Image Slider

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marchewka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marchewka. Pokaż wszystkie posty

Ciasto marchewkowe z ananasem

Proste ciasto marchewkowe z ananasem

Tegoroczny, wyjątkowo deszczowy maj nastraja mnie do pieczenia ciast bardziej jesiennych, niż wiosennych. Jeszcze niewiele krajowych owoców pojawia się na straganach, więc czuję się w pełni usprawiedliwiona, piekąc kolejną blaszkę ciasta marchewkowego. To taki wypiek na przetrwanie, zawsze się uda i poprawi humor - zarówno marchewkowe, jak i bananowe ciasta to jedne z tych, które piekę najczęściej.
Marchewkowe z tego przepisu jest proste, wilgotne i niezbyt słodkie. I tak zupełnie serio, upiekłam je bo musiałam wykorzystać ananasa z puszki, za którym nie przepadam ;) W cieście nie jest bardzo wyczuwalny, za to dodaje jeszcze więcej wilgoci, za którą ogólnie kocham wypieki na bazie warzyw. Z kremu przy braku czasu można zrezygnować, chociaż fajnie współgra z całością. No i co ważne, marchewkowe uda się z wielu różnych mąk (również bezglutenowych). Ja często mieszam te, które aktualnie mam w szufladzie, ale dla ułatwienia wypisałam też pod spodem kilka często używanych przeze mnie połączeń.



Składniki (na formę o śr. 24 cm):

Ciasto marchewkowe:
  • 200 g mąki pszennej (bezglutenowcy: 100 g mąki owsianej i 100 g kukurydzianej*)
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1/2 łyżeczki kardamonu
  • 1 łyżka kakao
  • szczypta soli
  • 4 jajka
  • 115 g cukru
  • 150 g roztopionego masła
  • 280 g marchewki, startej na grubych oczkach
  • szklanka osączonego i pokrojonego ananasa z puszki
  • garść pestek z dyni lub ulubionych orzechów


Krem twarożkowy:
  • 200 g gęstego twarożku (użyłam "Mój ulubiony" z Wielunia)
  • 200 g śmietany kwaśnej 18 %
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1/2 łyżeczki cynamonu

* w przepisie sprawdzi się wiele kombinacji z mąkami bezglutenowymi; używałam również mieszanek: jaglanej z kukurydzianą, jaglanej z owsianą, owsianej z gryczaną, czy ryżowej z kukurydzianą i odrobiną skrobi - sądzę, że da się wymyślić jeszcze kilka udanych wariantów ;)


W misce wymieszać suche składniki: mąkę, proszek do pieczenia, sodę, wszystkie przyprawy i sól. Do oddzielnego naczynia wbić całe jajka, dodać cukier i zmiksować na puszystą, jasną masę. Miksować dalej, stopniowo dodając płynne, przestudzone masło. 

Połączyć zawartość obu misek i krótko wymieszać łyżką. Dodać startą marchew, pokrojonego w kostkę ananasa i pestki/orzechy. Wymieszać łyżką do połączenia. Ciasto przełożyć do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy. Piec przez ok. 40 minut (aż patyczek wbity w środek ciasta, wyjdzie z niego suchy), w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 °C. Wyjąć i pozostawić w formie do wystudzenia, po ok. 30 minutach, można wyjąć z formy. 

W czasie studzenia ciasta, przygotować krem. Wszystkie składniki krótko zblendować (lub zmiksować, stopniowo dodając kwaśną śmietanę). Całkowicie wystudzone ciasto marchewkowe przekroić wzdłuż na dwa blaty, przełożyć połową kremu, a resztą udekorować jego wierzch. Włożyć do lodówki, aby warstwy lepiej się zestaliły. 



Smacznego!

Wilgotne ciasto marchewkowe z kremem twarożkowym

Bezglutenowe ciasto marchewkowe z kremem

Wilgotne ciasto marchewkowe z ananasem

Proste bezglutenowe ciasto marchewkowe

Łatwe wilgotne ciasto marchewkowe

Bardzo wilgotne czekoladowe ciasto marchewkowe

Czekoladowe ciasto marchewkowe bezglutenowe

Ciasto proste, jak pieczenie muffinek: czyli dwie miski, nie za dużo czasu, minimum cierpliwości i voilà. Trochę już jesienne i nieco uzdrowione, bo kryje w sobie całkiem pokaźną ilość marchewki. Przedstawiam moją nową interpretację marchewkowego klasyka - super wilgotne czekoladowe ciasto, do którego nie musicie mieć nawet masła czy... czekolady ;) Intensywnie kakaowe (aż tak, że tworzy się przekonująca iluzja czekoladowości!), długo zachowujące świeżość, w środku wręcz klejąco wilgotne. Wciąga bardziej niż się spodziewałam :) Dodatkowym plusem jest to, że można je upiec będąc na diecie wykluczającej gluten oraz laktozę.


PS Plasterki bananów na wierzchu nie są koniecznością - sama upiekłam ciasto drugi raz już bez nich i było równie dobre!




