Image Slider

Miętowe ciastka orkiszowe z czekoladą

Ciastka miętowe z kawałkami czekolady

Ostatnio moje książkowe zbiory wzbogaciły się o nową pozycję, poświęconą w całości czekoladzie. W sezonie jesień-zima (i po prawdzie - wszystkie pozostałe zwykle też), nie trzeba mnie nigdy dwa razy namawiać do wypieków z jej dodatkiem. Sama na sobie najdobitniej widzę działanie mechanizmu "temperatury w dół - czekolada z szaf". Żadne zapasy się nie uchowają, kiedy napada mnie prawdziwa chęć na deser z wysoką zawartością kakao. W pochmurny tydzień, dobrze jest mieć pod ręką przepis na takie ciasteczka. Tak łatwe i szybkie, że zanim się obejrzę, rosną już w piekarniku, a w mieszkaniu czuć topniejącą czekoladę. Jeśli jakieś zostaną po podwieczorku, spokojnie mogę włożyć je do puszki i podjadać, kiedy przyjdzie mi na to ochota. Ciastka z tego przepisu są delikatnie słodkie, kruche i lekko piaskowe w strukturze. Z miętą smakują naprawdę dobrze - nawet jeśli jest to mięta suszona, wydobyta z herbacianych saszetek, tak jak u mnie ;)



Składniki (na ok. 16 sporych ciastek):
  • 2 szklanki mąki orkiszowej (bezglutenowcy mogą spróbować np. tej mieszanki: 1 szkl. mąki gryczanej, 1/2 szkl. kukurydzianej, 1/2 szkl. dowolnej skrobi)
  • 5 łyżek cukru trzcinowego
  • 70 g masła
  • 1 jajko
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 szklanki czekoladowych kropelek/ posiekanej czekolady (ok. 80 g)
  • 1 garść świeżej mięty (u mnie susz z 4 torebek herbaty miętowej)*
  • szczypta soli

* podejrzewam też, że świetnie sprawdziłyby się również... krople miętowe - dokładnie te, które dostać można w każdej aptece ;) trzeba tylko uważać z dodawaną ilością!



Świeżą miętę posiekać. W dużej misce wymieszać mąkę, cukier, sodę i sól. Dodać posiekane nożem masło, jajko i cukier z wanilią. Wyrabiać do uzyskania jednolitego ciasta (moje było trochę za suche - dodałam więc 3 łyżki zimnej wody i problem się rozwiązał). Na koniec wgnieść w ciasto kawałki czekolady i posiekaną miętę.

Włączyć piekarnik, ustawić temperaturę pieczenia na 170° C. Z ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego i kłaść na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując odstępy. Każde ciastko lekko spłaszczyć dłonią. Piec przez ok. 15-18 minut, w zależności od wielkości. Wyjąć z piekarnika i wystudzić.



Smacznego!

Orkiszowe ciastka z czekoladą i miętą

Bezglutenowe ciastka miętowe z kawałkami czekolady

Źródło przepisu (z moimi modyfikacjami): "Czekolada", Wydawnictwo Olesiejuk

Tureckie ciasto Revani

Tureckie ciasto Revani bez glutenu

Jestem jedną z tych osób, które od czasu do czasu pieką biszkopt w tortownicy tylko po to, żeby jeść go później pokrojonego w trójkąty, do ulubionej herbaty, jak pełnoprawne ciasto. Ot, taka zachcianka - często odskocznia po jakichś bardziej intensywnych, słodkich eksperymentach. Od zawsze też przepadam za wszelkimi wilgotnymi ciastami. Stąd połączenie biszkoptu z całym mnóstwem aromatycznego, cukrowego syropu nie mogłoby mnie ominąć. Revani to cudowne w swojej prostocie, a przy tym niebanalne ciasto, znane głównie w Turcji i Grecji. Filozofia jego wykonania przywodzi mi na myśl Tres Leches, które piekłam po tegorocznej wizycie w Czarnogórze, chociaż z uwagi na użycie syropu bezmlecznego, Revani jest od niego nieco lżejsze (...ale równie słodkie). W przepisie z którego korzystałam, do ciasta dodaje się semolinę, ale wiele osób zastępuje ją kaszą manną - ja natomiast, chcąc uzyskać bezglutenową wersję, użyłam kaszki kukurydzianej (uwaga, to nie to samo co kukurydziany kleik dla dzieci!). Naprawdę sprawdza się znakomicie w roli zastępnika, dodatkowo podbijając żółty odcień biszkoptu. Myślę, że Revani posmakuje każdemu, kto lubi wilgotne wypieki w orientalnym stylu.



