Image Slider

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiśnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiśnie. Pokaż wszystkie posty

Kruche ciasto z wiśniami: owsiano-gryczane

Kruche ciasto z wiśniami bezglutenowe

Kiedy chodzi o domowe wypieki, wiśnie przechodzą niesamowitą metamorfozę: często zaporowo kwaśne, trudne do zjedzenia na świeżo, po zapieczeniu stają się wymarzonym kompanem dla słodkiego ciasta i odrobiny lukru. To właśnie teraz jest czas, żeby cieszyć się nimi do woli. Z przyjemnością więc zapiekam je w różnych, prostych kombinacjach, ciesząc się przy tym, że jeszcze długo nie będę musiała zastanawiać się "co kwaśnego kupić do ciasta", tak jak to często bywa zimą. Jedynie te pestki i drylowanie. Przed pieczeniem tego kruchego ciasta, zapomniałam, że brak mi drylownicy (rozsądek podpowiada, że małe mieszkanie nie pomieści już więcej sprzętu w aneksie kuchennym, a do babci za daleko, żeby wybrać się tak spontanicznie ;), więc wszystkie wiśnie wypestkowałam... nożem. Szczęśliwie dla poczęstowanych, byłam dokładna :)


Składniki (na formę 23x31 cm):

Ciasto:
  • 1 szklanka mąki owsianej (bezglutenowcy wybierają tą z certyfikatem)
  • 2/3 szklanki mąki gryczanej
  • 1/3 szklanki dowolnej skrobi (u mnie ziemniaczana)
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2/3 szklanki cukru
  • 1/5 łyżeczki soli
  • 180 g masła
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany
  • 1 duże jajko

Nadzienie:
  • 450-500 g wiśni bez pestek
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 25 g dowolnej skrobi (u mnie ziemniaczana)

Na wierzch:
  • 40 g płatków migdałowych
  • lukier:
    • ok. 1/3 szklanki cukru pudru
    • 1 i 1/2 łyżeczki gorącej wody
    • opcjonalnie: szczypta cynamonu

Piekarnik nastawić na temperaturę 180 ºC. Wszystkie suche składniki ciasta wymieszać. Dodać posiekane masło, kwaśną śmietanę, jajko i szybko wyrobić do uzyskania kuli ciasta. Do formy wyłożonej papierem do pieczenia przełożyć ok. 2/3 ciasta (resztę chowając do lodówki na później) i wykleić nim równomiernie spód. Piec przez ok. 15-20 minut, do lekkiego zarumienienia. W trakcie pieczenia, wymieszać w naczyniu wydrylowane wiśnie, z cukrem i cukrem waniliowym oraz przesianą przez sitko skrobią.

Na gorący, wyjęty z piekarnika spód, wyłożyć równomiernie owoce. Pokruszyć na wierzch pozostałe, schłodzone ciasto i posypać je płatkami migdałów. Włożyć z powrotem do piekarnika i piec dalej w temperaturze 180 ºC, przez 30-35 minut. Wyjąć z piekarnika i studzić w formie.

Podczas studzenia można przygotować lukier*: wszystkie jego składniki zmiksować, panując nad jego konsystencją, dodając lub odejmując cukier puder/wodę. Polać wierzch wypieku i pozostawić do wystudzenia.


Smacznego!

* w szybszej wersji: wystarczy oprószyć cukrem pudrem tuż przed podaniem :)

Ciasto kruche z owocami i kruszonką

Proste bezglutenowe ciasto z wiśniami

Łatwe ciasto kruche z owocami

Bezglutenowe ciasto z wiśniami i lukrem

Bezglutenowa Wuzetka

Bezglutenowa wuzetka

Chociaż to prawdziwa ikona wśród ciast, swoją pierwszą wuzetkę upiekłam dopiero po przeprowadzce do Warszawy. Zaraz po urządzeniu w nowym miejscu miałam plan jej upieczenia, ale życie dużego miasta poprzesuwało listę priorytetów wedle nowego porządku. Ostatecznie wuzetkę zjadłam właściwie w rocznicę przeprowadzki ;) Wypiek niby prosty i każdy wie, z czego powinna się składać WZ-ka (chociaż zdaję sobie sprawę, że można tu długo dyskutować nad detalami), ale podchodziłam do niej z pewną dozą nieśmiałości. Może to kwestia tego, że w domu nie piekło się u mnie tego ciasta, stawiając raczej na serniki, jabłecznik lub ciasteczka - a wuzetkę kupowaliśmy w cukierni, po sąsiedzku? Niemniej, miałam pewien zarys mojej WZ-ki z dzieciństwa i w oparciu o przepis najbliższy moim wyobrażeniom wzięłam się za pieczenie. Ciasto jest niezbyt słodkie, z dość grubą warstwą polewy z prawdziwej czekolady i  obowiązkową dla mnie warstewką powideł śliwkowych. Nie jest skomplikowane, chociaż z racji konieczności upieczenia biszkoptu, a następnie studzenia, przełożenia ubitą śmietanką i schłodzenia całości, jego wykonanie jest nieco rozciągnięte w czasie. Poza tym, same plusy - jeśli darzycie klasyczną wuzetkę sentymentem lub tęsknicie za jej smakiem będąc na diecie eliminującej gluten, czy pszenicę, ten przepis jest specjalnie dla Was :) Sama piekłam w wersji bezglutenowej, ale podaję też wersję standardową, z mąką pszenną.



Składniki (na formę o śr. 24 cm):

Biszkopt kakaowy:
  • 4 duże jajka
  • 100 g cukru
  • 100 g mąki pszennej (bezglutenowcy: 50 g mąki kukurydzianej, 50 g gryczanej)
  • 20 g skrobi ziemniaczanej
  • 30 g kakao
  • 50 g masła
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 łyżki rumu (opcjonalnie)

Krem śmietankowy:
  • 5 g żelatyny
  • 25 ml wody
  • 100 g cukru pudru
  • 450 ml schłodzonej śmietanki 30%

Do przełożenia:
  • 100 g powideł śliwkowych

Polewa czekoladowa:
  • 110 g czekolady deserowej
  • 55 ml śmietanki 30%
  • 55 g masła


Przygotować biszkopt. Piekarnik nastawić na temperaturę 180 °C (lub 170 °C z termoobiegiem). Tortownicę wyłożyć na samym spodzie papierem do pieczenia, a boki natłuścić i oprószyć mąką. Masło rozpuścić w małym naczyniu i odstawić, do przestygnięcia. 

Białka oddzielić od żółtek. Białka umieścić w dużej misie i ubijać do momentu powstania sztywnej piany, następnie stopniowo, po łyżce dodawać cukier, cały czas miksując, aż do jego rozpuszczenia. Wszystkie rodzaje mąki wymieszać z proszkiem do pieczenia. Do ubitych białek wmieszać żółtka, po czym dodać przesianą mieszankę mąk i wlać ostudzone masło. Delikatnie, ale dokładnie wymieszać wszystko rózgą, dodając na koniec rum (lub wodę w tej samej ilości).