Składniki (na formę o śr. 24 cm):
  • 55 g mąki owsianej (bezglutenowcy wybierają tą z certyfikatem)
  • 75 g dowolnej skrobi (u mnie ziemniaczana)
  • 1 i 1/3 płaskiej łyżki proszku do pieczenia
  • 1 łyżka zmielonego siemienia lnianego
  • 3 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka kawy (najlepiej świeżo mielonej)
  • 2 duże jajka
  • 195 g cukru
  • 180 ml oleju
  • 325 g marchewki - startej na grubych oczkach

Na wierzch (opcjonalnie):
  • 1 banan - pokrojony na plasterki
  • polewa kakaowa: 2 łyżki oleju kokosowego nierafinowanego, 1,5 łyżki cukru, 1 łyżka mleka roślinnego, 1 łyżka kakao

Przygotować dwie miski. W pierwszej wymieszać obie mąki, proszek do pieczenia, siemię, kakao oraz kawę. Do drugiej wbić jajka i dokładnie wymieszać trzepaczką lub mikserem z cukrem i olejem. Zawartość obydwu misek połączyć ze sobą i szybko przemieszać. Dodać startą marchewkę i ponownie krótko wymieszać, do połączenia składników.

Ciasto przelać do ceramicznej formy (sprawdzi się też silikonowa, czy metalowa - wyłożona papierem do pieczenia), wyrównać wierzch. Włożyć do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 ºC i piec przez 40 minut. Jeśli planujemy wersję z bananami na wierzchu - wystarczy pod koniec pieczenia (po ok. 30 minutach w piekarniku), wyłożyć na ciasto plasterki bananów. Gotowe ciasto wyjąć z piekarnika i studzić na blasze. Kroić można dopiero po wystudzeniu, bo ciasto "zastyga" i uzyskuje odpowiednią strukturę jeszcze po wyciągnięciu z piekarnika.

Przed podaniem można przygotować dodatkowo prostą polewę kakaową. W garnuszku rozpuścić olej kokosowy z dodatkiem cukru i mleka roślinnego, po czym dodać kakao i mieszać, aż znikną wszystkie grudki. Doprowadzić do zagotowania i zdjąć z ognia. Lekko przestudzić i udekorować ciasto.


Smacznego!

Ciasto czekoladowe z marchewką bez glutenu

Wilgotne ciasto czekoladowe marchewkowe

Korzenne pancakes z marchewką - bezglutenowe, bez cukru

Bezglutenowe pancakes marchewkowe

Kiedy nie mam pomysłu na śniadanie, a mam chwilę na jego przygotowanie i chęć na coś dobrego, najczęściej kończę przy kuchence, smażąc placuszki. Robię je zwykle z tego, co mam pod ręką - rzadko planuję, a często wykorzystuję to, co znajdę w lodówce. Tym razem w kącie szuflady na warzywa znalazłam marchewkę, która stała się motywem przewodnim dla tych pankejków. Naturalną koleją rzeczy było dla mnie doprawienie ich imbirem i cynamonem, chociaż jeśli nie przepadacie za korzennymi nutami, równie dobrze możecie dodać ekstraktu waniliowego lub skórki otartej z cytrusów. W mojej wersji placki nie mają glutenu, ani cukru rafinowanego, a najchętniej podaję je z jogurtem typu greckiego lub islandzkiego i odrobiną dżemu bez cukru (już w zwykłych sklepach można kupić takie słodzone sokiem jabłkowym). Z podanych proporcji i w zestawieniu z porządnymi dodatkami, porcja wystarczy na śniadanie dla dwóch osób.



Składniki (ok. 8 szt. średniej wielkości):

  • 1 łyżka oleju kokosowego (lub innego oleju/roztopionego masła)
  • 1 duże jajko
  • 1/3 szklanki mleka (ok. 80 ml - może być roślinne)
  • 3/4 łyżeczki cynamonu
  • 1/3 łyżeczki imbiru
  • 2 łyżeczki miodu
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 średnia marchewka (120 g), starta na średnich oczkach tarki
  • 45 g dowolnej skrobi (u mnie ziemniaczana)
  • 45 g mąki owsianej bg
  • 30 g mąki jaglanej
  • ulubione dodatki: np. twarożek/skyr, konfitura itp.

W misce wymieszać: płynny olej kokosowy, całe jajko, mleko, przyprawy korzenne, miód i proszek do pieczenia. W oddzielnej misce wymieszać wszystkie rodzaje mąki. Do pierwszej mieszanki dodać marchewkę i mąkę, szybko wymieszać.

Patelnię dobrze rozgrzać, po czym lekko natłuścić przecierając papierowym ręcznikiem nasączonym tłuszczem. Wykładać łyżką małe porcje ciasta i smażyć na średniej mocy palnika, do pojawienia się wyraźnych pęcherzyków na powierzchni placuszków. Przewracać po ok. 1,5 minuty smażenia, zarumienić drugą stronę i zdejmować prosto na talerz. Od razu podawać z ulubionymi dodatkami.


Smacznego!

