrzać, wrzucić połamaną na drobne kawałki czekoladę i rozpuszczać ją, cały czas mieszając. Kiedy polewa będzie jednolita, zdjąć z palnika i pozwolić jej przestygnąć, aby trochę zgęstniała. Rozprowadzić na powierzchni ciasta wedle uznania i pozostawić do całkowitego wystudzenia.



Smacznego!

Proste ciasto z rabarbarem i białą czekoladą

Ciasto kokosowe z rabarbarem

Proste wilgotne ciasto z rabarbarem

Wilgotne ciasto z rabarbarem i białą czekoladą

Wilgotne proste ciasto kokosowe z rabarbarem

Ciasto marchewkowe z ananasem

Proste ciasto marchewkowe z ananasem

Tegoroczny, wyjątkowo deszczowy maj nastraja mnie do pieczenia ciast bardziej jesiennych, niż wiosennych. Jeszcze niewiele krajowych owoców pojawia się na straganach, więc czuję się w pełni usprawiedliwiona, piekąc kolejną blaszkę ciasta marchewkowego. To taki wypiek na przetrwanie, zawsze się uda i poprawi humor - zarówno marchewkowe, jak i bananowe ciasta to jedne z tych, które piekę najczęściej.
Marchewkowe z tego przepisu jest proste, wilgotne i niezbyt słodkie. I tak zupełnie serio, upiekłam je bo musiałam wykorzystać ananasa z puszki, za którym nie przepadam ;) W cieście nie jest bardzo wyczuwalny, za to dodaje jeszcze więcej wilgoci, za którą ogólnie kocham wypieki na bazie warzyw. Z kremu przy braku czasu można zrezygnować, chociaż fajnie współgra z całością. No i co ważne, marchewkowe uda się z wielu różnych mąk (również bezglutenowych). Ja często mieszam te, które aktualnie mam w szufladzie, ale dla ułatwienia wypisałam też pod spodem kilka często używanych przeze mnie połączeń.



Składniki (na formę o śr. 24 cm):

Ciasto marchewkowe:
  • 200 g mąki pszennej (bezglutenowcy: 100 g mąki owsianej i 100 g kukurydzianej*)
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1/2 łyżeczki kardamonu
  • 1 łyżka kakao
  • szczypta soli
  • 4 jajka
  • 115 g cukru
  • 150 g roztopionego masła
  • 280 g marchewki, startej na grubych oczkach
  • szklanka osączonego i pokrojonego ananasa z puszki
  • garść pestek z dyni lub ulubionych orzechów


Krem twarożkowy:
  • 200 g gęstego twarożku (użyłam "Mój ulubiony" z Wielunia)
  • 200 g śmietany kwaśnej 18 %
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1/2 łyżeczki cynamonu

* w przepisie sprawdzi się wiele kombinacji z mąkami bezglutenowymi; używałam również mieszanek: jaglanej z kukurydzianą, jaglanej z owsianą, owsianej z gryczaną, czy ryżowej z kukurydzianą i odrobiną skrobi - sądzę, że da się wymyślić jeszcze kilka udanych wariantów ;)


W misce wymieszać suche składniki: mąkę, proszek do pieczenia, sodę, wszystkie przyprawy i sól. Do oddzielnego naczynia wbić całe jajka, dodać cukier i zmiksować na puszystą, jasną masę. Miksować dalej, stopniowo dodając płynne, przestudzone masło. 

Połączyć zawartość obu misek i krótko wymieszać łyżką. Dodać startą marchew, pokrojonego w kostkę ananasa i pestki/orzechy. Wymieszać łyżką do połączenia. Ciasto przełożyć do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy. Piec przez ok. 40 minut (aż patyczek wbity w środek ciasta, wyjdzie z niego suchy), w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 °C. Wyjąć i pozostawić w formie do wystudzenia, po ok. 30 minutach, można wyjąć z formy. 