Gotowe ciasto od razu przełożyć do przygotowanej formy i wyrównać. Piec przez ok. 35-40 minut (do suchego patyczka). Wyjąć z piekarnika i całkowicie wystudzić w formie.

Wystudzony biszkopt wyjąć z tortownicy (przejeżdżając ostrym, cienkim nożem wzdłuż jej brzegu), można delikatnie ściąć "górkę" na jego powierzchni, jeśli chcemy uzyskać idealnie równe ciasto. Przekroić biszkopt na dwa równe blaty, pierwszy umieszczając z powrotem na dnie tortownicy. Posmarować go równomiernie połową powideł śliwkowych.

Zająć się masą śmietankową. Żelatynę zalać wodą i zostawić na kilka minut. Następnie do dużej misy wlać śmietankę, dodać cukier puder i ubić na sztywno. Miseczkę z namoczoną żelatyną podgrzać przez chwilę w mikrofalówce lub kąpieli wodnej, uważając, żeby nie doprowadzić do wrzenia. Kiedy nie będzie w niej już żadnych grudek, dodać trochę śmietanki i wymieszać. Następnie połączyć z resztą ubitej śmietany i natychmiast krótko zmiksować. 

Około 100 g ubitej śmietanki odłożyć do dekoracji ciasta, pozostałą wyłożyć na kakaowy blat w tortownicy, wyrównać i przykryć drugim blatem, lekko dociskając. Równomiernie rozprowadzić na nim resztę powideł.

Przygotować polewę czekoladową. W małym naczyniu zagotować śmietankę, zdjąć z ognia i wrzucić do niej połamaną na kostki czekoladę i masło. Nakryć na chwilę talerzykiem, po czym wymieszać wszystko, do uzyskania gładkiej polewy. Przestudzić, a kiedy polewa zgęstnieje, szybko rozprowadzić na powierzchni ciasta. Włożyć na chwilę do lodówki, do lekkiego stężenia. Przed podaniem udekorować rozetkami z bitej śmietany (tradycjonaliści mogą dodać wiśnie lub poza sezonem - wiśnie kandyzowane :). Przechowywać w lodówce.



Smacznego!

Bezglutenowa WZ-ka

Wuzetka ciasto WZ bez glutenu

Bezglutenowa klasyczna wuzetka

Tradycyjna wuzetka bez glutenu

Źródło przepisu (z moimi modyfikacjami): https://kuchnialidla.pl

Sernik z ricotty z wiśniami, na kruchym cieście

Sernik z ricotty z wiśniami

Tłusty Czwartek to tak wdzięczne i żywo celebrowane święto, że naturalnie nie mogłabym go pominąć na dedykowanym słodkościom blogu. I chociaż dzisiejszy wpis nie będzie ani o pączkach nadziewanych, ani o tych z dziurką (te i tak już znajdziecie pod tagiem Tłusty Czwartek), to masła, żółtek i konfitury nie zabraknie. Entuzjastom kuchni z różnych stron świata proponuję włoską crostatę, czyli tradycyjne, okrągłe, kruche ciasto - w tym przypadku wypełnione słuszną porcją konfitury wiśniowej oraz pulchnej ricotty.

Nadal pozostaję pod wpływem bolońskich inspiracji przywiezionych z krótkiej podróży. Poniższy sernik nie smakuje jak te "nasze", z polskiego, kwaśnego twarogu. Nie zmienia to faktu, że przypadł do gustu nawet tym, którzy deklarowali raczej mieszane odczucia co do ricotty. Sama za nią nie szaleję, ale tutaj komponuje się świetnie - i przede wszystkim nie jest mdła, dzięki cytrusowym nutom i konfiturze wiśniowej. Crostata z ricottą jest naprawdę podzielnym ciastem i nadaje się na poczęstunek dla wielu gości - nie da się jej zjeść bardzo dużo za jednym podejściem. Powinna posmakować osobom, które cenią nieprzesłodzone, konkretne w swojej konsystencji serniki. Tutaj ricotta ma postać grubo zmielonego, wilgotnego twarogu, zwolennicy piankowej konsystencji zdecydowanie powinni szukać innego przepisu. Kolejna uwaga - ciasto na spód nie jest typowym kruchym. Ze względu na dużą ilość jajek (zauważyłam, że to charakterystyczne dla włoskich słodkości), jest bardzo lepkie, łatwo się nagrzewa, więc najlepiej postępować z nim dokładnie tak, jak opisuję to w przepisie. Obiecuję, że chociaż sama w pewnym momencie zwątpiłam przy jego przygotowaniu, efekt jest wart wszystkich włożonych wysiłków :) Ciasto jest bardzo delikatne w konsystencji, bogate w smaku i sprawia, że sernik łatwo się kroi, a porcje nie rozpadają się na talerzykach. Serowo-owocowa crostata to coś, co pogodzić może gusta zarówno poszukujących nowych inspiracji w dziedzinie wypieków, jak i sernikowych tradycjonalistów. 



Składniki (na formę o śr. 23 cm):

Ciasto maślane:
240 g mąki pszennej
150 g cukru
115 g masła w temperaturze pokojowej
2 duże jajka
2 żółtka
skórka otarta z 1 cytryny
szczypta soli
opcjonalnie: 2 łyżki likieru typu Maraschino lub Sassolino

Nadzienie:
3 białka
65 g cukru
680 g ricotty*
1 szklanka konfitury wiśniowej (najlepiej kwaśnej)

* użyłam ricotty kruszącej się podobnie jak polski twaróg, ominęłam sery bardziej zmielone - do tego przepisu potrzeba ricotty o bardziej zwartej konsystencji


Zagnieść ciasto maślane. W dużej misie wymieszać mąkę, cukier i masło pokrojone na kawałki i rozetrzeć wstępnie dłońmi, do uzyskania konsystencji mokrego piasku. Zrobić w środku mieszanki dołek i wbić do niego jajka, żółtka, dodać skórkę cytrynową, sól i likier (jeśli używamy). Zagniatać ciasto, aż wszystkie składniki dokładnie się połączą. Uformować z ciasta kulę, owinąć folią spożywczą i schładzać w lodówce przez conajmniej 1 h przed dalszym użyciem (uwaga: ciasto jest lepkie i szybko nagrzewa się od dłoni, dlatego dokładne schłodzenie jest konieczne, żeby dało się z nim później pracować - trzymaj je w lodówce tak długo, jak jest to konieczne).

