Image Slider

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą babki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą babki. Pokaż wszystkie posty

Ciasto cytrynowo-migdałowe z jagodami - wg Ottolenghiego

Ciasto cytrynowo jagodowe Ottolenghiego

Co zrobić z ogromną porcją podarowanych leśnych borówek? Szukałam dla nich przez chwilę godnego zastosowania, aż zdałam sobie sprawę, że nie próbowałam nigdy receptur uwielbianego i docenionego szefa kuchni - Yotama Ottolenghiego. Jego przepis pochodzący z książki o zachęcającym tytule "Prosto", wydał mi się nader trafnym wyborem.


Ciasto w gruncie rzeczy to proste, typowe ucierane, przygotowywane według identycznego sposobu, jak dziesiątki innych owocowych ciast, pieczonych w sezonie jagodowym. Efekt końcowy różni się jednak diametralnie, a to przez użycie cytryny i migdałów w słusznych ilościach. To dzięki tym dwóm "sekretnym" składnikom, miąższ jest wilgotny i niesamowicie aromatyczny, a każdy kęs paraliżuje kubki smakowe intensywnością i świeżością połączenia cytrusy-jagody. Dodatkowo, powoduje to oczywiście, że ciasto można przechowywać dłużej, bez smutnego efektu obsychania. I przypominam, że nadal piszę o naprawdę prostym do zrobienia, ucieranym "placku", jak mawia się często w moich rodzinnych stronach ;)


Notka techniczna: na początku chciałam zrezygnować z lukru, ale ostatecznie odjęłam sporą część cukru w cieście, na rzecz oblania go na koniec dodatkową porcją cytrynowości - polecam ten zabieg każdemu, dla kogo standardowe wypieki bywają za słodkie. Druga sprawa - przeliczyłam składniki z oryginalnego przepisu i zwiększyłam ilość ciasta pod kątem upieczenia większego ciasta. Podane proporcje to te, których sama użyłam podczas pieczenia i dadzą Wam porządny kawałek ucieranego ciasta ;)




Składniki (na dużą keksówkę, lub formę o śr. 24 cm z kominkiem):

  • 200 g masła, w temperaturze pokojowej
  • 220 g cukru
  • skórka otarta z 2 cytryn
  • 2 łyżki soku wyciśniętego z cytryny
  • 5 jajek średniej wielkości
  • 135 g mąki pszennej (u mnie częściowo zastąpionej jasną orkiszową*)
  • 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2/3 łyżeczki soli
  • 165 g mielonych migdałów (85 g zastąpiłam mielonymi orzechami włoskimi*)
  • 300 g jagód

Lukier:
  • 105 g cukru pudru
  • 1,5 łyżki soku wyciśniętego z cytryny
  • 20 g płatków migdałowych - opcjonalnie, do posypania ciasta

Te dwie zmiany poczynione w oryginalnej liście składników, podyktowane oczywiście zasobnością moich kuchennych szafek sprawiły, że moje ciasto jest trochę ciemniejsze niż pierwowzór Ottolenghiego ;)



Piekarnik nastawić na temperaturę 180 °C, formę na ciasto natłuścić. 

W misce wymieszać suche składniki: mąkę, proszek do pieczenia, sól i mielone migdały. W oddzielnej misie, ubijać mikserem przez 3-4 minuty masło z cukrem i dodatkiem skórki oraz soku z cytryny. Kiedy masa stanie się jasna i puszysta, zmniejszyć obroty miksera na średnie i wbijać kolejno po jednym jajku, po każdym chwilę miksując. Następnie w kilku turach dodawać mieszankę suchych składników, jak najkrócej miksując, tylko do połączenia składników.

Przy pomocy szpatułki, wmieszać delikatnie 200 g jagód, pozostawiając 100 g na później. Ciasto przełożyć do natłuszczonej formy i wsunąć do nagrzanego piekarnika. Piec przez 15 minut - po tym czasie ostrożnie wysunąć z pieca i posypać pozostałymi jagodami. Piec kolejne 15 minut, po czym nakryć luźno folią aluminiową (ciasto ma tendencję do zbyt szybkiego przypiekania się z wierzchu) i dopiekać jeszcze przez ok. 30 minut (najlepiej sprawdzić suchym patyczkiem, czy ciasto dopiekło się wewnątrz). Wyjąć z piekarnika i zostawić na 10 minut do przestudzenia. Po tym czasie można delikatnie uwolnić je z formy, uprzednio delikatnie przejeżdżając nożem wzdłuż jej brzegów. 