W czasie studzenia ciasta, przygotować krem. Wszystkie składniki krótko zblendować (lub zmiksować, stopniowo dodając kwaśną śmietanę). Całkowicie wystudzone ciasto marchewkowe przekroić wzdłuż na dwa blaty, przełożyć połową kremu, a resztą udekorować jego wierzch. Włożyć do lodówki, aby warstwy lepiej się zestaliły. 



Smacznego!

Wilgotne ciasto marchewkowe z kremem twarożkowym

Bezglutenowe ciasto marchewkowe z kremem

Wilgotne ciasto marchewkowe z ananasem

Proste bezglutenowe ciasto marchewkowe

Łatwe wilgotne ciasto marchewkowe

Zapiekane bułeczki bezglutenowe na słodko

Bułeczki zapiekane na słodko

Sposób na przemienienie zwykłego (i w dodatku - może już nawet podsuszonego) pieczywa w pyszny deser na ciepło. Po raz kolejny inspirowałam się przepisem znalezionym w zapiskach babci - oryginał ktoś spisał na maszynie na zachlapanej, pożółkłej kartce, cienkiej jak bibułka. Zmieniłam niewiele, przede wszystkim użyłam daktyli zamiast rodzynek, bo pomimo uwielbienia dla wypieków babci, nigdy nie polubiłam się z tymi bakaliami ;) Zapiekłam bułeczki bezglutenowe, które wspaniale nabrały chrupkości i całość przypominała w smaku naprawdę dobrą, świeżo upieczoną drożdżówkę z serem. 


Składniki:
  • 3 bułki - mogą być zeschnięte (ja użyłam bezglutenowych białych bułeczek Schar)
  • opcjonalnie: trochę mleka - do namoczenia suchych bułek
Farsz:
  • 1 jajko
  • 175 g twarogu półtłustego
  • 1 łyżka kaszki kukurydzianej*
  • 25 g rodzynek (u mnie daktyle - ok. 5 sztuk)
  • szczypta soli
  • 1,5 łyżki cukru
  • skórka otarta z 1/2 cytryny**
  • masło do wysmarowania formy i zapieczenia bułek

* chodzi o drobną kaszkę kukurydzianą przypominającą kaszkę mannę, nie taką w formie pyłku, do rozrabiania dla bardzo małych dzieci :)
** najlepiej szukać cytryn ekologicznych, niewoskowanych


Jeśli bułki są suchawe - najpierw krótko namoczyć w zimnym mleku. Odciąć wierzch każdej bułki, wydrążyć środek.

Piekarnik ustawić na temperaturę 160 ºC i przygotować farsz. Jajko z twarogiem zblendować (lub rozgnieść i wymieszać widelcem - jeśli lubimy ziarnistą strukturę serowego nadzienia). Dodać kaszkę kukurydzianą, rodzynki, cukier, skórkę cytrynową (część zostawić do podania). Na koniec każdą bułeczkę przykryć wcześniej odciętą częścią i przełożyć na wysmarowane masłem naczynie żaroodporne. Przed włożeniem do piekarnika na każdą bułkę można położyć cienki plasterek masła.

Piec w temperaturze 160 ºC, przez ok. 35 minut. Podawać na gorąco, posypane skórką cytrynową.



Smacznego!


Bułki bezglutenowe Schar

Bułeczki bezglutenowe Schar

Bezglutenowe bułeczki z serem

Białe bułeczki Schar

Deser z suchych bułek


Wpis powstał we współpracy z producentem certyfikowanej żywności bezglutenowej, firmą Schär.