Około 2/3 schłodzonego ciasta rozwałkować na kształt okręgu (najlepiej na arkuszu papieru do pieczenia/folii spożywczej, bardzo mocno obsypanej mąką) i przenieść na spód formy do tart. Ciasto powinno sięgać brzegów formy, na wysokość ok. 5 cm. Przy użyciu widelca, nakłuć równomiernie całą powierzchnię ciasta. Delikatnie nakryć je folią aluminiową, dopasowując do kształtu ciasta (to ważne, żeby zapobiec "zjechaniu" brzegów ciasta na spód formy), po czym obciążyć ceramicznymi fasolkami (lub jeśli ich nie mamy - np. suchym grochem z kuchennej szafki). Tak owinięty spód piec w temperaturze 180° C, przez ok. 20 minut, do lekkiego zrumienienia. Wyjąć z piekarnika i wystudzić.

W dużej misie ubijać białka, do momentu aż będą prawie całkowicie sztywne. Następnie kontynuować ubijanie, dodając stopniowo, po trochę cukier, aż do momentu kiedy piana stanie się sztywna i lśniąca. Na talerzu obok porozgniatać ricottę widelcem, po czym wymieszać ją delikatnie z ubitymi białkami.

Na ostudzonym, podpieczonym spodzie rozsmarować konfiturę wiśniową, przykryć masą serową i wyrównać. Na koniec wyjąć z lodówki pozostałą część maślanego ciasta i szybko rozwałkować je na arkuszu folii/papieru do pieczenia, obficie podsypanego mąką. Przełożyć na górę ciasta i delikatnie skleić na brzegach. Piec w temperaturze 180° C, przez ok. 40-45 minut, do zezłocenia. Wyjąć z piekarnika i wystudzić. Można podawać oprószone cukrem pudrem.



Smacznego!

Sernik z ricottą na kruchym cieście


Włoski sernik z ricottą i wiśniami na kruchym spodzie

Sernik z ricottą i owocami

Włoski sernik z ricottą i wiśniami na kruchym spodzie



Źródło przepisu: "Dolci: Italy's Sweets", Francine Segan

Tort kawowo-czekoladowy z wiśniami

Tort kawowo-czekoladowy z wiśniami bez glutenu

Kiedy byłam dzieckiem, nie było mowy, żebym na każde urodziny nie dostała domowego tortu. Najczęściej piekła je babcia i za każdym razem wymyślała coś nowego. Niezmiennie za to wypisywała kremem moje imię i wiek - sama żałuję, że tak nie potrafię, nie mam tak pewnej ręki, nigdy też nie ćwiczyłam kaligrafii. Nie trzeba mnie było namawiać do jedzenia domowego tortu, zawsze najlepiej smakował ostatni kawałek zachomikowany w lodówce, który honorowo był mi przyznawany. Z namaszczeniem jadłam go pół godziny wiedząc, że drugi taki sam się już nie trafi. Bo babcie pieką na oko i wyczucie, chyba każdy to wie ;) Dzisiaj to ja piekę od czasu do czasu torty dla rodziny i tym razem przyszła kolej na tort dla dziadka (chociaż i dla babci piekłam prawie identyczny, tak jej posmakował). Stało przede mną spore wyzwanie, ponieważ dziadek lubi tradycyjne, "męskie" smaki, czyli w skrócie: kawa, czekolada, trochę alkoholu. Tort miał być klasyczny, w dawnym stylu, ale też... "nie za tłusty, nie za słodki". Przepis jest więc moją lżejszą interpretacją tradycyjnego, polskiego tortu. Zamiast maślanych mas, które nie wszyscy lubią, a w dodatku sprawiają trudności w krojeniu, jeśli tort nie jest odpowiednio wcześnie wyjęty z lodówki - masa śmietankowa z mieloną kawą i mus czekoladowy. Niemal wytrawny w smaku, bo przygotowany na bazie wysokoprocentowej gorzkiej czekolady, bardzo kremowy. Cudownie smakuje z dodatkiem wiśni w alkoholu. Tort jest miękki, zdecydowanie nie za słodki. Cieszyłam się widząc, jak goście częstują się sporymi kawałkami, zamiast prosić o jak najcieńszy plasterek :)

PS Możecie śmiało korzystać z patentu mojej babci - ostatnie kawałki tortu zamroziła, a później jadła jako "tort lodowy" do popołudniowej kawy. Z jej doniesień wynika, że tak smakuje nawet lepiej ;)


Składniki (na tort o śr. 26 cm)


Biszkopt kakaowy:
  • 6 dużych jajek
  • 3/4 szklanki cukru + 1 łyżka cukru
  • 2/3 szklanki kakao
  • 2/3 szklanki mąki pszennej (bezglutenowcy: pół na pół mąka kukurydziana i skrobia ziemniaczana)
  • do nasączenia ok 1/2 szklanki mocnej kawy, wystudzonej z 3 łyżkami wódki/rumu


Krem czekoladowy z wiśniami:
  • 400 ml śmietany 36 %
  • 1 gorzka czekolada (zawartość kakao 75 %)
  • wiśnie w alkoholu (ok 300 g owoców po odsączeniu)
  • 2 łyżki cukru pudru


Krem kawowy:
  • 600 ml śmietany 36 %
  • 4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • 2 łyżeczki kawy drobno mielonej
  • 65 g cukru pudru


Polewa kakaowa:
  • 4 łyżki cukru
  • 2 łyżki śmietany kwaśnej
  • 3 łyżki kakao
  • 60 g masła
  • 1 łyżeczka żelatyny + odrobina wody


Dekoracja (rozetki):
  • 250 ml śmietany 30 % lub 36 %
  • wiśnie kandyzowane - kilka/kilkanaście sztuk
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 1 łyżeczka drobno mielonej kawy

Pracę nad tortem najwygodniej podzielić na dwa dni - wieczorem pierwszego dnia przygotować tylko bazę do kremu czekoladowego (można też upiec już biszkopt i na noc przykryć ściereczką aby nie wysychał), a następnego dnia zrobić całą resztę. Nie jest to jednak koniecznością i jeśli nie masz na to czasu, krem czekoladowy przygotuj szybszą metodą. Wystudź na ile to możliwe czekoladę i zanim zacznie całkowicie tężeć, cienkim strumieniem wlewaj do ubitej śmietanki 36 %, miksując na małych obrotach. Dalej postępuj zgodnie z przepisem.


Przygotować krem czekoladowy. Gorzką czekoladę połamać na kosteczki, umieścić w garnuszku z grubym dnem i zalać śmietanką. Postawić na małym ogniu i powoli podgrzewać, mieszając co jakiś czas i pilnując, żeby mieszanka się nie zagotowała (wówczas krem się nie ubije). Podgrzewać tylko do momentu, kiedy czekolada całkowicie się rozpuści. Zdjąć z ognia, przestudzić w temperaturze pokojowej, następnie włożyć na noc do lodówki.