Marchewkowe pancakes placuszki bez glutenu

Placuszki bezglutenowe - marchewkowe pancakes

Bezglutenowe ciasto marchewkowe z kremem twarożkowym

Najlepsze ciasto marchewkowe z twarożkiem

Czasem nawet z najprostszymi rzeczami mamy pod górę. Kiedy zaplanowałam z niemal tygodniowym wyprzedzeniem, że na weekend spędzony w domu rodzinnym wypróbuję nowy przepis na ciasto marchewkowe, nie przypuszczałam, że do ciasta zabraknie mi właśnie... marchewki.
Przepis przetłumaczyłam sobie ze szwedzkiego, spakowałam ulubioną formę do pieczenia, a kiedy zebrałam się na ostatnią chwilę, po ostatnie potrzebne składniki do jedynego, otwartego w nocy sklepu - okazało się, że półki świecą już pustkami. Przede mną przetoczyła się już największa fala kupujących przed 1 listopada i czystki nie ominęły nawet działu z warzywami. Nie mając zbyt wiele czasu na rozmyślania, zgarnęłam do koszyka dynię Hokkaido licząc po cichu, że da radę w tym przepisie. I w ten sposób zamiast marchewkowego, jest dyniowe - ale cokolwiek wybierzecie, wierzę, że ciasto wyjdzie cudowne. Miękkie, wilgotne, dosyć zbite i intensywne w smaku. Długo zachowuje świeżość i nawet, jeśli ktoś nie lubi rodzynek (tak jak, dla przykładu, ja), to w tym cieście pasują i "wtapiają" się w całość. To marchewkowe można śmiało podać nawet jako tort: wychodzi całkiem wysokie, daje się ładnie pokroić, a przede wszystkim jest bardzo syte i wystarczy na poczęstunek dla wielu osób. Podczas przygotowania surowego ciasta, ilość startej marchewki (lub dyni) może nieco przerazić, ale to dzięki dużej ilości warzyw ciasto jest później tak bardzo wilgotne i mięsiste. Należy dać mu się tylko porządnie dopiec, a na pewno się uda, przy czym, jeśli decydujemy się na dynię - zdecydowanie sugeruję użycie odmiany Hokkaido. Zawiera ona stosunkowo mało wody (istotne, jeśli nie chcemy mieć zakalca) i ma przepiękny, intensywnie żółty kolor. Ciasto marchewkowe zdecydowałam się przełożyć prostą, dwuskładnikową masą. Ponieważ nie mogłam też kupić dobrego, mielonego serka twarogowego, postanowiłam odcedzić na gazie jogurt bałkański. Dzięki temu po nocy otrzymałam gładki twarożek, który zmieszałam tylko z białą czekoladą i gotowe. To chyba najlepsze ciasto marchewkowe (a może powinnam raczej pisać - dyniowe ;), jakie do tej pory upiekłam. Jest w nim wszystko, co lubię w ciastach tego typu - wilgotny miąższ, korzenne nuty, kremowy serek i orzechy. Prawdziwy, jesienny comfort food w kategorii słodkości.


Uwaga - typowe dla szwedzkich przepisów jest podawanie ilości składników w jednostkach objętości; najłatwiej odmierzać składniki kubeczkiem z podziałką - część z nich ma pewnie podziałki na decylitry, ale w nawiasach dodałam też dla ułatwienia wielkości w mililitrach :)



Składniki (na formę o śr. 24 cm lub 12 muffin):


Ciasto marchewkowe:
  • 1 i 1/3 dl (135 ml) mąki z brązowego ryżu (użyłam mąki owsianej i kukurydzianej, w proporcji 1:1) - osoby nie unikające glutenu mogą zamienić na mąkę pszenną
  • 1 i 1/3 dl (135 ml) skrobi ziemniaczanej
  • 2 łyżki sproszkowanej nasion babki płesznik lub mielonego lnu (niekoniecznie)
  • 2 płaskie łyżki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka kakao
  • 1 łyżka cynamonu
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 4 jajka
  • 4 dl (400 ml) surowego cukru (użyłam 300 ml cukru)
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 3 dl (300 ml) oleju
  • 500 g startej marchewki (lub 500 g surowej, startej razem ze skórką dyni Hokkaido)
  • 1 i 2/3 dl (165 ml) posiekanych rodzynek
  • dodatkowo: masło do natłuszczenia formy + wiórki kokosowe do jej wysypania

Krem twarożkowy z białą czekoladą:
  • 200 g białej czekolady
  • 2 jogurty greckie/bałkańskie (każdy o wadze ok. 340 g) lub tyle samo dobrego twarożku sernikowego

Na wierzch:
  • posiekane orzechy włoskie
  • świeżo starta marchewka 


Przygotować ciasto marchewkowe. W misce wymieszać wszystkie rodzaje mąki, babkę płesznik, proszek do pieczenia, kakao, cynamon i imbir - odstawić na bok. W drugiej misie zmiksować jajka, cukier, cukier waniliowy i olej. Wsypać przygotowane wcześniej suche składniki i krótko wymieszać. Dodać startą na średnich oczkach tarki marchew i posiekane rodzynki. Wymieszać do połączenia składników i przełożyć ciasto do natłuszczonej masłem i obsypanej wiórkami kokosowymi tortownicy. Piec w temperaturze 175 °C, przez ok. 50 minut. Gotowe ciasto będzie jeszcze lekko wilgotne w środku, ale powinno mieć wyraźnie zarumienioną skórkę. Wyjąć z piekarnika.

Ciasto studzić na początku w formie, po ok. 30 minutach zdjąć obręcz formy i pozostawić do całkowitego wystygnięcia. Następnie przeciąć ostrożnie na dwa równej grubości blaty (uwaga - ciasto będzie wilgotne, szczególnie w środkowej części).

Przygotować krem twarożkowy. W wypadku, kiedy używamy jogurtów greckich, dzień przed złożeniem tortu, jogurt przełożyć do sitka wyłożonego gazą, opartego na misce. Włożyć do lodówki i nakryć pokrywką. Podczas leżakowania można przemieszać kilka razy, aby ułatwić równomierne odsączanie. Proces powinien trwać ok. 12-24 h. Po tym czasie uzyskujemy kremowy, gęsty serek, alternatywnie możemy użyć w jego miejsce gotowego twarogu sernikowego. Białą czekoladę połamać na kosteczki, umieścić w garnku o grubym dnie i stopić na małym ogniu, cały czas mieszając, lub w miseczce ceramicznej, w mikrofalówce. Nie podgrzewać dłużej, niż to konieczne do rozpuszczenia. Do płynnej czekolady dodawać stopniowo, po łyżce serek i energicznie mieszać. Powstały w ten sposób krem podzielić na połowę.