Całkowicie wystudzone ciasto polukrować. Cukier puder utrzeć z sokiem cytrynowym, kontrolując konsystencję cukru poprzez dodawanie cukru lub soku (mój lukier był bardzo gęsty i biały, powoli spływający z łyżeczki). Udekorować wierzch wypieku wedle uznania, na koniec można obsypać płatkami migdałowymi. Ciasto przechowywać w temperaturze pokojowej, pod przykryciem, w zacienionym miejscu.



Smacznego!


Proste ciasto ucierane z jagodami

Ciasto ucierane z jagodami

Proste ciasto jagodowe

Wilgotne ciasto jagodowe

Wilgotne ciasto ucierane z owocami

Wilgotne ciasto z jagodami

Wilgotne ciasto jagodowe łatwe

Źródło przepisu (z moimi modyfikacjami): "Ottolenghi. Prosto", Yotam Ottolenghi, Wydawnictwo Filo

Ciasto bez jajek (za to na białym winie)

Ciasto na białym winie

Szczerze mówiąc upiekłam je, bo po pierwsze - w lodówce straszyła butelka z niedopitą resztką białego wina, a po drugie - dostałam wiekową książkę ze słodkimi przepisami i otworzyłam ją na odpowiedniej stronie, w najlepszym możliwym czasie. "Placek bez jaj" głosił akapit, a w składnikach faktycznie jaj nie znalazłam, za to było to nieszczęsne wino, z którym nie wiedziałam, co począć.

Skoro już udowodniłam, że nasze spotkanie było przeznaczeniem, przechodzę do konkretów. Ciasto jest bajecznie delikatne i puszyste (niektórym przywodzi na myśl strukturę świeżo wypieczonego ciasta drożdżowego), a wilgoć zachowuje do kilku dni. Wystarczy trzymać w formie, nakryć ściereczką i znaleźć mu jakąś bardzo sprytną kryjówkę, żeby doczekało więcej niż jednego popołudnia. W smaku można doszukać się bardzo subtelnych nut wina - ale raczej nikt niepoinformowany, nie zdoła odgadnąć z czego wynika wyjątkowy posmak ciasta. Zwłaszcza, że przebija się też tutaj wanilia i skórka cytrusowa. Jest to również wypiek bardzo praktyczny; na wierzch polecam dorzucić wszystkie te resztki bakalii, które walają się po kuchennych szufladach. Zapieczone z gruboziarnistym cukrem stworzą grubą, chrupiącą i sypiącą się podczas krojenia warstwę kruszonki.


Składniki (na keksówkę 25x12 cm):


Ciasto:
  • 400 g mąki pszennej (można dać pół na pół pełnoziarnistą i zwykłą)
  • 180 g cukru
  • 200 g miękkiego masła
  • 1 szklanka (ok. 240 ml) białego wina*
  • 3 lekko kopiaste łyżeczki proszku do pieczenia
  • skórka otarta z 1/2 cytryny (może być też z pomarańczy)

Chrupiąca, bakaliowa kruszonka:
  • 1 łyżka: kwaśnej śmietany/oleju/białka żeby kruszonka miała się do czego przykleić ;)
  • ok. 100 g mieszanki bakaliowej**
  • 2 małe paczki cukru waniliowego (lub tyle samo cukru kryształu)

* staram się dodawać wino w temperaturze pokojowej lub, kiedy zapomnę o wcześniejszym wyjęciu z lodówki - delikatnie podgrzewam
** w oryginale siekane migdały, u mnie orzechy włoskie/ziemne/pestki dyni/żurawina - czyli pełny przegląd zawartości kuchennych szuflad ;)



Formę wyłożyć papierem do pieczenia lub natłuścić. Do miski przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia.

W oddzielnym, dużym naczyniu miksować miękkie masło z cukrem i skórką cytrusową, do uzyskania puszystej, jednolitej masy. Dodawać na zmianę mączną mieszankę i białe wino. Miksować krótko, do połączenia składników.

Ciasto przełożyć do keksówki, posmarować odrobiną np. kwaśnej śmietany i obsypać siekanymi bakaliami wymieszanymi z cukrem waniliowym.

"Upiec na rumiano" - proponuję tak jak ja, w 180 °C, przez ok. 50 minut :) Jeśli w trakcie pieczenia ciasto zacznie się rumienić zbyt mocno (u mnie po ok. 35 minutach) - nakryć je luźno arkuszem folii aluminiowej i piec dalej. Przed wyjęciem z piekarnika można sprawdzić suchym patyczkiem, czy dopiekło się w środku. Wyjąć i studzić w formie.



Smacznego!