Składniki (na formę o śr. 27 cm):

Syrop korzenny:
  • 300 g cukru
  • 600 ml wody
  • 1 laska cynamonu
  • 5 goździków
  • skórka z 1 całej pomarańczy

Biszkopt:
  • 225 g miękkiego masła
  • 200 g cukru (zmniejszyłam do 85 g)
  • 6 jajek
  • 120 g mąki pszennej (bezglutenowcy: 60 g mąki kukurydzianej i 60 g skrobi ziemniaczanej)
  • 175 g drobnej semoliny (można zastąpić w tej samej ilości kaszką manną lub na bezglutenowo- kukurydzianą)
  • 1 płaska łyżka proszku do pieczenia
  • 120 g siekanych migdałów, bez skórek
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 2 łyżki brandy (zastąpiłam Amaretto)


Najpierw przygotować syrop. W garnku wymieszać cukier, wodę, dodać cynamon, goździki i skórkę obraną z jednej pomarańczy (jak z jabłka). Postawić na małym ogniu i podgrzewać aż cukier się rozpuści. Po tym gotować jeszcze 15 minut , aż część syropu odparuje. Zdjąć z palnika i studzić. Kiedy syrop osiągnie temperaturę pokojową, można wyjąć z garnka cynamon, goździki i skórkę.

Przygotować ciasto. W misie zmiksować masło do uzyskania puszystej, jasnej masy - zajmie to ok. 3-5 minut. Powoli dosypywać cukier, a następnie wbijać jajka jedno po drugim, za każdym razem dokładnie miksując. W oddzielnej misce wymieszać mąkę, semolinę, proszek do pieczenia i posiekane migdały. Stopniowo wsypywać suche składniki do mokrych, cały czas miksując na niskich obrotach. Na koniec do ciasta wmieszać brandy i ekstrakt waniliowy.

Ciasto przełożyć do formy i piec w temperaturze 180° C, przez ok. 30 minut (u mnie 35). Przed wyjęciem sprawdzić suchym patyczkiem wbitym w środek ciasta, czy jest już dopieczone. Wyjąć z piekarnika i jeszcze gorące pokroić bardzo ostrym nożem na kształt rombów. Od razu naponczować ciasto całkowicie wystudzonym syropem, używając łyżki. Podawać udekorowane migdałami.


Smacznego!

Revani ciasto z kaszką manną i migdałami

Bezglutenowe ciasto Revani z migdałami

Ciasto Revani z migdałami

Źródło przepisu (z moimi modyfikacjami): https://souvlakiforthesoul.com/

Kruche miodowe ciasteczka

Kruche ciasteczka maślane z miodem i migdałami

Kiedy myślę o tych ciasteczkach, od razu nasuwa mi się stwierdzenie o szlachetności, której najlepiej jest szukać w prostocie. Przepis na nie od razu wpadł mi w oko podczas przeglądania słodkiego wydania "Kuchni polskiej" Lidla. Nie dość, że ciasteczka wydały mi się niesamowicie apetyczne, to składniki na nie mam w kuchennej szafce praktycznie zawsze. To tak naprawdę proste, wszystkim znane kruche, maślane ciasteczka, wzbogacone o miód, który całkowicie zastępuje w tym przepisie cukier rafinowany. Przez jego dodatek, ciastka przechowywane w słoiku lub puszce przez dłuższy czas nieco miękną. Nie jest to jednak problemem, ponieważ nadal smakują bardzo, bardzo dobrze. Czy połączenie kruchego, obłędnie maślanego ciastka z miodem i uprażonymi migdałami może smakować inaczej niż fantastycznie? ;)