Pierwszy blat ciastka marchewkowego pokryć połową kremu, przykryć drugim blatem i lekko docisnąć. Na wierzchu rozsmarować pozostały krem, udekorować tartą marchewką i orzechami włoskimi.



Smacznego!

Wilgotne ciasto marchewkowe z twarożkiem

Wilgotne ciasto dyniowe bezglutenowe

Bezglutenowe ciasto marchewkowe z twarożkiem

Najlepsze ciasto marchewkowe bez glutenu

Wilgotne ciasto dyniowe bez glutenu
Źródło przepisu (z moimi modyfikacjami):  "Bröd och kakor: baka utan gluten", Mekto Ganic

Cowboy Cookies - owsiane ciasteczka z marchewką i czekoladą

Proste ciasteczka owsiane marchewkowe

Proste do zrobienia ciasteczka, idealne do porannej kawy lub jako słodki dodatek do lunchboxa. Wbrew pozorom, stwarzanym przez dużą ilość płatków owsianych, ciasteczka są miękkie i puszyste. Zaraz po upieczeniu i przestudzeniu mają cienką, apetyczną, kruchą skórkę i brzegi, później miękną ale świetnie dają się przechowywać. A z poniższego przepisu wychodzi ich na tyle dużo, żeby trochę schować na później. Klasyczne cowboy cookies nie zawierają warzywnego dodatku, ale charakteryzują się wysoką zawartością płatków owsianych i czekolady (a także innych dodatków - tutaj lista jest długa, dodajemy to, czego właściwie dusza zapragnie). Tutaj próbujemy jesiennej edycji, inspirowanej ciastem marchewkowym z korzennymi nutami :) Bez problemu udało mi się upiec zadowalającą wersję bezglutenową, a celiakom i osobom bardzo wrażliwym na gluten, przypominam tylko, żeby wybierać płatki owsiane z certyfikatem przekreślonego kłosa. Przepis przewiduje użycie na tyle małej ilości mąki, że można kombinować do woli z jej rodzajem, a ciastka powinny się udać - i mam tu na myśli wszelakie mąki bezglutenowe, jak i pełnoziarniste mąki konwencjonalne. W oryginale z przepisu miało wyjść 18 wielkich ciastek... ale byłyby chyba wtedy wielkości talerza. Ja wolę zdecydowanie mniejsze ciastka, za to w dużej ilości :)



Składniki (na ok. 45 ciasteczek):

  • 200 g miękkiego masła
  • 3/4 szklanki brązowego cukru
  • 2 duże jajka
  • 1 łyżka ekstraktu z wanilii
  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej, może być pełnoziarnista (bezglutenowcy, np.: 3/4 szkl. mąki jaglanej, 1/2 szkl. mąki z ciecierzycy i 1/4 szkl. dowolnej skrobi)
  • 1 łyżeczka sody
  • szczypta soli
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1/2 łyżeczki imbiru
  • 2 szklanki płatków owsianych (najlepiej błyskawicznych; bezglutenowcy wybierają te z certyfikatem)
  • 2 szklanki startej na średnich oczkach marchewki (ok. 225 g)
  • 3/4 szklanki wiórków kokosowych
  • 1 szklanka rodzynek lub żurawiny (opcjonalnie)
  • 1 szklanka posiekanej czekolady (u mnie gorzka i mleczna - pół na pół)

Wymieszać mąkę, sodę, sól, przyprawy korzenne. W oddzielnej, dużej misce ubijać miękkie masło z cukrem przez ok. minutę, do uzyskania puszystej, jasnej masy. Wbić jajka, dodać ekstrakt z wanilii i ubijać jeszcze przez chwilę. Przesiać do misy przygotowane wcześniej suche składniki i krótko zmiksować, do połączenia się składników. Dodać płatki owsiane, marchewkę, wiórki kokosowe oraz rodzynki i czekoladę - jeśli lubimy te dodatki. Wymieszać wszystko łyżką - ciasto będzie klejące i dosyć luźne.

Na wyłożoną papierem do pieczenia blachę, wykładać okrągłe porcje ciasta wielkości dużego orzecha włoskiego, zachowując odstępy. Delikatnie spłaszczać dłonią. Piec w temperaturze 180 °C, przez ok. 15-20 minut (w zależności od wielości), aż brzegi ciastek się przyrumienią. Po wyjęciu z piekarnika, przez chwilę studzić na blasze (jeszcze gorące łatwo połamać). Ciasteczka owsiane można przechowywać w puszce przez 3-4 dni lub zamrozić nawet do kilku miesięcy.


Smacznego!