Schar logo

Łatwy sernik kokosowy - z przepisu babci

Prosty sernik kokosowy

Dzisiaj dzielę się sprawdzonym przepisem, który upatrzyłam sobie w pokaźnej kolekcji receptur, zbieranych i spisywanych przez moją babcię. To nie jest typowy sernik - pomimo tego, że przepis jest dosyć wiekowy. To wypiek o konsystencji kruchego, wilgotnego serowego bloku, z wyraźną posmakiem wiórków kokosowych. Dla mnie coś między sernikiem, a ciastem. Od razu mnie zaciekawił, przez dodatek dużej ilości kokosa i proszku do pieczenia. Dzięki sporej ilości masła, ma bogaty smak i dopieka się na złoty kolor. To taki niezawodny przepis w którym nie można zbyt wiele zepsuć, a mimo to jest niesztancowy i może miło Was zaskoczyć - zobaczcie sami, przepis krótki, ale konkret!


Składniki (na formę o śr. 26 cm):
  • 6 dużych jajek - oddzielnie białka i żółtka
  • 200 g masła, miękkiego
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 500 g twarogu sernikowego
  • 300 g wiórków kokosowych
  • opcjonalnie: 1 łyżka likieru Amaretto (to mój dopisek ;)


Miękkie masło zmiksować na puch z dodatkiem cukru i żółtek - dodawanych stopniowo, po jednym. Dodać proszek do pieczenia i ser, krótko zmiksować.

Do oddzielnej miski przelać białka, dodać szczyptę soli i ubić je na sztywną pianę. Przełożyć ją do masy serowej, wsypać kokos (dodać likier, jeśli używamy) i wszystko delikatnie wymieszać łyżką, aby masa pozostała jak najbardziej puszysta. 

Przełożyć masę do natłuszczonej i wyłożonej na spodzie papierem do pieczenia tortownicy i wyrównać wierzch. Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 160 ºC, przez ok. 50-60 minut. Studzić w uchylonym piekarniku, sernik delikatnie opadnie.



Smacznego!

Łatwy bezglutenowy sernik z kokosem

Łatwy sernik kokosowy bezglutenowy

Sernik z wiórkami kokosowymi

Łatwy sernik kokosowy bez glutenu


***

Wracając do testowania produktów Schär - ostatnio miałam przyjemność próbować w ramach naszej współpracy ciasteczek... serowych. Nie tak oczywiste dla blogera skupionego na słodkościach ;) Mini C's Cheese nazwałabym miniaturowymi krakersami z nienachalnym posmakiem sera, chociaż są zdecydowanie mniej tłuste (i dobrze!) niż te klasyczne, których nigdy za bardzo nie lubiłam. 

Bezglutenowe krakersy Schar

Bezglutenowe krakersy mieszczą się w niewielkiej paczuszce i co jest małym szczegółem, ale cieszy - mają praktyczną nalepkę, którą można użyć do zamknięcia opakowania, jeśli nie zjemy wszystkiego naraz.

Krakersy serowe Mini C's Cheese

A jeśli o ich zastosowanie w kuchni chodzi, to wpadły mi w ręce po tym, jak ugotowałam zupę-krem z białych warzyw. I potrzebowałam do niej czegoś, co urozmaiciłoby jednolitą konsystencję. Mini C's Cheese jak dla mnie pasowały idealnie! Od tego czasu zamiast wyjadać wszystkie z paczuszki, część chowam do kuchennej szafki, żeby dodać sobie jako bezglutenowe grzanki do zupy ;)

Bezglutenowe krakersy serowe Schar

Mini C's Cheese Schar


Wpis powstał we współpracy z producentem certyfikowanej żywności bezglutenowej, firmą Schär.

Schar logo

Bezglutenowa karpatka z budyniowym kremem toffi

Karpatka bezglutenowa z kremem budyniowym

Pamiętam moją dziką radość, kiedy po raz pierwszy spróbowałam upiec bezglutenowe ciasto parzone z samodzielnie wymieszanych naturalnych mąk bezglutenowych i okazało się to nie tylko wykonalną, ale i niezbyt skomplikowaną misją :) Były to wówczas niewielkie eklerki wyciskane ze szprycy, a prawdziwym wyzwaniem okazało się dopiero pełnowymiarowe ciasto.