Składniki (na dwie blachy ciastek):
  • 150 g miodu gryczanego 
  • 250 g mąki pszennej tortowej
  • szczypta soli
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 150 g schłodzonego masła
  • 50 g posiekanych migdałów

Odmierzyć 100 g miodu, przelać na patelnię lub do rondelka i podgrzewać na małym ogniu przez ok. 5-7 minut. Miód powinien wyraźnie zgęstnieć. Zdjąć go z palnika i całkowicie wystudzić. Wymieszać mąkę, sól, cukier waniliowy, wysypać na stolnicę. Dodać posiekane nożem masło i wystudzony miód, szybko zagniatać, aż do uzyskania jednolitego ciasta. Uformować z niego walec o długości ok. 15 cm, zawinąć w folię spożywczą i włożyć do zamrażalnika na ok. 1 h.

Zamarznięte ciasto pokroić następnie ostrym nożem na cienkie plasterki grubości ok. 3-4 mm. Kłaść je na papierze do pieczenia, każde ciastko posmarować pozostałym miodem (50 g) i posypać posiekanymi migdałami. Piec w temperaturze 170° C bez termoobiegu, lub w 185 C z termoobiegiem, przez ok. 11-12 minut. Ciasteczka są gotowe, kiedy ich boki zaczynają lekko brązowieć. 


Smacznego!

Kruche ciasteczka bez cukru

Kruche ciasteczka miodowe z orzechami
Źródło przepisu: "Kuchnia polska według Pawła Małeckiego", wydana przez Lidl Polska

Sernik "śliwka w czekoladzie"

Sernik ze śliwkami w czekoladzie


Sernik-ideał na zimową porę. Chociaż piekłam go na święta Bożego Narodzenia, to wróżę mu pewną przyszłość nie tylko w towarzystwie choinki i lampek. Jego baza to "czysta", klasyczna masa serowa, z dodatkiem kwaśnej śmietany - bardzo lubię smak i konsystencję serników z jej dodatkiem. Wypiek zwieńcza spora dawka czekoladowego ganache z utopionymi w nim suszonymi śliwkami. Jeśli tylko wybierzecie swoją ulubioną czekoladę (może być mleczna, deserowa lub gorzka), żadna sklepowa śliwka w papierku nie będzie w stanie pobić tej polewy. Za inspirację i podesłanie przepisu w samą porę, dziękuję Patrycji ;)



Notka: zdjęcia były robione chwilę po wylaniu polewy na sernik - po schłodzeniu w lodówce ganache nie spływa już tak z pokrojonego deseru, ale nadal jest miękkie i aksamitne :) Ten sernik piekłam z twarogu President - dał efekt dość lekkiej, puszystej masy i przez to, że jest dosyć rzadki, boki sernika trochę wklęsły podczas studzenia. Moim ulubionym serem "wiaderkowym" wszech czasów nadal pozostaje "Hej!" (OSM Radomsko) - trudniej go kupić, ale daje sernikom bardziej kremowe wykończenie.




Składniki (na formę o śr. 24 cm):


Spód ciasteczkowy:

  • 170 g herbatników (bezglutenowcy wybierają ciastka bg)
  • 50 g masła


Masa serowa:

  • 1 kg sera twarogowego wysokiej jakości
  • 200 g kwaśnej śmietany (użyłam 18 %)
  • 3/4 szklanki (150 g) cukru
  • 3 płaskie łyżki skrobi ziemniaczanej
  • 4 duże jajka
  • 115 g suszonych śliwek
  • 1/3 łyżeczki kardamonu (opcjonalnie)


Ganache ze śliwkami:

  • 160 g czekolady (użyłam 90 g mlecznej, 70 g deserowej)
  • 160 g śmietanki 30 %
  • 100 g suszonych śliwek

Najlepiej, by wszystkie składniki na masę serową były w temperaturze pokojowej.