Ciasto z białym winem

Ciasto na białym winie

Proste ciasto bez jajek

Proste ciasto bez jajek

Ciasto z białym winem

Wilgotne ciasto bez jajek

***

Przepis na to proste, a zaskakujące ciasto znalazłam w podarowanej książce. Takiej, co przetrwała do czasów obecnych bez okładki i z lekkim rozklejeniem stron - nie znam więc niestety ni tytułu, ni autora. Jej dzieje są mętne i osnute tajemnicą, wiem tylko, że została uratowana przed wyrzuceniem w jednym z górskich sanatoriów - ale znalazła się chyba właśnie pod właściwym adresem, żeby rozpocząć nowe życie. Dzięki Ola za jak zawsze trafiony prezent! Od tego nie mogę się wprost oderwać ;)

Stare książki kulinarne

Stara książka kulinarna

Razowe ciasto z owocami, na babie lato

Pełnoziarniste ciasto ucierane z owocami

Bardzo swojska blacha ciasta ucieranego na pełnoziarnistej mące, z owocami kończącego się lata/rozpoczynającej się jesieni - tutaj wybierzcie to, co dla Was brzmi bardziej optymistycznie ;) Dowolność macie też w wyborze owocowych dodatków, które każdy może komponować wedle gustu i aktualnego stanu spiżarki. W moim ucieranym znalazły się: morelki (o których niektórzy podobno myślą, że nie lubią - a ja im polecam spróbować morelek po upieczeniu!), śliwki węgierki, garść malin cudem uratowanych przed zjedzeniem prosto z pudełka i nawet wcisnęłam kawałek jabłka. Na to jeszcze posiekane orzechy włoskie, bo taka "kruszonka" smakuje najwspanialej na świecie, a nie trzeba sobie przy niej brudzić rączek. Wyjątkowo piekłam z pełnoziarnistej mąki pszennej bo znalazłam ją na dnie szuflady kuchennej, ale jestem przekonana, że uda się też na mieszance mąk bezglutenowych. W wersji BG użyłabym pewnie bezglutenowej mąki owsianej lub gryczanej, zmieszanej z odrobiną mąki kukurydzianej i jakiejś skrobi.


Takie niewyszukane (ale ukochane!) ciasta "do herbaty" niezmiennie polecam jeść jeszcze na ciepło, zaraz po wyjęciu z blachy - wtedy smakują zdecydowanie najlepiej. Uwaga: po zdjęciach polałam jeszcze stygnące ciasto lukrem cynamonowym dla dodatkowej dawki słodyczy, chociaż nie jest to konieczne. Ale pyszne ;)



Składniki (na formę ok. 21x28 cm):

Ciasto:
  • owoce sezonowe (w sumie ok. 440 g):
    • 150 g śliwek węgierek (8 szt.)
    • 150 g morelek (6 szt.)
    • garść malin
    • 100 g jabłka
  • 280 g mąki pszennej pełnoziarnistej (typ 2000)
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 jajka + szczypta soli
  • 100 g cukru 
  • 95 g masła, roztopionego
  • 100 ml mleka (może być roślinne)
  • garść orzechów włoskich, posiekanych

Lukier korzenny:
  • 45 g cukru pudru
  • 1-2 łyżki wody
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 łyżeczki imbiru


Wszystkie owoce umyć i delikatnie osuszyć, większe pokroić w kostkę lub ósemki. Formę wyłożyć papierem do pieczenia, piekarnik nastawić na temperaturę 190 ºC.

W misce wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia. Oddzielone od białek żółtka zmiksować na jasną, puszystą masę z cukrem. Dolewać stopniowo przestudzone masło, dalej miksując. Na końcu dodawać na zmianę mączną mieszankę i mleko, miksując krótko do połączenia składników. Białka ubić z dodatkiem soli na sztywną pianę i delikatnie wmieszać łyżką do ciasta.

Ciasto przelać do formy, na wierzchu rozsypać owoce i posiekane orzechy. Piec w 190 ºC przez ok. 45-50 minut (sprawdzić suchym patyczkiem, czy ciasto się dopiekło w środku) i wyjąć z piekarnika. Opcjonalnie przygotować lukier: wszystkie jego składniki zmiksować (regulując ilością wody i cukru jego gęstość) i udekorować ciasto.



Smacznego!

Proste ciasto z mąki pełnoziarnistej

Ciasto z mąki pszennej pełnoziarnistej

Łatwe pełnoziarniste ciasto z owocami

Ciasto ucierane z mąki pełnoziarnistej

Bezglutenowa babka cytrynowa z lukrem

Bezglutenowa babka cytrynowa z lukrem

Jestem zwolenniczką małych przyjemności, miłych przerywników w codziennych rytuałach i obowiązkach - takich, jak na przykład popołudniowa herbata czy kawa w ulubionym kubku. Najlepiej z kawałkiem może nie wykwintnej, ale domowej i z sercem upieczonej babki cytrynowej. To bezpretensjonalny klasyk, który przynajmniej mi nigdy się nie nudzi. Cytrynowe ciasto i lukier - tyle, bez kompromisów ;)