Przed tą wersją karpatki wypróbowałam dwie inne i chociaż smak i konsystencja ciasta były zadowalające, to nie mogłam uzyskać wyrazistego pofalowania - któremu wypiek zawdzięcza przecież swoją nazwę. Tym razem posiłkowałam się przepisem zaczerpniętym z podarowanej mi książki, poświęconej stricte pieczeniu bez glutenu i w końcu się udało. Karpaty wypiętrzyły się, a ciasto było tak pyszne, że rozeszło się w jedno popołudnie. Sama wprowadziłam tylko niewielkie modyfikacje, takie jak dodatek toffi z puszki do tradycyjnego, budyniowego nadzienia. 


PS Post piszę na trzy raty prosto z Paryża - pozdrawiam Was więc z samego serca Montmartre, siedząc w pościeli z laptopem i nadgryzionym Pain au chocolat ;) A jeśli lubicie podglądać migawki z podróży - trochę widoków, próby uchwycenia atmosfery miasta, to zapraszam na mojego Instagrama ♥️


Składniki (na tortownicę o śr. 24 cm):


Bezglutenowe ciasto parzone:
  • 120 g mąki ryżowej, białej
  • 80 g mąki/skrobi ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia
  • 100 ml oleju
  • 1 szklanka wody (ok. 250 ml)
  • 1/5 łyżeczki soli
  • 4 jajka
  • cukier puder do posypania


Krem budyniowy toffi:
  • 700 ml mleka
  • 3 łyżki mąki/skrobi ziemniaczanej
  • 200 g miękkiego masła
  • 240 g toffi z puszki (lub w wersji ze zwykłym, waniliowym budyniem - 150 g cukru)
  • 1 opakowanie cukru waniliowego


Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, przesiać. Do rondelka wlać olej i wodę, nakryć i doprowadzić do wrzenia, posolić. Zdjąć z ognia i natychmiast dodać mączną mieszankę, energicznie mieszając drewnianą/sylikonową łopatką, aż do uzyskania lepkiego ale gładkiego ciasta. Odstawić do wystudzenia. Do lekko ciepłego ciasta można dodawać kolejno po jednym jajku, po każdym chwilę miksując, aż wszystkie się dobrze połączą.

Formę wyłożyć papierem do pieczenia. Równomiernie rozmarować na niej 1/2 ciasta, pomagając sobie łopatką moczoną w wodzie. Jeśli mamy dwie formy o tej samej średnicy - można upiec dwa blaty jednocześnie, zamieniając je pięterkami w połowie pieczenia. Jeśli dysponujemy jedną formą - można piec oddzielnie, jeden blat po drugim. Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 200 ºC, przez ok. 30 minut. Wyjąć z studzić na papierze do pieczenia, później delikatnie odkleić.

Przygotować krem. 500 ml mleka przelać do rondelka, w reszcie rozprowadzić 3 łyżki mąki ziemniaczanej i dokładnie rozmieszać. Do mleka w garnku dodać cukier waniliowy (i 150 g cukru - o ile nie będziemy dodawać toffi) i zagotować. Wlać mleko z dokładnie rozmieszaną mąką i chwilę mieszać, pozostawiając garnek na palniku. Kiedy budyń będzie jednolity i zgęstnieje, odstawić do wystudzenia. Masło utrzeć na puszystą, jasną masę. Miksować dalej, dodając stopniowo, po łyżce masło i toffi na zmianę.

Wystudzone blaty przełożyć kremem budyniowym, zostawiając wolny margines - po złożeniu lekko podociskać dłonią, żeby masa dobrze wypełniła ciasto. Karpatkę chłodzić przez kilka godzin w lodówce. Do podania oprószyć cukrem pudrem.


Smacznego!