Przygotować spód sernika. Herbatniki zmiksować w pojemniku z ostrzami dołączonym do blendera, lub wsypać do mocnego worka foliowego i zmiażdżyć wałkiem na drobne okruchy. Masło rozpuścić i wymieszać z okruchami. Przesypać je na spód tortownicy, wyrównać. Podpiekać spód przez ok. 10 minut, w temperaturze 180° C. Wyjąć z piekarnika.

W misie miksera umieścić twaróg, śmietanę, cukier, kardamon oraz przesianą skrobię, składniki zmiksować. Dodawać kolejno po jednym jajku, za każdym razem krótko miksując. Boki tortownicy wyłożyć paskami papieru do pieczenia (nie jest to konieczne, ale bardzo ułatwia oddzielenie gotowego deseru od boków formy). Na spód wylać małą część masy serowej, wysypać na nią śliwki posiekane wedle uznania. Przykryć resztą sera, wyrównać wierzch. Piec na środkowej półce piekarnika w temperaturze 160° C, z naczyniem wypełnionym wrzątkiem ustawionym na niższym piętrze (obieg pary wpłynie korzystnie na konsystencję sernika i ograniczy jego pękanie). Sprawdzić po ok. 1 h, czy sernik się upiekł - boki powinny być wyraźnie ścięte, natomiast środek lekko trzęsący przy poruszaniu formą. Studzić w wyłączonym piekarniku, z uchylonymi drzwiczkami. Przestudzony, ale jeszcze ciepły można wyjąć i dokończyć studzenie na stole. Schłodzić w lodówce.

Aby przygotować polewę, czekoladę połamać na kostki i przełożyć je do miseczki. Śmietankę podgrzewać aż do zagotowania, po czym zalać nią czekoladę i przykryć miskę spodkiem. Chwilę później wymieszać dokładnie składniki, do uzyskania gładkiej polewy. Odstawić ją do studzenia, aż uzyska gęstość pozwalającą na wygodnie udekorowanie sernika. Przed wylaniem czekolady na jego powierzchnię, można położyć na serniku pokrojone śliwki lub od razu wymieszać z polewą. Sernik ponownie włożyć do lodówki, aby polewa stężała.



Smacznego!

Sernik z czekoladą i śliwkami
Sernik śliwka w czekoladzie
Sernik z polewą czekoladową
Sernik śliwka w czekoladzie
Bezglutenowy sernik z czekoladą i śliwkami
Sernik z polewą czekoladową i śliwkami suszonymi

Źródło przepisu (z moimi modyfikacjami): http://smakolykibereniki.blogspot.com/

Pierniczek gigant z powidłami i lukrem

Bezglutenowy piernik z powidłami i lukrem

Przepis dedykuję wszystkim tym, którzy lubią pierniczki, ale niekoniecznie odnajdują ukojenie i relaks w wycinaniu dziesiątek małych, uroczych ciasteczek. W tym roku możecie sprawić sobie pierniczka w wersji xxl, do tego nadzianego i udekorowanego lukrem - i nikt Wam nie powie, że nie zadbaliście o tradycję :) Poza oczywistą kwestią gabarytu, niewiele różni się od swoich małych pierwowzorów. Samo ciasto piernikowe z tego przepisu jest lekko słodkie, jeżeli nie zamierzacie go nadziewać i oblewać słodką polewą, możecie je śmiało dosłodzić. Po upieczeniu jest kruche, później nieco twardnieje, a pozostawione na kilka dni w szczelnym opakowaniu - chłonie wilgoć z powideł by ponownie skruszeć.


Notka: na zdjęciu wersja bezglutenowa, serce było wysokie na ok. 27 cm.



Składniki (na jeden, wielki pierniczek):


Ciasto:
  • 300 g mąki pszennej (bezglutenowcy: 130 g mąki owsianej, 100 g kukurydzianej/gryczanej, 80 g skrobi ziemniaczanej lub dowolnej innej)
  • 2 duże jajka
  • 60 g miodu
  • 80 g masła
  • przyprawa piernikowa (ilość wedle uznania), u mnie ulubiona mieszanka korzenna:
    • 2 łyżeczki cynamonu
    • 1 łyżeczka imbiru
    • 1 łyżeczka kardamonu
    • 3 łyżeczki kakao
  • 2 łyżki cukru
  • 3/4 łyżeczki sody
  • ok. 140 g powideł (najlepiej gęstych)

Lukier:
  • 1/2 szklanki cukru
  • kilka łyżeczek wody (ilość w zależności od pożądanej gęstości lukru)
  • szczypta cynamonu


W garnuszku umieścić miód, masło i przyprawy korzenne. Podgrzewać mieszankę do momentu rozpuszczenia masła i połączenia wszystkich składników. Zdjąć z palnika i ostudzić.