Następnego dnia upiec biszkopt. Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia (pomijając brzegi formy). Mąkę i kakao wymieszać i przesiać dwukrotnie. Oddzielić żółtka od białek. Białka ubijać w dużej misce na małych obrotach przez około 2 minuty (do spienienia). Następnie dodawać stopniowo, po łyżce cukier, cały czas miksując na coraz wyższych obrotach miksera. Po paru minutach białka powinny być lśniące i sztywne. Nadal ubijając dodawać żółtka po jednym, wrzucać kolejne gdy poprzednie wmiesza się w białka. Odstawić mikser. Do ubitej masy dodawać mieszankę mąki z kakao w trzech partiach - po każdej mieszając delikatnie, ale dokładnie metalową łyżką. Im delikatniej się to zrobi, tym mniej piana opadnie i biszkopt będzie bardziej puszysty. Gotowe, jednolite ciasto przelać do formy i piec przez ok. 35-40 minut w temperaturze 170 ºC (do momentu aż patyczek wbity w ciasto wyjdzie suchy). Upieczony biszkopt wyjąc z piekarnika i rzucić energicznie o blat stołu. Pozostawić do całkowitego wystudzenia, po czym okroić wzdłuż formy przy pomocy ostrego noża i podzielić na 3 równe blaty.

Przygotować kremy do tortu. Najpierw dokończyć czekoladowy. Schłodzoną śmietankę z rozpuszczoną czekoladą wyjąć z lodówki, dodać cukier puder i ubić mikserem na sztywno.
Kawowy krem przygotować miksując schłodzoną śmietankę 36 % z cukrem pudrem. Pod koniec miksowania, kiedy śmietana jest już sztywna, dosypać oba rodzaje kawy i dokończyć ubijanie, aż krem będzie sztywny.

Złożyć tort. Na paterze ułożyć pierwszy blat biszkoptowy. Naponczować go delikatnie ok. 1/3 przygotowanej kawy. Posmarować cienko kremem czekoladowym, wyłożyć równomiernie wiśnie i docisnąć, przykryć resztą kremu i wyrównać. Wyłożyć drugi blat, naponczować jak poprzedni, rozsmarować na nim ok 2/3 kremu kawowego. Położyć ostatni blat, naponczować. Boki tortu pokryć pozostałym kremem kawowym. Tort włożyć do lodówki.

Przygotować polewę czekoladową i dekoracjęŻelatynę namoczyć w małej ilości gorącej wody. Po kilku minutach rozpuścić w mikrofalówce lub nad naczyniem z parującą wodą (nie zagotować!). Cukier, śmietanę, kakao i masło umieścić w garnuszku i zagotować. Zdjąć z ognia i wymieszać z płynną żelatyną. Odstawić do lekkiego przestudzenia. Wyjąć z lodówki tort i na początek polewę lać po jego krawędzi, tworząc zacieki. Na tym etapie trzeba obserwować gęstość polewy - za rzadka będzie spływała zbyt szybko, więc kluczowe jest tu wyczucie. Kiedy "zacieki" są gotowe, resztę polewy szybkimi ruchami rozsmarować równomiernie na pozostałej wolnej powierzchni. Najlepiej użyć do tego płaskiego, długiego noża. Ponownie włożyć do lodówki, do całkowitego zastygnięcia.
Wszystkie składniki na dekoracyjne rozetki (poza wiśniami) wymieszać w jednym naczyniu i ubić na sztywno. Przy pomocy rękawa cukierniczego zakończonego tylką-gwiazdką, wyciskać rozetki na torcie. Dekorować kandyzowanymi wiśniami i podawać.



Smacznego! 

Tradycyjny tort czekoladowy z wiśniami

Tort czekoladowo-kawowy z wiśniami

Bezglutenowy tort czekoladowo-kawowy

Bezglutenowy tort czekoladowy z wiśniami

Tort kawowo-czekoladowy bez glutenu

Źródło przepisu na biszkopt (z moimi modyfikacjami): http://www.kwestiasmaku.com/
Źródło przepisu na polewę: http://www.mojewypieki.com

Bezglutenowe ciasto ucierane z owocami

Owocowe ciasto ucierane bez glutenu

Proste, szybkie i zapełnione po brzegi ulubionymi owocami. To przepis z rodzaju tych, które po krótkim czasie zna się na pamięć, żeby dowolnego popołudnia, nawet bez przygotowania, upiec coś dobrego. Ciasto jest idealne w sezonie letnim i jesiennym, chociaż udaje się również z mrożonymi owocami. Przepis dostałam od Czytelniczki - dziękuję Monice jeszcze raz za podzielenie się nim :) Nieskomplikowanych, dobrych przepisów nigdy za wiele - a ten właśnie taki jest. Jako, że mój piekarnik jest dosyć nieprzewidywalny i zdarza mu się grzać zbyt mocno, z termoobiegu skorzystałam tylko pod koniec pieczenia, dla równomiernego zarumienienia skórki. Myślę, że w przypadku tego ciasta można piec dowolnie, jak kto lubi, z użyciem termoobiegu lub bez. I tak nie jest szczególnie narażone na przesuszenie, ze względu na ogromną ilość owoców, co jest dodatkowym atutem zwłaszcza kiedy mówimy o bezglutenowym pieczeniu ;)




Składniki (na formę o śr. 24 cm):
  • 2 szklanki mąki bezglutenowej - u mnie 1 szkl. owsianej (z certyfikatem bez glutenu), 1/2 szkl. kukurydzianej i 1/2 szkl. ziemniaczanej*
  • 1/2 szklanki cukru brązowego
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia
  • 3 jajka
  • 600-1000 g ulubionych owoców**

* jak zwykle, polecam eksperymenty z mieszankami mąk; można spróbować użyć tylko dwóch rodzajów, pół na pół, ale wówczas jedną z mąk najlepiej aby była skrobia (ziemniaczana/kukurydziana/z tapioki) - dzięki niej ciasto mniej się kruszy
** u mnie ok. 800 g owoców, w tym: nektarynki, maliny i wiśnie; sprawdzą się również mrożone owoce, które wrzucamy do ciasta tuż przed przelaniem do foremki, bez rozmrażania


Wszystkie rodzaje mąki wymieszać w jednym naczyniu z proszkiem do pieczenia, a następnie przesiać.

Jajka wbić do dużej misy, wsypać cukier i ubijać przez kilka minut, do uzyskania puszystej, jasnej masy. Cienką strużką wlewać do mieszanki olej, nieprzerwanie miksując. Wsypywać stopniowo mieszankę mąk, miksując na najniższych obrotach lub mieszając łyżką. Ciasto powinno być dosyć gęste.