Składniki (na keksówkę o wymiarach ok. 13 x 30 cm):

Bezglutenowe ciasto cytrynowe:
  • 2 cytryny
  • 280 g mieszanki mąk bezglutenowych (u mnie: 140 g mąki kukurydzianej, 80 g owsianej bezglutenowej i 60 g skrobi)
  • 50 g mielonych orzechów
  • 1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 250 g miękkiego masła
  • 200 g cukru pudru
  • 4 jajka
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 3 łyżki kandyzowanej skórki cytrynowej (pominęłam)

Lukier cytrynowy:
  • 120 g cukru pudru
  • sok wyciśnięty z 1/2 cytryny


Cytryny wyszorować, osuszyć. Otrzeć ze skórki, a następnie wycisnąć sok. Formę wyłożyć papierem do pieczenia lub wysmarować masłem. Piekarnik ustawić na temperaturę 180 ºC.

Połączyć wszystkie rodzaje mąki i przesiać do miski. Wymieszać z proszkiem do pieczenia i solą. W oddzielnym naczyniu utrzeć masło z cukrem pudrem, a następnie dodawać po jednym jajku, cały czas miksując. Dodać ekstrakt z wanilii, sok i skórkę z cytryny, a następnie, cały czas mieszając, wsypywać stopniowo suche składniki.

Jednolite ciasto (uwaga - nie mieszać zbyt długo), przelać do przygotowanej formy. Piec przez ok. 40 minut (u mnie 50 - ważne, żeby przed wyjęciem sprawdzić patyczkiem, czy ciasto dopiekło się w środkowej części). Gotowe, wyjąć z piekarnika.

Wszystkie składniki na lukier zmiksować - gęstość lukru regulować poprzez dodanie większej ilości soku lub cukru. Jeszcze ciepłą (ale nie gorącą) babkę cytrynową posmarować lukrem i ozdobić kandyzowaną skórką.


Smacznego!

Babka bezglutenowa z cytrynowym lukrem

Cytrynowa babka bez glutenu
Źródło przepisu (z moimi modyfikacjami): "Pyszne wypieki bez glutenu", Wydawnictwo Olesiejuk

Odwrócone ciasto ze śliwkami, na maślance - bezglutenowe

Bezglutenowe ciasto ze śliwkami na maślance

Ot, proste ciasto do popołudniowej kawy lub herbaty. Zwykłe ucierane, chociaż charakterystycznie wilgotne od maślanki to też dość kruchej konsystencji. W mojej wersji ze śliwkami, ale można wykorzystać również inne sezonowe owoce, które dzięki "odwróconej" metodzie pieczenia, zawsze znają swoje miejsce ;)


Składniki (na formę o śr. 24 cm):
  • 2 łyżki cukru, na spód formy
  • 400 g ciemnych śliwek
  • 1 szklanka + 2 łyżki maślanki 
  • 2 duże jajka, białka i żółtka oddzielnie
  • 1/2 szklanki oleju
  • 150 g mąki kukurydzianej
  • 135 g mąki jaglanej
  • 45 g skrobi ziemniaczanej (lub innej)
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki sody
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 115 g cukru pudru

Lukier (opcjonalnie):
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • 3-4 łyżeczki wody


Tortownicę wyłożyć w całości papierem do pieczenia. Na spód równomiernie wysypać cukier. Śliwki umyć, osuszyć i wypestkować, krojąc na połówki. Ułożyć je ściśle, rozciętą stroną do pergaminu. Temperaturę piekarnika ustawić na 180 ºC.

Przygotować trzy misy. W pierwszej wymieszać trzepaczką lub mikserem maślankę, żółtka i olej. Do drugiej przesypać wszystkie rodzaje mąki, dodać proszek do pieczenia, sodę i cynamon - dokładnie wymieszać. W trzeciej misie ubić na sztywno białka ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania, dodawać cukier puder, stopniowo, po łyżce, cały czas miksując. Kontynuować do momentu, aż cukier się rozpuści, a piana będzie gładka i lśniąca.

Suche składniki z drugiej misy, przesiać do pierwszej, z mieszanką maślankową. Wymieszać krótko, do połączenia składników. Na koniec dodać pianę z białek i delikatnie wmieszać łyżką do ciasta. Przelać do tortownicy, wyrównać wierzch. Włożyć do nagrzanego piekarnika na ok. 50 minut. Czy ciasto dopiekło się prawidłowo, można sprawdzić wbijając wykałaczkę w jego środek - powinna wyjść sucha, nie oblepiona ciastem. Wyjąć ciasto z piekarnika i zostawić do całkowitego ostudzenia.

Przed podaniem można polać ciasto lukrem. Cukier miksować z wodą (zaczynając od mniejszej jej ilości), to uzyskania jednolitej polewy. Polać ciasto i podawać.