Łatwe ciasteczka owsiane z czekoladą

Bezglutenowe ciasteczka owsiane marchewkowe

Marchewkowe ciasteczka owsiane bez glutenu
Źródło przepisu (zmodyfikowanego przeze mnie): https://www.kitchentreaty.com

Świąteczny torcik dyniowy z kremem twarożkowym

Bezglutenowe ciasto dyniowe z twarożkiem i powidłami

Czasem najlepsze rzeczy rodzą się z czystej improwizacji i... niechęci do marnowania jedzenia. Tak było w przypadku tego przepisu. Na parapecie stała ostatnia mała dynia z przydomowego ogródka i chcąc znaleźć dla niej zastosowanie, upiekłam dyniowy, korzenny torcik. Niepozorny, można by rzec - typowy, domowy wypiek, który jednak bije na głowę swoim aromatem niejedno ciasto z cukierni. Połączenie dyni z kwaśnymi powidłami śliwkowymi, delikatnym aromatem pomarańczy i serowym kremem było strzałem w dziesiątkę. Właściwie, to takie ciasto podobne do powszechnie lubianego marchewkowego, tylko w trochę bardziej okazałej odsłonie - no i dzięki odpowiednim przyprawom, oczywiście bardziej świąteczne! Torcik wychodzi wysoki, ale bez obaw - po przełożeniu poprawnie wykonanym kremem twarożkowym i chwili chłodzenia, staje się bardzo stabilny. Łatwo pokroić go na dowolnej grubości kawałki, co nie jest bez znaczenia, bo sam w sobie jest bardzo sycący i pomimo swoich rozmiarów, wykarmi wielu ;) I co ważne - w razie braku dyni, nie trzeba od razu rezygnować z pieczenia. W jej roli świetnie sprawdzi się puree z gotowanej marchewki, które ma i odpowiedni kolor, i konsystencję.


Notka: torcik z poniższych proporcji można wykonać w standardowej tortownicy o śr. 24 cm, przecinając jednak dyniowe ciasto nie na trzy, a na dwa blaty. 



Składniki (na formę o śr. 20 cm):

Ciasto dyniowe:

  • 2 szklanki mąki pszennej (bezglutenowcy: mieszanka mąki owsianej bg, kukurydzianej i dowolnej skrobi w proporcjach 1:1:1)
  • 1 1/3 łyżeczki sody
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • ulubione przyprawy korzenne (u mnie 1/2 łyżeczki kardamonu, 1/2 łyżeczki imbiru i 1/3 łyżeczki goździków)
  • 1 łyżeczka kakao
  • szczypta soli
  • skórka otarta z połowy pomarańczy
  • 3 jajka
  • 1/4 szklanki jogurtu naturalnego
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1 szklanka puree dyniowego


Krem twarożkowy i przełożenie:
  • 500 g tłustego twarogu w kostce
  • 200 g śmietanki 30 % (mały kubeczek)
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • ok. 180 g powideł śliwkowych (najlepiej lekko kwaśnych)


Przygotować tortownicę. Sam spód wyłożyć papierem do pieczenia, boki natłuścić i obsypać mąką. Przygotować dwie miski. W pierwszej wymieszać przesianą mąkę z sodą, przyprawami, kakao i solą. W drugiej roztrzepać ze sobą skórkę pomarańczową, jajka, jogurt, cukier i olej. Suche składniki z pierwszej miski połączyć z mokrymi i krótko wymieszać. Na koniec wmieszać dynię tak, żeby ciasto nie miało widocznych grudek i wlać je do przygotowanej formy.

Piec w temperaturze 180° C, przez ok. 1 h (czas pieczenia dla tortownicy o śr. 20 cm). Koniecznie kontrolować patyczkiem, czy środek ciasta się dopiekł. Jeśli wierzch zbyt szybko się rumieni, nakryć go folią aluminiową i dopiec ciasto. Wyjąć z piekarnika i całkowicie wystudzić. Przekroić następnie na trzy (tortownica 20 cm) lub dwa (tortownica 24 cm) równe blaty.

Przygotować krem twarożkowy. Twaróg zmielić na gładko przy pomocy blendera (ewentualnie można go kilkukrotnie przetrzeć przez drobne sito, żeby uzyskać jak najdelikatniejszą konsystencję bez grudek). Gładki ser przełożyć do miski i zmiksować z cukrem pudrem, cukrem waniliowym i cynamonem - po czym kontynuować, dolewając stopniowo schłodzoną śmietankę. Ubijać przez chwilę, aż masa się usztywni. Na chwilę przed składaniem tortu, krem można włożyć do lodówki - schłodzony nakłada się jeszcze lepiej.

Złożyć torcik. Krem twarożkowy podzielić na części odpowiadające mniej więcej: 30 %, 30% i 40 % jego objętości. Na paterze ułożyć pierwszy blat, posmarować połową powideł i ok. 30 % kremu. Nakryć kolejnym kawałkiem ciasta i powtórzyć czynność. Przykryć ostatnim blatem i cały tort posmarować pozostałymi 40 % kremu. Przechowywać w lodówce (najlepiej pod przykryciem - krem twarożkowy po pewnym czasie może wysychać), ale podawać na zimno lub ciepło - wedle uznania. 


Smacznego!

Korzenny torcik dyniowy z serem

Torcik dyniowy z kremem twarożkowym - bez glutenu

Ciasto dyniowe z kremem twarożkowym i powidłami

Bezglutenowe ciasto dyniowe z powidłami i twarożkiem

Źródło przepisu na ciasto dyniowe (z moimi modyfikacjami): http://www.10thkitchen.com;
wskazówki, które pomogły mi wykonać krem twarożkowy: http://www.cukrowawrozka.pl