Owoce umyć, osuszyć i pokroić (mrożonych nie rozmrażać). Większą część wymieszać z ciastem przy pomocy łyżki. Ciasto przelać do formy wyłożonej papierem do pieczenia, wierzch obsypać pozostałymi owocami. Piec w temperaturze 180 C, przez ok. 35-40 minut. Można sprawdzić patyczkiem, czy ciasto się dopiekło. Przed podaniem można oprószyć cukrem pudrem.


Smacznego!

Bezglutenowa babka z owocami

Proste ciasto ucierane z owocami

Wilgotne bezglutenowe ciasto z owocami

Wilgotne owocowe ciasto ucierane bez glutenu

Ciasto cytrynowe na oliwie - z bitą śmietaną i malinami


Są takie ciasta, które kocha się już po samym zapachu dobywającym się z piekarnika. Pomimo tego, że piecze się je po raz pierwszy, woń wydaje się znajoma, mocno sentymentalna. Mętną pamięć zaczyna pobudzać widok przypieczonej skórki na powierzchni deseru. W fazie studzenia zapach jest już tak intensywny, że ostatecznie mam ochotę włożyć nos w sam środek parującego ciasta. Zanim ukroję pierwszy kawałek, nagle przypominam sobie dokładnie. To zapach i skórka, którą zapamiętałam z dzieciństwa. Ze śniadań, które od zawsze były moim ulubionym posiłkiem, jedzonym koniecznie na słodko (nawyk, którego do tej pory nie potrafię się wyzbyć). W tamtych dniach jednym z moich przysmaków numer jeden były sobaos - ciastka biszkoptowe o dużej zawartości masła, popularne w Hiszpanii. Delikatne, wilgotne, o cytrusowym posmaku, uwielbiałam maczać je w mleku. To ciasto bardzo mi je przypomina i ku mojej (jeszcze większej) radości, pomimo tego, że upiekłam je sobie bezglutenowo, świetnie zachowuje wilgoć. Myślę, że spokojnie można podać je bez dodatków, do herbaty, zamiast kupnych ciasteczek czy babki. A jeśli tak jak ja, czujecie głód owocowych ciast i najbardziej lubicie kiedy owoce nie przechodzą obróbki termicznej - ubijcie trochę śmietanki i stwórzcie na niej sezonową kompozycję. Nawet i bez takich sentymentów jak moje, ciasto powinno smakować cudownie :)



Notka: ciasto upiekłam ze zmniejszoną ilością cukru, a i tak było bardzo słodkie - w sam raz do kwaskowych owoców i niesłodzonej bitej śmietany. Jeśli jednak używasz słodszych dodatków do wykończenia wypieku, odejmij więcej cukru od ciasta. Możesz też podać ciasto solo! Mąki w wersji bezglutenowej można zamienić na inne, pamiętając jednak o dodatku jakiejś skrobi (np. ziemniaczanej, kukurydzianej, z tapioki). Pomaga ona osiągnąć odpowiednią strukturę ciasta i sprawia, że jest ono mniej suche. Co do oliwy - nadaje ciastu specyficzny smak, czyniąc je oryginalnym, ale jeśli go nie lubisz, możesz użyć innego oleju. Do swojego wypieku użyłam metalowej formy do tarty o średnicy 25 cm, z wyjmowanym dnem.



Składniki (na formę o śr. 23-25 cm):

Ciasto:

  • 4 duże jajka
  • 3/4 szklanki cukru (u mnie 2/3)
  • 2/3 szklanki oliwy
  • 75 g rozpuszczonego masła
  • sok i skórka z 1 cytryny
  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej (bezglutenowcy: 1/2 szkl. mąki kukurydzianej, 1/2 szkl. ziemniaczanej, 1/2 jaglanej)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3/4 łyżeczki soli

Na wierzch:
  • ok. 350 ml śmietanki 30%
  • dowolne owoce - najlepiej kwaśne


Formę do ciasta delikatnie natłuścić i obsypać mąką lub wyłożyć pergaminem. Jajka wbić do misy, wsypać cukier i zmiksować do uzyskania jasnej, puszystej masy (zajmie to kilka minut). Powoli, cienkim strumieniem wlewać oliwę z ostudzonym, ale nadal płynnym masłem, cały czas miksując. Na koniec dodać świeżą skórkę i sok z cytryny, wymieszać.

W oddzielnej misie wymieszać mąkę, proszek do pieczenia i sól. Przesiewać partiami do misy z ubitymi jajkami, miksując na najniższych obrotach lub mieszając szpatułką. 

Gotowe ciasto przelać do formy i włożyć do piekarnika rozgrzanego do temperatury 165 ºC. Piec przez ok. 35-45 minut (w zależności od wielkości formy - u mnie ciasto piekło się 38 minut), aż wierzch lekko zbrązowieje. Przed wyjęciem, sprawdzić patyczkiem, czy dopiekło się w środku. Wystudzić na kratce, lekko ciepłe można próbować wyjąć z formy (w przypadku form z ruchomym dnem/obręczą). 

,Kiedy ciasto całkowicie ostygnie, jego wierzch można udekorować warstwą ubitej śmietanki i ulubionymi owocami w dowolnych ilościach. Ciasto bez dodatków można przechowywać nakryte w temperaturze pokojowej, z dodatkami powinno znaleźć się już w lodówce.



Smacznego!

Bezglutenowe ciasto cytrynowe z bitą śmietaną

Ciasto cytrynowe z owocami i bitą śmietaną

Ciasto cytrynowe bez glutenu z malinami

Bezglutenowe ciasto cytrynowe na oliwie

Ciasto z malinami

Biszkopt cytrynowy na oliwie bez glutenu

Źródło przepisu (z moimi modyfikacjami): http://hipfoodiemom.com/

Clafoutis z truskawkami - bezglutenowe, bez cukru

Clafoutis z truskawkami bez cukru

Clafoutis to prawdziwa klasyka kuchni francuskiej i sama nie mogę się nadziwić, że robiłam je po raz pierwszy. Początki mojego pieczenia to przede wszystkim tarty i francuskie desery, które tak mi się podobały, że pewnego razu zapragnęłam nauczyć się ich wykonania. Było to jeszcze w czasach gimnazjalnych. Po wakacyjnym kursie językowym, podczas którego nie udało mi się dostać na warsztaty kulinarne z Francuzami, mama podarowała mi niepozorną książeczkę wypełnioną w głównej mierze słodkimi specjałami o francuskim rodowodzie. Wtedy nie wiedziałam, że upieczenie dobrej tarty nie jest najprostszym zadaniem dla osoby, która potrafi zrobić tylko budyń z torebki. Możecie mi wierzyć lub nie, ale z dnia na dzień po prostu zaczęłam piec. Kurczowo trzymałam się drakońskich zasad dotyczących chłodzenia kruchego ciasta, obciążania spodów fasolkami, wszelkich gramatur i objętości i po prostu samo wychodziło. Oczywiście, nie twierdzę, że zawsze z idealnym rezultatem. Nigdy nie zapomnę swojej pierwszej tarty. Wybrałam cytrynową - bo taka wydawała mi się najlepszą z najlepszych. I naprawdę byłaby dobra, gdybym do nadzienia nie dodała skórki z cytryny, startej na najgrubszych oczkach tarki (przepis niestety nie wskazywał na których oczkach trzeć należy...). Innym razem upiekłam (już zgodnie z zaleceniami) tartę ze śmietanowym nadzieniem i gałką muszkatołową. Do tej pory pamiętam ten smak, ni to słony, ni to słodki - jakby dziwnie doprawiona, mdła jajecznica na kruchym spodzie. Ale była też i w tym jakaś nauka. Od tamtej pory wiedziałam już, że nie ma co ufać wszystkiemu, co zamieszczają w książkach ;)