Smacznego!

Bezglutenowe odwrócone ciasto z owocami

Bezglutenowe ciasto odwrócone z owocami

Bezglutenowe ciasto na maślance

Proste ciasto kubeczkowe z owocami i kawa na upały

Proste bezglutenowe ciasto jogurtowe z owocami

Upały w Warszawie nie odpuszczają nic - a nic. Kolejny dzień z rzędu wstaję rano, przewidując niechybnie nadchodzącą burzę, która jednak ciągle nie przychodzi, jakimś cudem omijając ospałe miasto. W śródmieściu pustawo, jak zwykle całe masy ludzi wyjechały w pierwszych chwilach długiego weekendu. My tym razem zostaliśmy i korzystamy z tego chwilowego zawieszenia w mieście, które na co dzień pędzi jak żadne inne spośród tych, które dane mi było poznać. Jeździmy miejskimi rowerami, prawie codziennie testujemy nowe smaki z ulubionej lodziarni. Ja próbuję w końcu zapamiętać nazwy chociaż kilku przejeżdżanych ulic (marne efekty), na koniec kupuję siatkę truskawek, do porannej owsianki, do ryżu na obiad, koktajlu czy deseru, na przekąskę. W takim upale pachną wyjątkowo mocno i już wieczorem, kiedy temperatury odrobinę spadną, zmiksuję z nimi jedno z najprostszych ciast, jakie można sobie wyobrazić.

Przepis zaczerpnęłam z mojej ulubionej książki o włoskich tradycjach cukierniczych - "Dolci, Italy's Sweets", autorstwa Francine Segan (o książce pisałam już nieco więcej w poście o Torta Paradiso). To receptura na klasyczne ciasto ucierane, na bazie jogurtu i oliwy (albo oleju - dla nieprzekonanych ;), tyle, że zaklęta w łatwą i przyjazną dla odbiorcy formułę "kubeczkową". Czyli kubeczek jogurtu, którego używamy do ciasta, posłuży jako miarka dla reszty podstawowych składników, dzięki czemu zawsze zachowamy odpowiednie proporcje ;) Przepis sprawdza się świetnie, jeśli chcecie prostego, bezpretensjonalnego ciasta, gotowego w krótkim czasie - niemniej w przepisie znajdziecie moje uwagi, bo moim zdaniem zawartość cukru i tłuszczu z powodzeniem można zmniejszyć. Swoje piekłam w wersji bezglutenowej i chociaż przesadziłam trochę z ilością truskawek, których część potopiła się w cieście, wszystko ładnie się dopiekło dając bardzo wilgotną, przyjemną konsystencję ciasta. A do popicia przygotowałam pierwszy raz w życiu kawę cold brew - "zaparzaną" na zimno. Metoda jest bajecznie prosta i wymagająca tylko pod względem czasu. Przygotowana tym sposobem kawa jest bardzo łagodna, bez kwaśnego posmaku i myślę, że dla wielu osób może być tą pierwszą kawą bez mleka, dającą się wypić ;) 



Składniki (na formę o śr. 24 cm):
  • 1 mały kubeczek jogurtu naturalnego (u mnie ok. 180 ml)
  • 1 kubeczek oliwy lub oleju o bardziej neutralnym smaku (u mnie 2/3 - i też wychodzi ;)
  • 2 kubeczki cukru (moim zdaniem spokojnie wystarczy 1)
  • 3 kubeczki mąki pszennej (bezglutenowcy: 2 kubeczki bezglutenowej mąki owsianej, 1/2 kubeczka kukurydzianej i 1/2 dowolnej skrobi*)
  • 3 duże jajka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • ok. 200 g truskawek

* w przypadku pieczenia wariantu bezglutenowego z dodatkiem owoców - dla bezpieczeństwa można zagęścić ciasto dodając jeszcze 1/2 kubeczka dowolnej mąki; dzięki temu ciastu łatwiej będzie "udźwignąć" dodatki


Piekarnik nastawić na temperaturę 180 ºC, formę wyłożyć papierem do pieczenia lub wysmarować cienką warstwą oleju i oprószyć mąką. Truskawki umyć, odciąć szypułki i wysuszyć.

Do dużej miski przelać zawartość kubeczka po jogurcie - od teraz stanie się on naszą miarką. Odmierzyć nim oliwę, cukier, mąkę, wszystko wrzucając do misy. Wbić jajka, dosypać proszek do pieczenia i miksować, aż ciasto stanie się gładkie i bez grudek (w praktyce: jakieś 30 sekund). Przelać je do formy. Na koniec truskawki przekroić na połówki i wyłożyć na ciasto przekrojoną stroną ku górze.