Miękkie korzenne ciasteczka marchewkowe

Miękkie ciasteczka marchewkowe bezglutenowe

Ubolewam nad tym, że nie mam dostępu do dyni przez okrągły rok. To znaczy, na jesień pakuję w słoiczki puree dyniowe, część dyni pokrojonej w kostkę odkładam do zamrażalnika, ale i tak są to zapasy, które ledwie wystarczą do wiosny. Co zatem zrobić, kiedy marzy się nam wilgotne (nawet pomimo bezglutenowości), lekko pomarańczowe ciasto? Użyć w zastępstwie marchewki, której mamy pod dostatkiem przez cały rok ;) Jest może nieco bardziej charakterystyczna w smaku (co i tak raczej zginie w cieście), ale poza tym łatwo ją ugotować i zblendować na puree o idealnej gęstości - co nie zawsze się uda przy dyni, kiedy trafimy na niezbyt dobrą odmianę. Jednymi z moich ulubionych ciastek wszech czasów, są miękkie ciasteczka dyniowe, więc to one jako pierwsze przeszły marchewkową rewolucję. Nie mogę przysiąc, bo nie miałam obydwu wersji jednocześnie na talerzu, ale podejrzewam, że ciastka z marchwi i dyni wyszły do siebie bardzo podobne, nie tylko z wyglądu. Tak więc, jak dla mnie - sukces! Struktura jak zwykle lekka, biszkoptowa, ale z kruchą skórką. Część ciasteczek przełożyłam najprościej jak się da, ulubionym, gładkim serkiem z wiaderka i szczerze polecam to połączenie. Takie duże ciastko z powodzeniem może zastąpić kawałek powszechnie lubianego i znanego ciasta marchewkowego.




Składniki (na ok. 30 ciastek):
  • 120 g roztopionego masła
  • 1 szklanka puree z gotowanej marchewki*
  • 1 szklanka cukru
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki kardamonu i 1/2 łyżeczki imbiru (lub inne przyprawy korzenne, wedle uznania)
  • 2 i 1/2 szklanki mąki pszennej (bezglutenowcy: 1 i 1/2 szklanki mąki owsianej lub gryczanej, 1/2 kukurydzianej, 1/2 ziemniaczanej) + mąka do oprószenia dłoni

Do podania:
  • cukier puder wymieszany z cynamonem
  • twaróg sernikowy


* Najpierw przygotować puree marchewkowe. 2-3 duże marchewki umyć, obrać i pokroić na kawałki. Gotować w wodzie tak długo, aż zmiękną. Odcedzić, lekko przestudzić i zblendować na gładkie puree.


Przestudzone, płynne masło zmiksować z puree, cukrem i jajkiem. Sól, sodę, proszek do pieczenia, przyprawy i mąkę wymieszać w misce, a następnie stopniowo dodawać do płynnych składników. Można wymieszać ciasto łyżką, lub mikserem na najniższych obrotach. Oprószyć dłonie i łyżkę mąką i nabierać porcje ciasta (będzie się lepić). Formować z nich kulki wielkości orzecha włoskiego i przekładać na blachę (ok. 9-10 sztuk na raz, w odstępach). Piec przez ok. 15-20 minut w temperaturze 175 ºC. Wystudzić na kratce. Podawać oprószone cukrem pudrem z dodatkiem cynamonu, można też sklejać ciastka twarożkiem. 



Smacznego!

Korzenne ciastka z marchewką bez glutenu

Bezglutenowe ciastka marchewkowe z serkiem

Biszkoptowe ciastka marchewkowe z serkiem

Ciasto marchewkowe z mascarpone

Łatwe ciasto marchewkowe bezglutenowe

Wypieki z warzywnymi dodatkami lubię tak bardzo, że aż dziwnym jest, jak późno pojawia się tutaj przepis na poczciwe ciasto marchewkowe. Wymarzyłam sobie, żeby było puszyste, ale przy tym nieprzesuszone - a w wersji dla mnie, oczywiście musiało być też bezglutenowe. Stąd w przepisie sporo jajek i dodatek jogurtu, który bardzo pomaga w utrzymaniu wilgoci. Ciasto leciutko opada w trakcie studzenia, ale spokojnie, nie prowadzi to do zakalca ;) Tradycyjnie doprawiłam je cynamonem, a środek przełożyłam aksamitnym serkiem mascarpone. Można użyć równie dobrze serka typu Philadelphia, chociaż osobiście wolę go unikać, bo nie odpowiada mi jego słony smak. Ciasto marchewkowe to klasyk, którego trzeba chociaż raz spróbować - może skusicie się na mój przepis? ;)



Składniki (na okrągłą formę o śr. 24 cm):

Ciasto marchewkowe:

  • 4 jajka
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki jogurtu naturalnego
  • 260 g mąki pszennej (bezglutenowcy: 115 g mąki owsianej, 95 g skrobi ziemniaczanej, 50 g mąki kukurydzianej)
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • szczypta soli
  • 220 g tartej marchewki (ok. 1 i 1/2 szklanki)


Oddzielić białka od żółtek. Żółtka zmiksować z olejem, cukrem i jogurtem. Mąki przesiać do oddzielnej miski i wymieszać z cynamonem, proszkiem do pieczenia i sodą. Białka ubić z dodatkiem soli na sztywną pianę w czystej, suchej misie. Do miski z mąką wlać mieszankę mokrych składników i szybko wymieszać łyżką. Dodać ubite białka i startą marchewkę, wmieszać delikatnymi ruchami w ciasto, tak, aby piana jak najmniej opadła. Przelać do formy wyłożonej papierem do pieczenia i piec przez ok. 35-40 minut w 180 C. Sprawdzić suchym patyczkiem, czy ciasto się dopiekło - jeśli wychodzi oblepiony surowym ciastem, należy wydłużyć czas pieczenia. Gotowe ciasto wyjąć z piekarnika i pozostawić do wystudzenia.



Krem z mascarpone:
  • 250 g serka mascarpone
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego

Serek dokładnie wymieszać lub zmiksować z cukrem pudrem i jogurtem, który rozluźni nieco konsystencję masy. Ciasto marchewkowe przeciąć wzdłuż, na dwa równe blaty. Przełożyć równomiernie rozsmarowanym kremem. Przed podaniem można oprószyć mieszanką cukru pudru i cynamonu.