Dzisiejszy deser idealnie nadaje się do tworzenia różnych modyfikacji - i skoro już o francuskich przepisach mowa, podstawową recepturę zaczerpnęłam z francuskiej części Internetu. Swoje clafoutis upiekłam bez cukru rafinowanego i glutenu. Myślę, że te zmiany nie wpływają znacząco na charakter tego tradycyjnego deseru. Tak naprawdę jest to po prostu ciasto podobne do naleśnikowego, zapieczone z dużą ilością owoców. W trakcie pieczenia, spód przypieka się bardziej i ta warstwa smakowo przypomina później naleśnik, natomiast wyżej masa ścina się do postaci budyniu. I choć nie liczyłam na to zbyt mocno (wszak wydaje mi się, że tradycyjnie clafoutis nakłada się po prostu łyżką)- deser pięknie dał się pokroić i wyjąć z ceramicznej formy, pomimo tego, że był jeszcze ciepły. Piekąc clafoutis należy pamiętać, że jest to deser, a nie ciasto. Myślę, że świadomość tego faktu mogłaby oszczędzić frustracji wielu osobom, które po wyjęciu clafoutis z piekarnika uznały, że wyszedł im zakalec ;) Sama zostałam fanką tego deseru i polecę go wszystkim lubiącym "puddingową" strukturę oraz przepisy nieskomplikowane, szybkie, ale z duszą. I sezonowymi owocami!



Notka: oczywiście w przepisie można wymienić mąki bezglutenowe na zwykłą pszenną (można zostawić taką samą gramaturę), a miód na cukier lub inny słód.


Składniki (na formę do tarty o śr. 24 cm):

  • 50 g mąki kukurydzianej
  • 50 g skrobi ziemniaczanej
  • 60 g miodu (2 duże łyżki)
  • 4 jajka
  • 200 ml mleka
  • 100 ml śmietanki 30%
  • ok. 400-450 g truskawek (lub innych owoców, np.: wiśni, moreli, malin, śliwek, jabłek)

Truskawki dokładnie umyć, odszypułkować, przekroić na połówki lub ćwiartki. W misce wymieszać obie mąki, dodać miód i wbić jajka. Zmiksować lub wymieszać trzepaczką na gładką masę. Stopniowo dolewać mleko i śmietankę, cały czas mieszając. Płynne ciasto przelać do wysmarowanej masłem formy. Powrzucać pokrojone truskawki i włożyć formę do piekarnika. Piec w temperaturze 180 ºC, przez ok. 40 minut. Gotowe clafoutis jest ścięte na całej powierzchni, a boki ma lekko przypieczone. Wyjąć z piekarnika i zostawić do ostudzenia w formie. Podawać najlepiej na świeżo, lekko ciepłe.


Smacznego!

Bezglutenowe clafoutis z miodem

Clafoutis bez cukru i glutenu

Francuskie clafoutis z truskawkami

Źródło przepisu (zmodyfikowanego przeze mnie): http://www.chefnini.com

Tort Schwarzwaldzki


Imieninowy tort mojej mamy. Szukałam dla niej czegoś owocowego i lekkiego - bo właśnie takie słodkości moja mama lubi najbardziej, ale także o klasycznym smaku, żeby odpowiadało gustom większości gości. Ze zdziwieniem musiałam przyznać, że jeszcze nigdy nie piekłam tortu schwarzwaldzkiego (znanego również jako "tort z czarnego lasu" lub "tort czarnoleski"), a trzeba przyznać, że z pewnością należy do klasycznych i eleganckich deserów. Uznając go za bezpieczny (i pyszny!) wybór, zabrałam się do pieczenia. Powstał wysoki tort dla dużej ilości gości, w dodatku łatwy do krojenia i ładnego podania, co jest jego wielkim plusem. W smaku nie za słodki i pomimo upału przeżył w stanie nienaruszonym sesję i późniejsze wyjęcie na stół (nie dodałam żelatyny, masę zrobiłam ze śmietanki 36%). Do wykonania można użyć świeżych jak i mrożonych owoców. Dodatkowo ciasto będące bazą tortu to najlepszy kakaowy biszkopt, jaki upiekłam do tej pory - jest puszysty, bardzo, bardzo ciemny i naprawdę smakuje kakaowo. Ten tort to świetny wybór na wszelkie większe okazje! :)


Notka: tort upiekłam w tortownicy o średnicy 27 cm i nadal był wysoki.


Składniki (na tortownicę o śr. 24-27 cm):

Biszkopt:
  • 7 jajek
  • 1 szklanka cukru
  • 2/3 szklanki gorzkiego kakao
  • 2/3 szklanki mąki pszennej tortowej (bezglutenowcy: 1/3 szkl. mąki gryczanej, 1/3 szkl. kukurydzianej)

Przełożenie:
  •  340 g konfitury wiśniowej
  • 4-5 łyżek wiśniowego kirschu, wiśniówki lub likieru wiśniowego
  • około 700 g wydrylowanych świeżych wiśni lub czereśni, poza sezonem wiśni mrożonych

Masa:
  • 750 ml dobrze schłodzonej śmietanki 30% lub 36%
  • 70 g gorzkiej czekolady
  • 1/4 szklanki cukru
  • 1-2 łyżeczki żelatyny (przy wyborze śmietanki 30%)

Dekoracja:
  • czereśnie lub wiśnie z szypułkami

Wieczorem, dzień przed pieczeniem biszkoptu i składaniem tortu przygotować masę czekoladową. Do garnka o grubym dnie wlać 250 ml śmietanki (z 750 ml przeznaczonych na masę), dodać pokruszoną na małe kawałki czekoladę. Podgrzewać na małym ogniu stale mieszając, aby rozpuścić czekoladę (nie wolno zagotować mieszanki!). Kiedy w śmietanie nie będzie już żadnych grudek, pozostawić do ostygnięcia, a następnie przykryć miskę folią i włożyć na noc do lodówki.