Piec przez ok. 45 minut (w przypadku ciasta z owocami czas może się wydłużyć, u mnie było to 55 minut), do momentu aż wbity w środek ciasta patyczek wyjdzie suchy. Wyjąć z piekarnika, chwilę studzić w formie, po chwili można zdjąć obręcz i odkleić papier do pieczenia od brzegów.


Smacznego!

Szybkie ciasto kubeczkowe z truskawkami

Domowa kawa cold brew

Bezglutenowe ciasto kubeczkowe z owocami


Francine Segan podpowiada też jak łatwo zmodyfikować ten wdzięczny przepis, żeby poszerzyć nasze cukiernicze horyzonty i nie zanudzić się jednym i tym samym ciastem, pieczonym w kółko ;) Twoje kubeczkowe ciasto, może być:
  • jabłkowo-rozmarynowe: dodaj 1-2 obrane ze skórki i pokrojone w kostkę jabłka oraz 2 łyżki posiekanego drobno, świeżego rozmarynu
  • czekoladowe: dodaj 2 łyżki prawdziwego kakao i 55 g posiekanej, ciemnej czekolady
  • korzenne: z dodatkiem 2 garści posiekanego panforte lub panpepato (tradycyjnych, włoskich dojrzewających ciast świątecznych, naładowanych orzechami/suszonymi owocami) - w polskich warunkach można dodać po prostu bakalie i korzenne przyprawy wedle smaku
  • cytrusowe: dodaj otartą skórkę z pomarańczy, limonek lub cytryn
  • brzoskwiniowe: dodaj 1-2 pokrojone w plasterki, świeże brzoskwinie
Możliwości jest nieskończenie wiele, więc nie bój się eksperymentować z dodatkami!


Proste ciasto jogurtowe z owocami


...i jeszcze krótko o kawie, bo to co widać w szklankach, to wbrew pozorem nie Cola. Na gorące, letnie dni, cold brew jest idealną metodą, żeby przygotować orzeźwiającą kawę do ciasta. Swój napar uzyskałam stosując może mało dokładną, ale intuicyjną proporcję - na szklankę chłodnej wody, dodałam 1 łyżkę średnio zmielonej kawy. Wymieszałam, przelałam do szklanego dzbanka, nakryłam spodkiem i włożyłam na 10 h do lodówki (chociaż nie jest to koniecznie - napój może się "parzyć" w temperaturze pokojowej). Rano tylko przepuściłam przez standardowy filtr do kawy, dodałam sporo kostek lodu (pamiętajmy, że tak przygotowana kawa jest bardzo mocna!) i gotowe :)


Domowa kawa cold brew

Ciasto czekoladowe z burakami - bezglutenowe lub pszenne

Bezglutenowe ciasto czekoladowe z burakiem

Bez owijania w bawełnę - to przepis na jedno z najlepszych czekoladowych ciast, jakie wypróbowałam. Wiadomo, każde czekoladowe jest dobre, ale jednak to jest na tyle udane, że plasuje się dla mnie tuż obok kultowego ciasta czekoladowego bez mąki - a to już nie przelewki. Nie będę się rozwodzić nad hiper prozdrowotnością tego ciasta. Nie ma co ukrywać - burak pełni tu ważną funkcję i uszlachetnia smak oraz strukturę ciasta, stoi jednak w jednym szeregu obok masła, cukru i czekolady ;) Mamy tu więc pełnoprawne, czekoladowe ciasto z ciekawym składnikiem, który nie zdradza swojej obecności żadnym niepokojącym posmakiem. Wypiek zachowuje długo świeżość i również w wersji bezglutenowej (widocznej na zdjęciach) jest przyjemnie wilgotny. Nawet osoby nielubiące buraków mogą piec spokojnie - a dla tych, którzy lubią odważne pieczenie z ich dodatkiem, przygotowałam jeszcze jeden przepis, do przeczytania już niebawem na blogu :)


Składniki (na formę o śr. 24 cm):

Ciasto czekoladowe:
  • 250 g buraków*
  • 2 łyżki oliwy
  • 180 g masła
  • 200 g czekolady 70% kakao
  • 5 jajek
  • szczypta soli
  • 180 g cukru trzcinowego
  • 130 g mąki pszennej pełnoziarnistej (bezglutenowcy: 55 g mąki jaglanej, 55 g gryczanej i 20 g dowolnej skrobi - np. ziemniaczanej)
  • 1/3 szklanki (ok. 40 g) gorzkiego kakao
  • 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia

Na wierzch:
  • 250 g gęstego serka homogenizowanego, naturalnego
  • pestki wyłuskane z 1/2 granatu

* wybieramy buraczki możliwie podobnych rozmiarów - dzięki temu upieką się w tym samym czasie; żeby skrócić czas przygotowania ciasta, kupuję często już ugotowane buraki, sprzedawane w całości, zamknięte hermetycznie w folii (na pewno dostać je można w Lidlu) - wystarczy je odcedzić z soku i dalej postępować z nimi jak w przepisie



Buraki umyć, lekko natrzeć oliwą i owinąć w folię aluminiową. Piec przez ok. 1 h w piekarniku nagrzanym do temperatury 200 °C. Po wystygnięciu obrać, pokroić na kawałki i zblendować. Alternatywnie można użyć gotowanych w całości buraków. 