Do dużej misy wsypać mąkę, wymieszać z cukrem i sodą. Wbić jajka i stopniowo dolewając ostudzone, płynne składniki, wyrabiać ciasto. Po chwili przełożyć na stół i wyrabiać do momentu, kiedy da się je uformować w kulę. Podzielić ciasto na pół.

Pierwszą część rozwałkować na grubość ok. 7-8 mm na papierze do pieczenia, który łatwo będzie przenieść na blachę. Wyciąć planowany kształt, skrawki ciasta odłożyć na później, ciastko przenieść na papierze do pieczenia na blachę piekarnikową. Pokryć je równomiernie powidłami, pozostawiając ok. 1,5 cm wolnej przestrzeni na krawędziach. Rozwałkować resztę ciasta (w przypadku wersji bezglutenowej - najwygodniej zrobić to na mocno podsypanej mąką, pół-sztywnej, plastikowej podkładce) i przenieść je delikatnie na blachę. Przykryć całą powierzchnię pierwszego piernika, odciąć nadmiary ciasta z boków, a następnie skleić je dokładnie, dociskając palcami. Ze skrawków ciasta można wyciąć cienkie ciasteczka i udekorować nimi powierzchnię piernika (ja przyklejałam je na odrobinie białka).

Piec w temperaturze 180° C, przez ok. 24 minuty (chociaż czas pieczenia może się odrobinę różnić, zależnie od grubości piernika). Wyjąć z piekarnika i ostudzić.

Przygotować lukier. Cukier puder wymieszać z cynamonem, dodawać po łyżeczce wody i miksować, do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Ja chciałam, żeby pokrywa lukru była cienka i pół-transparentna, dlatego przygotowałam rzadszy lukier. Udekorować powierzchnię ostudzonego piernika (z ciepłego lukier możne zbyt mocno "zjeżdżać") i pozostawić do wyschnięcia.



Smacznego!

Piernik bez glutenu zastępujący pierniczki

Pierniczki z powidłami i lukrem

Szybki piernik z powidłami bez glutenu

Szybki piernik nadziewany z lukrem

Świąteczny torcik dyniowy z kremem twarożkowym

Bezglutenowe ciasto dyniowe z twarożkiem i powidłami

Czasem najlepsze rzeczy rodzą się z czystej improwizacji i... niechęci do marnowania jedzenia. Tak było w przypadku tego przepisu. Na parapecie stała ostatnia mała dynia z przydomowego ogródka i chcąc znaleźć dla niej zastosowanie, upiekłam dyniowy, korzenny torcik. Niepozorny, można by rzec - typowy, domowy wypiek, który jednak bije na głowę swoim aromatem niejedno ciasto z cukierni. Połączenie dyni z kwaśnymi powidłami śliwkowymi, delikatnym aromatem pomarańczy i serowym kremem było strzałem w dziesiątkę. Właściwie, to takie ciasto podobne do powszechnie lubianego marchewkowego, tylko w trochę bardziej okazałej odsłonie - no i dzięki odpowiednim przyprawom, oczywiście bardziej świąteczne! Torcik wychodzi wysoki, ale bez obaw - po przełożeniu poprawnie wykonanym kremem twarożkowym i chwili chłodzenia, staje się bardzo stabilny. Łatwo pokroić go na dowolnej grubości kawałki, co nie jest bez znaczenia, bo sam w sobie jest bardzo sycący i pomimo swoich rozmiarów, wykarmi wielu ;) I co ważne - w razie braku dyni, nie trzeba od razu rezygnować z pieczenia. W jej roli świetnie sprawdzi się puree z gotowanej marchewki, które ma i odpowiedni kolor, i konsystencję.