Drugiego dnia upiec biszkopt. Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia (pomijając brzegi formy). Mąkę i kakao wymieszać i przesiać dwukrotnie. Oddzielić żółtka od białek. Białka ubijać w dużej misce na małych obrotach przez około 2 minuty (do spienienia). Następnie dodawać stopniowo, po łyżce cukier, cały czas miksując na coraz wyższych obrotach miksera. Po paru minutach białka powinny być lśniące i sztywne. Nadal ubijając dodawać żółtka po jednym, wrzucać kolejne gdy poprzednie wmiesza się w białka. Odstawić mikser. Do ubitej masy dodawać mieszankę mąki z kakao w trzech partiach - po każdej mieszając delikatnie, ale dokładnie metalową łyżką. Im delikatniej się to zrobi, tym mniej piana opadnie i biszkopt będzie bardziej puszysty. Gotowe, jednolite ciasto przelać do formy i piec przez ok. 35-40 minut w temperaturze 170 ºC (do momentu aż patyczek wbity w ciasto wyjdzie suchy). Upieczony biszkopt wyjąc z piekarnika i rzucić energicznie o blat stołu. Pozostawić do ostudzenia.

Przygotować przełożenie - konfiturę wymieszać z alkoholem, owoce wydrylować (mrożone rozmrozić). Boki ostudzonego biszkoptu odkroić delikatnie od formy, zdjąć obręcz i wyłożyć go do góry dnem na blat. Przekroić ostrym nożem na 3 blaty. Jeśli używamy śmietanki 30% do masy, przygotowujemy żelatynę. W rondelku zagotować 1/4 szklanki wody, zdjąć z ognia, wsypać żelatynę, dokładnie wymieszać i ostudzić. Mocno schłodzoną śmietankę (pozostałe 500 ml) ubić na sztywno z cukrem, a następnie zmiksować z chłodną, ale nadal płynną żelatyną.

Złożyć tort. Odłożyć dwie łyżki konfitury na później, a resztę podzielić na dwie części. Śmietankę z czekoladą wyjąć z lodówki i ubić na wysokich obrotach na sztywną masę. Wyłożyć na paterę pierwszy blat i posmarować pierwszą częścią konfitury, wyłożyć połowę owoców i połowę ubitej śmietanki. Nałożyć na to drugi blat, posmarować drugą częścią konfitury, wyłożyć resztę owoców i bitej śmietany. Przykryć trzecim blatem, posmarować odłożonymi dwiema łyżkami konfitury i masą śmietankowo-czekoladową. Na wierzchu ułożyć świeże owoce. Tort wstawić do lodówki, wyjąć zaraz przed podaniem.

Smacznego!



Źródło przepisu (zmodyfikowanego przeze mnie): http://www.kwestiasmaku.com/

Tarta z custardem i wiśniami


Prawdziwie letnia tarta, pełna sezonowych owoców. Custard to angielski krem przygotowywany z jajek i śmietany - sam w sobie ma bardzo delikatny, kremowy, niedominujący smak, dlatego stanowi idealne tło dla kwaśnych wiśni. Tarta kroi się łatwo, pomimo użycia dużej ilości owoców. Dobry pomysł na szybkie wykorzystanie zapasów wiśni :)


Składniki (na tartę o śr. 24 cm):

Ciasto:
  • 250 g mąki pszennej
  • 70 g cukru
  • 120 g masła
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki zimnej wody
  • łyżka jogutru naturalnego lub kwaśnej śmietany

Nadzienie:
  • 2 kubki wiśni
  • 1/4 ciasta, rozkruszonego
  • 1 jajko
  • 1 szklanka śmietanki 12%
  • łyżka cukru

Wszystkie składniki na ciasto wymieszać w misce i zagnieść na gładką masę. Uformować w kulkę, włożyć do foliowego woreczka i schładzać przez godzinę w lodówce. W tym czasie wydrylować wiśnie.

3/4 schłodzonego ciasta użyć do wyłożenia formy na tartę. Pokryć spód i boki formy, ciasto ponakłuwać widelcem. Włożyć ponownie do lodówki. Piekarnik rozgrzać do temperatury 190 ºC i piec spód do tarty przez około 30 minut (do zarumienienia ciasta po bokach). W czasie podpiekania spodu przygotować custard. Wymieszać dokładnie śmietanę, roztrzepane jajko i łyżkę cukru. Przyrumieniony spód do tarty wyjąć z piekarnika, wysypać na niego wydrylowane wiśnie i wlać mieszankę śmietankowo-jajeczną. Wierzch posypać resztą ciasta i tartę włożyć z powrotem do piekarnika. Piec kolejne 30 minut do stężenia nadzienia. Wyjąć z piekarnika i wystudzić. Przechowywać w lodówce.

Smacznego!



Inspiracja: http://eatandrelish.com/

Kruche babeczki z wiśniami


Wiśniowe babeczki, czyli klasyczne połączenie kruchego, maślanego ciasta z kwaśnymi owocami. Czy taki duet może nie spełnić oczekiwań? Mogę tylko dodać, że ciasto jest jednym z lepszych jakie wypróbowałam do babeczek i tart. Czuję, że wiśnie od dziadków zostały dobrze wykorzystane :) Bardzo polecam!


Składniki (na 12 sztuk):

Ciasto:
  • 200 g masła
  • 2 kubki mąki pszennej (260g)
  • 1/2 kubka mąki graham (65 g)
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • szczypta soli
  • 1/2 kubka maślanki (125 ml)
  • 3-4 łyżki wódki

Nadzienie:
  • 3 kubki wiśni
  • 2 łyżeczki soku z cytryny
  • 1/2 kubka cukru (100 g)
  • 2 łyżki skrobi kukurydzianej (u mnie ziemniaczana)
  • szczypta cynamonu
  • szczypta soli

Glazura:
  • żółtko
  • 1 łyżka wody
  • cukier do posypania

Masło oraz maślanka i wódka powinny być schłodzone przed przygotowaniem ciasta. W dużej misce wymieszać oba rodzaje mąki, cukier, cynamon, gałkę muszkatołową i sól. Masło pokroić na drobne kawałki, wmieszać w suche składniki i zacząć szybko zagniatać dłońmi lub przy użyciu przyrządu do zagniatania ciasta kruchego. Kiedy masło będzie rozbite na drobne cząstki, dodać zimną maślankę i wódkę, dokończyć zagniatanie. Zrobić to możliwie szybko, aby nie rozgrzewać ciasta dłońmi. Gotowe ciasto uformowane w kulę podzielić na dwie części, włożyć do woreczków, spłaszczyć (szybciej się przez to schłodzą). Pozostawić w lodówce na godzinę.