Karpatka bezglutenowa z kremem budyniowym

Karpatka bez glutenu z kremem

Łatwa karpatka bezglutenowa

Karpatka z budyniowym kremem toffi

Bezglutenowe ciasto ptysiowe

Przepis na karpatkę bezglutenową
Źródło przepisu (z moimi modyfikacjami): "Pyszne wypieki bez glutenu", Wydawnictwo Olesiejuk

Gofry bezglutenowe Schär z karmelizowanymi jabłkami

Bezglutenowe gofry Schar

W idealnych warunkach na wizytę gości czy nagły napad chęci na coś słodkiego, zawsze mamy w zanadrzu domowy wypiek i pewnie cały zestaw herbat w kolorowych puszkach. W praktyce - ile razy kończyło się na paczce ciastek, czy gotowej babce z cukierni? Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, jeśli potrzeba bezglutenowego poczęstunku. Na takie właśnie, nie do końca przewidywalne okoliczności sprawdzą się gotowe, bezglutenowe mini-gofry od Schär. W ramach naszej współpracy, pojawił się już przepis na domowe gofry drożdżowe, przygotowane w oparciu o mieszankę mąk bezglutenowych (możecie zobaczyć tutaj!) - ale dzisiaj będzie bardziej leniwie ;)

Żeby z paczkowanych gofrów zrobić coś ciekawego, wystarczy patelnia i jakieś 15 minut roboty z przygotowaniem karmelizowanych jabłek, pachnących lekko kardamonem i skórką pomarańczową. Same gofry są miękkie i słodkie. Do tej pełni szczęścia dodaję czasem jeszcze odrobinę kwaśnej śmietany, żeby skontrastować nieco smaki. Pozostaje już tylko zaparzenie herbaty ;)



Składniki (na 4 mini-gofry):
  • 1 paczka Soft Waffles marki Schär 
  • 1 duże jabłko
  • 30 g masła
  • 40 g cukru
  • szczypta kardamonu
  • skórka otarta z 1/2 pomarańczy

Jabłko umyć, obrać ze skórki i usunąć gniazdo nasienne. Pokroić w drobną kostkę.

Suchą patelnię rozgrzać na średniej mocy palnika, wyłożyć na nią kawałki masła i kiedy się rozpuszczą, wysypać cukier, tworząc równomierną warstewkę. Poczekać, aż się rozpuści - nie mieszać, można jedynie delikatnie przechylać patelnię, żeby proces był równomierny na całej powierzchni (potrwa to kilka minut). Ważne też, aby nie robić tego na zbyt dużej mocy palnika, żeby cukier nie zaczął się zbyt szybko przypalać. Do płynnego, złoto-brązowego syropu wrzucić pokrojone jabłka (ostrożnie, może trochę pryskać). Dodać kardamon, skórkę pomarańczową i obsmażać przez chwilę z każdej strony.

Zaraz po przygotowaniu, wyłożyć skarmelizowane jabłka na gofry (ja wcześniej podgrzewam je z obu stron na patelni - zyskują wówczas chrupiącą skórkę), można podać z małą porcją kwaśnej śmietany.


Smacznego!

Gofry bezglutenowe Schar Soft Waffles

Gofry bez glutenu Schar Soft Waffles

Gofry bezglutenowe z karmelizowanym jabłkiem

Karmelizowane jabłka z kardamonem

Gofry bezglutenowe z karmelizowanymi jabłkami

Jak zrobić karmelizowane jabłka

Szybkie gofry bezglutenowe Schar


Wpis powstał we współpracy z producentem certyfikowanej żywności bezglutenowej, firmą Schär.

Schar logo

Bezglutenowy sernik "Oreo" na zimno

Sernik Oreo na zimno

Moja wersja szalenie popularnego sernika z dodatkiem ciasteczek (wzorowanych na) Oreo. Przepis jest całkowicie bezglutenowy, choć ciężko to odgadnąć, mając kawałek sernika na talerzyku - bezglutenowe ciasteczka których użyłam w zastępstwie Oreo, smakują łudząco podobnie do kultowych markiz z białym kremem. Do wykonania przepisu potrzeba dwóch opakowań ciasteczek Chocolate O's - wiem, że ciężko jest wytrzymać bez podjadania ich w trakcie przygotowań, więc spokojnie, kilka możecie z góry spisać na straty ;) Sernik wychodzi bardzo lekki, piankowy, a w smaku przypomina mleczny, ciasteczkowy shake.