W garnku o grubym dnie rozpuścić na małym ogniu masło pokrojone na kawałki. Dodać połamaną na kostki czekoladę i cały czas mieszając rozpuścić w maśle. Zdjąć z palnika i lekko przestudzić. Wmieszać zmiksowane buraki i żółtka, najlepiej używając trzepaczki. W oddzielnym naczyniu ubić na sztywno białka ze szczyptą soli, po czym stopniowo, po łyżce dodawać cukier, cały czas miksując, do uzyskania gładkiej, lśniącej piany. Ubite białka wymieszać przy pomocy łyżki, delikatnymi ruchami z masą czekoladowo-buraczaną. Dodać przesianą mąkę, kakao, proszek do pieczenia i wymieszać delikatnie, żeby uzyskać jednolite ciasto (ważne, żeby nie mieszać zbyt długo).

Ciasto przełożyć do natłuszczonej i obsypanej mąką formy. Piec w temperaturze 180 °C, przez ok. 40-45 minut. Wyjąć i ostudzić na kratce.

Zupełnie wystudzone ciasto posmarować z wierzchu serkiem i obsypać pestkami świeżo wyłuskanymi z granatu.


Smacznego!

Wilgotne ciasto czekoladowe z granatem

Wilgotne ciasto czekoladowe z burakami

Bezglutenowe ciasto czekoladowe z burakiem

Wilgotne ciasto czekoladowe bez glutenu

Ciasto czekoladowo-buraczane bez glutenu

Źródło przepisu (z moimi modyfikacjami): magazyn KukBuk, wrzesień/październik 2015

Ciasto czekoladowe na piwie

Proste ciasto czekoladowe z piwem

Należę do tego grona osób, które wolą raczej utopić piwo w cieście czekoladowym, niż czekać, aż kiedyś nadejdzie ochota na jego wypicie ;) W zasadzie, polecam wypróbować taki patent nawet tym, którzy piwo lubią - a to z powodu konsystencji, jakie nadaje ono ciastu. Miąższ staje się dzięki niemu sprężysty i wilgotny, a bochenek zachowuje bardzo długo świeżość i pozostaje apetyczny przez wiele dni. Sama nie wyczuwam w nim posmaku piwa, ale być może nie jestem uwrażliwiona na jego nuty. Ciasto czekoladowe z dodatkiem piwa upiekłam z mąki pszennej, a nie mieszanki mąk bezglutenowych - a to dlatego, że w ogóle nie pomyślałam o istnieniu bezglutenowych piw. Poza tym przepis wydawał mi się na tyle ciekawy, że chciałam go wypróbować jak najszybciej. Nie zmienia to faktu, że sądzę, iż da się pewnie przełożyć go z powodzeniem na bezgluten (i może w przyszłości się do tego zabiorę ;). Podsumowując, przepis jest łatwy i szybki, daje smaczny, wilgotny, delikatnie słodki i bardzo długo utrzymujący świeżość wypiek. Nada się też idealnie do pieczenia w formie muffinek.



Składniki (na keksówkę o wymiarze 25 x 11 cm):

  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 2 jajka
  • 200 g cukru
  • 150 g śmietany (użyłam 18%)
  • 150 g masła
  • 1 szklanka piwa (użyłam niemieckiego lagera*)
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 4 łyżki kakao
  • 2 łyżeczki sody
  • dodatkowo: cukier puder do oprószenia

* wskazówka pod przepisem sugerowała użycie piwa typu lager lub koźlak, a unikanie piw ciemnych, z paloną nutą - ale podobne przepisy czasami zakładają użycie właśnie ciemnego piwa (np. portera) więc... myślę, że można założyć pewną dowolność i oddać się testom :)


W garnku rozpuścić masło z piwem i połamaną czekoladą, co jakiś czas mieszając. Zdjąć mieszankę z palnika, dodać cukier i przesiane kakao. Dokładnie wymieszać i odstawić do przestudzenia.

W misce wymieszać mąkę z sodą. W oddzielnym naczyniu zmiksować jajka ze śmietaną i wymieszać z przestudzonymi składnikami z garnka. Na koniec przesiać do powstałej mieszanki mąkę z sodą. Szybko wymieszać, tylko do połączenia.