Notka: torcik z poniższych proporcji można wykonać w standardowej tortownicy o śr. 24 cm, przecinając jednak dyniowe ciasto nie na trzy, a na dwa blaty. 



Składniki (na formę o śr. 20 cm):

Ciasto dyniowe:

  • 2 szklanki mąki pszennej (bezglutenowcy: mieszanka mąki owsianej bg, kukurydzianej i dowolnej skrobi w proporcjach 1:1:1)
  • 1 1/3 łyżeczki sody
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • ulubione przyprawy korzenne (u mnie 1/2 łyżeczki kardamonu, 1/2 łyżeczki imbiru i 1/3 łyżeczki goździków)
  • 1 łyżeczka kakao
  • szczypta soli
  • skórka otarta z połowy pomarańczy
  • 3 jajka
  • 1/4 szklanki jogurtu naturalnego
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1 szklanka puree dyniowego


Krem twarożkowy i przełożenie:
  • 500 g tłustego twarogu w kostce
  • 200 g śmietanki 30 % (mały kubeczek)
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • ok. 180 g powideł śliwkowych (najlepiej lekko kwaśnych)


Przygotować tortownicę. Sam spód wyłożyć papierem do pieczenia, boki natłuścić i obsypać mąką. Przygotować dwie miski. W pierwszej wymieszać przesianą mąkę z sodą, przyprawami, kakao i solą. W drugiej roztrzepać ze sobą skórkę pomarańczową, jajka, jogurt, cukier i olej. Suche składniki z pierwszej miski połączyć z mokrymi i krótko wymieszać. Na koniec wmieszać dynię tak, żeby ciasto nie miało widocznych grudek i wlać je do przygotowanej formy.

Piec w temperaturze 180° C, przez ok. 1 h (czas pieczenia dla tortownicy o śr. 20 cm). Koniecznie kontrolować patyczkiem, czy środek ciasta się dopiekł. Jeśli wierzch zbyt szybko się rumieni, nakryć go folią aluminiową i dopiec ciasto. Wyjąć z piekarnika i całkowicie wystudzić. Przekroić następnie na trzy (tortownica 20 cm) lub dwa (tortownica 24 cm) równe blaty.

Przygotować krem twarożkowy. Twaróg zmielić na gładko przy pomocy blendera (ewentualnie można go kilkukrotnie przetrzeć przez drobne sito, żeby uzyskać jak najdelikatniejszą konsystencję bez grudek). Gładki ser przełożyć do miski i zmiksować z cukrem pudrem, cukrem waniliowym i cynamonem - po czym kontynuować, dolewając stopniowo schłodzoną śmietankę. Ubijać przez chwilę, aż masa się usztywni. Na chwilę przed składaniem tortu, krem można włożyć do lodówki - schłodzony nakłada się jeszcze lepiej.

Złożyć torcik. Krem twarożkowy podzielić na części odpowiadające mniej więcej: 30 %, 30% i 40 % jego objętości. Na paterze ułożyć pierwszy blat, posmarować połową powideł i ok. 30 % kremu. Nakryć kolejnym kawałkiem ciasta i powtórzyć czynność. Przykryć ostatnim blatem i cały tort posmarować pozostałymi 40 % kremu. Przechowywać w lodówce (najlepiej pod przykryciem - krem twarożkowy po pewnym czasie może wysychać), ale podawać na zimno lub ciepło - wedle uznania. 


Smacznego!