Składniki (na tortownicę o śr. 20 cm):

Ciasteczkowy spód:

Masa serowa:
  • 250 serka mascarpone
  • 350 g serka kremowego (użyłam serkaa President)
  • 50 g cukru pudru
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 5,5 łyżeczki żelatyny (ok. 15 g) + 80 ml wody
  • 200 ml schłodzonej śmietanki 30 %
  • 12 ciastek (120 g) Chocolate O's

Kakaowa polewa lustrzana:
  • 3/4 łyżeczki żelatyny + 1 łyżka gorącej wody
  • 40 g masła
  • 3 łyżki cukru
  • 1,5 łyżki kwaśnej śmietany
  • 2 łyżki kakao
  • 4 ciastek Chocolate O's


Spód formy na sernik wyłożyć papierem do pieczenia. Przygotować ciasteczkowy spód. Całe ciastka (razem z nadzieniem) drobno zmiksować w malakserze lub rozkruszyć wałkiem, zamknięte w grubym, foliowym woreczku. Wymieszać z roztopionym masłem, wsypać na spód formy i docisnąć lekko łyżką.

W misce zmiksować mascarpone, serek kremowy, cukier i cukier waniliowy. Żelatynę wsypać do miseczki i zalać wodą, odstawić na 10 minut do napęcznienia. W międzyczasie ubić na sztywno śmietankę. 

Rozpuścić napęczniałą żelatynę w kąpieli wodnej lub wkładając ją na chwilę do mikrofalówki (u mnie wystarczyło ok. 15-20 s). Ważne, aby kontrolować rozpuszczanie żelatyny, żeby nie doprowadzić do jej zagotowania. Kiedy będzie już jednolita, stopniowo, po łyżce dodawać wcześniej przygotowaną masę serową i dokładnie mieszać do połączenia (obniży to temperaturę żelatyny i sprawi, że nie zbije się w grudki). Przelać ją do reszty sera i zmiksować. Na koniec wmieszać delikatnymi ruchami ubitą śmietanę i pokruszone ciasteczka. Masę wyłożyć na ciasteczkowy spód i wyrównać. Włożyć formę do lodówki na kilka godzin, a najlepiej całą noc.

Przygotować polewę lustrzaną. Żelatynę zalać gorącą wodą i odstawić na bok. W niewielkim naczyniu rozpuścić masło z cukrem, kwaśną śmietaną i kakao. Doprowadzić do wrzenia, cały czas mieszając. Zdjąć z palnika i po chwili do gorącej mieszanki dodać żelatynę, wymieszać do rozpuszczenia. Poczekać, aż polewa przestygnie i nieco zgęstnieje, po czym udekorować wierzch i boki sernika. Najwygodniej jest najpierw oblewać same brzegi deseru, a na końcu wylać na środek resztę polewy i rozsmarować kilkoma szybkimi ruchami. Udekorować wierzch ciastkami, po czym włożyć sernik do lodówki, żeby polewa całkowicie stężała.


Smacznego!

Sernik Oreo

Sernik Oreo bez pieczenia

Sernik na zimno z Oreo

Bezglutenowy sernik z Oreo

Bezglutenowy sernik na zimno

Bezglutenowy sernik z Chocolate O's Schar

Sernik Oreo bez pieczenia

Lekki sernik na zimno
 Źródło przepisu na polewę: https://www.mojewypieki.com

Bezglutenowe Oreo Chocolate O's Schar


Wpis powstał we współpracy z producentem certyfikowanej żywności bezglutenowej, firmą Schär.

Schar logo