Smacznego!

Szybkie ciasto marchewkowe bez glutenu

Ciasto marchewkowe z serkiem mascarpone

Proste ciasto marchewkowe

Najlepsze jaglane wegeburgery


Zakładam, że większość osób zainteresowanych dietą wegetariańską, wegańską czy po prostu zdrowym odżywianiem, doskonale zna bloga Jadłonomia. A spośród tych osób spora część będzie kojarzyła poniższy przepis. Dzisiaj nie silę się na oryginalność, nie szukam ulepszeń, nie modyfikuję tego, czego nie muszę. Przepis w tej formie jest dla mnie po prostu idealny - nazwa tych wegeburgerów nie jest ani trochę przesadzona. Są tak pyszne, że musiałam je pokazać na blogu, który dedykowany jest przecież w głównej mierze słodkościom ;) Robiłam je już wielokrotnie, częstując osoby o różnych gustach kulinarnych. Nawet tata przyznał, że smakują świetnie, są dobrze doprawione i potrafią nasycić. Znikają u mnie w takim tempie, że potrafię przygotować je z poczwórnej porcji (!), w największym garnku, który wcześniej przydawał nam się tylko do gotowania straszliwych ilości dżemu wschodniego ;) Oczywiście część burgerów ląduje wówczas szczelnie zapakowana w zamrażalniku, żeby mieć pod ręką coś na szybki obiad. Bardzo polecam - nawet zaprzysięgłym fanom schabowego!


Składniki (na ok. 10 kotletów):

  • 2 szklanki startej marchwi
  • 1 1/2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
  • 1/2 szklanki prażonego słonecznika
  • 1/2 szklanki prażonego sezamu
  • 1 czerwona cebula
  • 1/2 szklanki bułki tartej (bezglutenowcy: dowolona mąka bezglutenowa, ja używam kukurydzianej lub gryczanej)
  • 1/4 szklanki oleju
  • 3 łyżki mąki (bezglutenowcy: mąka wedle wyboru, ja często stosuję dowolną skrobię, żeby masa była bardziej spoista)
  • 2 łyżki sosu sojowego (bezglutenowcy wybierają sos sojowy tamari - bez dodatku pszenicy)
  • 2 łyżeczki kolendry
  • 2 łyżeczki pietruszki
  • łyżeczka suszonego imbiru albo 3 cm świeżego korzenia startego drobno na tarce
  • 1/4 łyżeczki chili
  • sól i czarny pieprz

Wszystkie składniki umieścić w dużej misie i zagniatać rękami do uzyskania klejącej masy. Jeśli masa ciągle się rozpada - dodać mąki i odrobiny oleju, ponownie wymieszać.

Z powstałej masy lepić kotlety i kłaść je na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Piec w temperaturze 200 ºC przez około 30 minut. W trakcie pieczenia kotlety delikatnie obrócić na drugą stronę.


Przykładowe dodatki - do stworzenia wegeburgera:


  • 5 bułek (bezglutenowcy wybierają oczywiście pieczywo bg)
  • spora czerwona cebula
  • spory pomidor
  • kilka plasterków zielonego ogórka
  • kilka liści sałaty
  • mała garść rukoli
  • kilka łyżek dobrego, ekologicznego keczupu
  • odrobina musztardy

Bułki poprzekrawać na połówki, lekko zgrillować na patelni lub w piekarniku. Posmarować od środka keczupem i musztardą, włożyć kotleta i wypełnić bułkę pozostałymi dodatkami, wedle uznania.


Smacznego!

Ciasto czekoladowe z cukinią


Przez długi czas nie lubiłam cukinii z tego samego powodu, dla którego teraz ją uwielbiam i chętnie wykorzystuję w kuchni. Jej "bezsmakowość" daje bowiem dużo możliwości. Cukiniowy urodzaj w tym roku jest widoczny na naszych talerzach prawie codziennie. Mieliśmy szczęście dostać masę cukinii wyhodowanych bez użycia nawozów sztucznych :) W związku z tym jemy potrawkę z cukinii na parze, spaghetti cukiniowe, grillowaną cukinię, zapiekankę z cukinią i ricottą, a na deser... ciasto cukiniowe. Wilgotne, esencjonalne, mocno czekoladowe, z dodatkowymi kawałkami czekolady w cieście i polewą. Cukinia nie jest ani wyczuwalna, ani widoczna - spędziłam trochę czasu wyszukując jej kawałków w upieczonym cieście, i nic! Nawet najbardziej wybredne dzieci nie zdołają znaleźć niczego podejrzanego ;) Mam wrażenie, że ciasto najlepsze jest na drugi, trzeci dzień po upieczeniu.
A dla tych , którym w tym roku cukinie nie przypadły w udziale, mam pocieszenie - można je zastąpić w przepisie startą dynią lub marchewką! Teraz już nie macie wymówek - ruszajcie do piekarników, bo warto ;)


Składniki (na formę 22 cm x 33 cm, u mnie tortownica o śr. 24 cm):

Ciasto:
  • 115 g masła
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1 i 3/4 szklanki cukru (350g - ja dałam 200 g)
  • dwie łyżeczki cukru waniliowego
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 2 duże jajka
  • 1/2 szklanki kwaśnej śmietany lub jogurtu
  • 2 i 1/2 szklanki mąki pszennej (bezglutenowcy: 1 i 1/2 szkl. mąki gryczanej, 1/2 szkl. kukurydzianej, 1/2 szkl. ziemniaczanej)
  • 3/4 szklanki kakao (ok. 60 g)
  • 2 łyżeczki kawy mielonej (opcjonalnie)
  • 2 szklanki startej na grubych oczkach cukinii
  • 1/2 szklanki posiekanej czekolady (użyłam mlecznej)

Polewa:
  • 70 g mlecznej czekolady
  • dwie łyżki kwaśnej śmietany

Cukinię obrać ze skórki i jeśli jest bardzo dojrzała (ma liczne, twarde nasiona), wydrążyć środek. Pozostałą część warzywa zetrzeć na tarce.