Wyjąć jedną część ciasta z lodówki, rozwałkować podsypując jak najmniejszą ilością mąki. Wyciąć 9 kół o grubości ok. 7 mm i średnicy wystarczającej do pokrycia spodu i boków formy, w której babeczki będą pieczone. Kawałkami ciasta wyłożyć blaszaną formę na muffinki. Wyjąć drugą schłodzoną porcję ciasta, rozwałkować tylko część, tak aby wyciąć kolejne 3 kółka i włożyć do formy. Całą formę i resztę ciasta umieścić w lodówce.

Przygotować nadzienie - wiśnie umyć, osuszyć, wydrylować, wymieszać z sokiem z cytryny, cukrem, skrobią, cynamonem i solą. Odstawić na 15 minut. Za ten czas wyjąć resztę ciasta z lodówki, rozwałkować i pokroić w paski - powinno być ich 48 na 12 babeczek.

Na przygotowane, schłodzone spody do babeczek wyłożyć wiśnie. Na każdej ułożyć kratkę z pasków ciasta i przykleić do boków babeczki. Włożyć na 15 minut do zamrażalnika. Przed włożeniem do piekarnika wierzch posmarować mieszanką żółtka z wodą i posypać cukrem. Piec 22 minuty (u mnie 35) albo tak długo, aż ciasto się zarumieni, w temperaturze 205 ºC. Gotowe babeczki wyjąć z piekarnika i studzić w formie 30 minut - po tym czasie można je bezpiecznie wyjmować.

Smacznego!



Dodatkowo, sposób na wygodne wyciąganie kruchych babeczek z foremki. Wystarczy pociąć papier do pieczenia na paski i umieścić w każdym zagłębieniu formy. Dzięki temu bezpiecznie i łatwo można wyciągnąć swoje wypieki nie uszkadzając ich. W moim przypadku ciasto nie przykleiło się do formy, za to sok z cukrem, który wyciekł podczas pieczenia mógł mi utrudnić wyjęcie babeczek, bo zadziałał jak klej :)


Źródło przepisu: http://tutti-dolci.com/

Pianka stracciatella z wiśniami na biszkopcie


Po świątecznym przejedzeniu proponuję nieco odpocząć od ciężkich serników czy bardzo słodkich mazurków i przygotować lekki deser na bazie jogurtu. Ciasto jest tylko lekko słodkie, masa ma orzeźwiający smak jogurtu naturalnego i piankową strukturę dzięki dodatkowi ubitej śmietanki. Muszę przyznać że ciasta na żelatynie nigdy nie były moimi faworytami, ze względu na często zbyt "galaretowatą" konsystencję. Mogę jednak zapewnić, że używając tej ilości żelatyny którą podałam jako pierwszą w przepisie (wynik eksperymentowania), na pewno usztywnicie masę, ale nie sprawicie, że stanie się nieapetyczna. Dodatkowo przepis zawiera moją metodę postępowania z żelatyną, którą wypracowałam, żeby zapobiegać żelowatym grudkom, których chyba nikt nie lubi ;) Jeśli macie swoje sprawdzone sposoby, użyjcie ich! Przygotowanie ciasta nie sprawi Wam poza tym większych problemów - piekarnik włączamy tylko do upieczenia biszkoptu, a po stężeniu masy możemy cieszyć się całą dużą blachą deseru. Na zdjęciach możecie też zobaczyć, jak łatwo się go kroi w dowolnej wielkości porcje. Jako miłośniczka tego ciasta, muszę je polecić, zwłaszcza że coraz cieplejsze dni sprzyjają przygotowaniu lekkiego, zimnego deseru ;)


Składniki (na formę 25 cm x 36 cm):

Biszkopt:
  • 3 jajka - oddzielnie białka i żółtka
  • 85 g cukru
  • 1/2 szklanki mąki pszennej (bezglutenowcy: 1/4 szkl. mąki kukurydzianej, 1/4 szkl. ziemniaczanej)
  • 1 łyżka prawdziwego kakao
  • do nasączenia: kawa lub herbata (jeśli wiśnie są w zalewie, można zrezygnować)

Masa:
  • 1200 g wiśni (używam wiśni w syropie lub alkoholu, ze słoika)
  • 100 g ciemnej czekolady
  • 600 ml śmietany 30%
  • 900 g jogurtu naturalnego
  • 6,5 łyżeczki żelatyny (w oryginale 9 płatów)
  • 4 łyżki cukru pudru

Białka jaj ubić na sztywno z dodatkiem szczypty soli, następnie dodawać partiami cukier cały czas miksując. Gdy cukier się rozpuści, dodawać do białek po jednym żółtku, za każdym razem dokładnie miksując. Mąkę przesiać z kakao w osobnym naczyniu, po czym wsypać do masy jajecznej i delikatnie wymieszać wszystko łyżką lub zmiksować na najniższych obrotach. Masa powinna być gładka, bez grudek. Sam spód dużej blachy o wymiarach 25 cm x 35 cm wyłożyć odpowiednio dociętym kawałkiem papieru do pieczenia. Boków formy niczym nie smarować, wlać do niej ciasto. Piec przez około 30-40 minut w temperaturze 160 - 170ºC (można sprawdzić patyczkiem czy się już upiekło). Po upieczeniu, wyjąć gorący biszkopt z piekarnika i spuścić go (w formie) na blat stołu z wysokości ok. 60 cm. Dzięki temu biszkopt będzie równy. Odstawić do wyłączonego piekarnika (z lekko uchylonymi drzwiczkami) do wystygnięcia. Po tym czasie odkleić papier do pieczenia ze spodu biszkoptu, a na jego wierzch wyłożyć wiśnie. Jeśli wiśnie nie mają zalewy, warto przed ich wyłożeniem nasączyć biszkopt wystudzoną kawą lub herbatą.

Ciemną czekoladę zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Śmietanę ubić na sztywno i wstawić do lodówki. Żelatynę umieścić w metalowym garnuszku i zalać odrobiną zimnej wody (ilością wystarczającą do zmoczenia żelatyny). Następnie do większego garnka wlać wodę, postawić na małym ogniu. Garnuszek z żelatyną umieścić w wodzie (tak, aby nie dotykał dna większego garnka) i czekać, aż żelatyna rozpuści się pod wpływem ciepła. Do płynnej  żelatyny dodawać po łyżce jogurtu i mieszać dokładnie, obserwując, czy nie ma żadnych grudek. Po wypełnieniu prawie całego garnuszka jogurtem, mieszankę można bezpiecznie wymieszać z resztą jogurtu potrzebnego do masy. Wyjąć z lodówki śmietanę i delikatnie wmieszać do jogurtu. Gotową masę wylać na biszkopt z wiśniami, na wierzchu tworząc łagodne fale przy pomocy łyżki. Odstawić ciasto na 3 godziny do schłodzenia.

Smacznego!