Korzenny torcik dyniowy z serem

Torcik dyniowy z kremem twarożkowym - bez glutenu

Ciasto dyniowe z kremem twarożkowym i powidłami

Bezglutenowe ciasto dyniowe z powidłami i twarożkiem

Źródło przepisu na ciasto dyniowe (z moimi modyfikacjami): http://www.10thkitchen.com;
wskazówki, które pomogły mi wykonać krem twarożkowy: http://www.cukrowawrozka.pl

Bezglutenowe babeczki piernikowe z czekoladą

Korzenne babeczki z polewą czekoladową
Świąteczny piernik w nowoczesnej formie? Dlaczego nie, w końcu od dawna już i torty weselne zastępują legiony małych, uroczych babeczek ;) Ciasto z tego przepisu zawiera miód i przyprawy korzenne, ale nie smakuje jak typowy, tradycyjny piernik. Babeczki najsmaczniejsze są w dniu pieczenia, albo dzień po. Mają delikatną, kruchą strukturę, przypominającą nieco miękką babkę piaskową. Jeśli chcemy przedłużyć ich świeżość, warto dokładnie pokryć polewą czekoladową ich powierzchnię widoczną ponad papierkiem - dzięki temu ograniczymy ich wysychanie. 

Notka: polewy czekoladowej wychodzi na tyle, żeby grubo pokryć każdą z babeczek; możemy też zużyć część np. do udekorowania tradycyjnych pierniczków na choinkę (tutaj więcej przepisów piernikowych :)



Składniki (na 12 średniej wielkości babeczek):

Ciasto piernikowe:
  • 70 g skrobi ziemniaczanej (lub dowolnej innej)
  • 100 g mąki kukurydzianej
  • 90 g mąki owsianej bg
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia bg
  • szczypta soli
  • 3/4 szklanki cukru 
  • 2 duże jajka
  • 115 g masła o temperaturze pokojowej
  • 1/2 szklanki mleka
  • 15 g kakao
  • 30 g miodu
  • 4 łyżeczki przyprawy do piernika*


Polewa czekoladowa i dekoracja:
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 1,5 łyżki mleka
  • 1 łyżeczka masła
  • 12 kandyzowanych wiśni
  • garść płatków migdałowych

* najlepiej stworzyć swoją mieszankę - producenci często dosypują do swoich przypraw piernikowych mąkę, a ta zrobiona w domu, będzie bardziej aromatyczna i przede wszystkim złożona z ulubionych przypraw; ja najczęściej mieszam duże ilości cynamonu z imbirem, kardamonem, goździkami i czarnym pieprzem - można też stosować anyż i gałkę muszkatołową, zgodnie z preferencjami

W garnuszku wymieszać mleko, kakao, miód i przyprawy korzenne. Podgrzewać, aż do zagotowania mieszanki i odstawić do ostygnięcia.

W misce wymieszać wszystkie rodzaje mąki z proszkiem do pieczenia i solą. Do misy miksera wrzucić masło i utrzeć z cukrem na puszystą, jasną masę. Dodawać jajka, po jednym, dokładnie miksując. Wsypać mieszankę mąk i krótko zmiksować lub wymieszać łyżką do połączenia się składników. Na koniec wlewać powoli ostudzone płynne składniki z garnuszka, mieszając ciasto łyżką. 

Gotowe, jednolite ciasto przekładać do formy na muffiny wyłożonej papilotkami (lub silikonowych foremek), na wysokość 3/4 formy. Piec w temperaturze 180° C przez ok. 20-25 minut. Najlepiej nie piec zbyt długo, żeby nie przesuszyć ciasta, a przed wyjęciem sprawdzić czy dopiekło się w środku. Wyjąć z piekarnika i studzić na kratce.

W między czasie przygotować polewę. Czekoladę połamać na kawałeczki, wsypac do garnuszka, dodać mleko i masło. Podgrzewać na małym ogniu, cały czas mieszając (to ważne, żeby czekolada się nie przypalała, zwłaszcza w kącikach naczynia). Alternatywnie wszystkie składniki można podgrzać w mikrofalówce lub w kąpieli wodnej - ważne, żeby nie podgrzewać składników dłużej, niż jest to potrzebne do uzyskania jednolitej polewy o gęstości pozwalającej na wygodne rozsmarowanie.  Ciepłą polewą dekorować ostygnięte babeczki, dodać kandyzowane wiśnie i płatki migdałowe. Pozostawić do lekkiego stężenia i podawać.



Smacznego!

Piernikowe muffiny bez glutenu

Bezglutenowe babeczki z czekoladą i migdałamiBezglutenowe muffiny piernikowe z czekoladą

Prosta polewa czekoladowa na piernik