W dużej misce miksować masło z cukrem, dodawać po trochę olej, dosypać proszek do pieczenia, sodę i sól. Wbić kolejno jajka i zmiksować do połączenia. Do mieszanki dodawać na zmianę kwaśną śmietanę i mąkę, cały czas miksując, do uzyskania jednolitego ciasta. Na koniec wsypać startą cukinię, posiekaną czekoladę i mieloną kawę, dokładnie wymieszać łyżką.

Ciasto przelać do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Piec około 35-40 minut (w przypadku tortownicy o śr. 24 cm, piekłam przez 1h 15 min.) w temperaturze 165 ºC. Przed wyjęciem z piekarnika wbić wykałaczkę w środek ciasta - jeśli wyjdzie czysta (bez śladów mokrego ciasta), można zakończyć pieczenie. Wyjąć z piekarnika, ostudzić w formie.

Przygotować polewę. Czekoladę połamać, umieścić w garnuszku o grubym dnie. Postawić na małym ogniu, dodać śmietanę i mieszać, aż do całkowitego rozpuszczenia. Posmarować wierzch ciasta. Polewa pozostaje miękka, nawet po wyjęciu ciasta z lodówki.

Smacznego!



Źródło przepisu (bez polewy): http://therepressedpastrychef.com/

Carrot Pie- ciasto marchewkowe


Zauważyłam, że ciasto marchewkowe cieszy się w Polsce dużym powodzeniem, przez moją rodzinę też jest z resztą bardzo lubiane. Kiedy zobaczyłam przepis na Carrot Pie, wiedziałam, że muszę je zrobić. Łatwość wykonania i potrzebne składniki tylko mnie dodatkowo zachęciły. Pierwsze kawałki zjedliśmy z lodami, tak jak zwykło się podawać tego typu wypieki... A później wszyscy stwierdzili zgodnie, że to świetne "ciasto śniadaniowe" i w takim charakterze zostało skonsumowane :). O jego śniadaniowym potencjale decyduje smak- zdecydowanie słodki, ale nie do przesady oraz pożywność. Gwarantuję, że jeszcze długo po zjedzeniu kawałka nie będziecie głodni. Szczególnie polecam poszukującym ciekawych śniadań lub dań, które można zapakować i zjeść ze smakiem bez odgrzewania :)

Składniki (na ok. 8 porcji):

Ciasto:

  • 300 g mąki
  • 2 łyżki cukru
  • ¼ łyżeczki soli
  • 113 g masła – pokrojonego w kosteczkę
  • 1 żółtko z dużego jajka
  • 1,5-2 łyżki zimnej wody

Wymieszać mąkę, cukier i sól, następnie dodać masło i zagniatać (lub ucierać mikserem), aż składniki utworzą drobne grudki. Osobno w miseczce połączyć żółtko z 1,5 łyżką wody, wlać do ciasta i zagniatać, aż stanie się gładkie. Jeśli ciasto nadal jest zbyt suche i mało plastyczne, dodać trochę wody. Uformować z ciasta kulę, włożyć do foliowego woreczka (bez tego wyschnie!) i schładzać przez ok. 1h w lodówce.
Nagrzać piekarnik do 200 ºC. Ciasto rozwałkować i wyłożyć nim formę do tart o średnicy ok. 24 cm. Jeśli zostało trochę zbędnego ciasta- można je później wykorzystać do dekoracji. Ponakłuwać spód widelcem i piec ok. 15 minut. Wyjąć formę z piekarnika i odstawić do wystudzenia.

Nadzienie:
  • 2 kubki posiekanej marchewki 
  • 1/2 kubka cukru (w oryginale 3/4)
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 3/4 kubka mleka

Marchewki obrać i posiekać na mniejsze części (jak do rosołu). Wrzucić do garnka wypełnionego wodą (na tyle, by pokryć wszystkie marchewki) i postawić na palniku. Gotować, aż marchewki zmiękną (lepiej nie rozgotować), następnie odcedzić je i wystudzić. Zmiksować na gładkie puree np. przy pomocy blendera.
W misce wymieszać puree, cukier i roztrzepane wcześniej jajka, dodać też cynamon i ekstrakt z wanilii. Na koniec dodawać stopniowo mleko, cały czas mieszając. Masę wylać na podpieczony wcześniej spód. Z ewentualnych resztek ciasta zrobić dekoracje- rozwałkować, wyciąć kształty marchewek i położyć delikatnie na masie. Posmarować wierzch dekoracji białkiem.
Całość piec przez pierwsze 10 minut w 200 ºC, następnie zmniejszyć temperaturę do 175 ºC i piec dalej, przez ok. 40-45 minut (do zagęszczenia nadzienia). Wyjąć z piekarnika i wystudzić. Podawać z lodami jako deser lub samodzielnie, jako danie/przekąskę.

Smacznego!



Źródło przepisu: http://allrecipes.com/