Ciasto przelać do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w temperaturze 180 °C, przez ok. 50-60 minut. Wyjąć z piekarnika, przestudzić w formie, następnie można wyciągnąć ciasto z keksówki i odwinąć z papieru. Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem. Można przechowywać przez kilka dni, zawinięte w pergamin, w temperaturze pokojowej.



Smacznego!

Szybkie ciasto czekoladowe z piwem

Czekoladowe ciasto na piwie

Babka czekoladowa na piwie
Źródło przepisu (z moimi modyfikacjami): "Czekolada", wydawnictwo Olesiejuk, 2016

Bezglutenowy piernik bananowy z powidłami

Bezglutenowy piernik bananowy łatwy

Myślę, że to przepis "last minute", który przyda się wielu z Was - to łatwy do zrobienia, ekspresowy piernik, który jeść możemy zaraz po przygotowaniu. Tak więc święta uratowane, piernika z tego przepisu możecie zrobić na poczekaniu ;) Upiekłam go z mąk bezglutenowych, a co najlepsze, zachowuje wspaniałą wilgoć przez kilka dni po upieczeniu. Fani ciast bananowych bez trudu wyczują w pierniku charakterystyczną, bananową nutę, która świetnie współgra z korzennymi przyprawami. Można użyć gotowej przyprawy piernikowej - chociaż zawsze będę wiekszą fanką tworzenia swoich własnych mieszanek. Dodatkowo, jeśli użyjecie naprawdę dojrzałych bananów, możecie całkiem zrezygnować z dodatku cukru. Wnętrze ciasta ma idealną konsystencję - bardzo wilgotną, miękką, rozpływającą się w ustach. Przełożenie powidłami i oblanie polewą czekoladową jest opcjonalne, ale umówmy się - upieczenia tego piernika zajmie Wam chwilę, a zaoszczędzony czas możecie wykorzystać przy jego wykończeniu i dekoracji ;)




Składniki (na tortownicę o śr. 23 cm):

Piernik bananowy:
  • 3 średniej wielkości banany (ok. 275 g po obraniu)
  • 2 jajka
  • 85 g masła
  • 2 łyżki kakao
  • 1/2 łyżki cynamonu
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1 łyżeczka kardamonu
  • szczypta czarnego pieprzu
  • 50 g miodu
  • 90 g mąki owsianej (bezglutenowcy wybierają tą z certyfikatem)
  • 75 g mąki kukurydzianej
  • 35 g mąki sojowej (lub dowolnej skrobi)
  • 25 g mielonego lnu 
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3/4 łyżeczki sody
  • 40 g cukru (w przypadku bardzo dojrzałych bananów - pomijamy)
  • 175 g jogurtu greckiego

Do przełożenia:
  • 220 g powideł śliwkowych

Polewa czekoladowa:
  • 75 g mlecznej lub deserowej czekolady
  • 1 łyżka masła
  • 2 łyżki mleka

Banany rozgnieść widelcem i wymieszać w misce z 2 jajkami. W rondelku rozpuścić na małym ogniu masło z kakao, cynamonem, imbirem, kardamonem, pieprzem i miodem. Wymieszać do uzyskania jednolitej, płynnej masy, zdjąć z ognia i przestudzić. 

W oddzielnej misce wymieszać suche składniki: wszystkie rodzaje mąki z lnem, proszkiem do pieczenia, sodą oraz cukrem (jeśli potrzebny). Rozpuszczone masło z przyprawami i miodem wymieszać w misie z bananem, następnie przesiać do tego mieszankę suchych składników i dodać jogurt. Wymieszać szybko, tylko na tyle, żeby składniki się połączyły.

Przelać ciasto do wyłożonej papierem do pieczenia formy. Piec w temperaturze 180° C, przez ok. 30-35 minut (aż patyczek wbity w środek ciasta wyjdzie czysty). Wyjąć z piekarnika i pozostawić w formie na 15 minut, po czym wyjąć z tortownicy i całkowicie wystudzić ciasto na kratce.

Całkowicie wystudzone ciasto przekroić na dwa blaty. Przełożyć powidłami i lekko docisnąć. Żeby przygotować polewę, włożyć do małego rondelka masło i mleko, dodać połamaną na kosteczki czekoladę. Podgrzewać na małym ogniu, cały czas mieszając. Kiedy polewa stanie się jednolita, można nią dekorować piernik (czekolada deserowa da polewę gęstszą, a mleczna bardziej płynną - w razie potrzeby można dodać trochę masła lub mleka, żeby kontrolować gęstość). Pozostawić na kilka minut do stężenia i... można podawać! Ciasto dobrze znosi też przechowywanie do kilku dni, bez szkody dla wilgotnego ciasta, wystarczy nakryć je, żeby nie wysychało z wierzchu.


Smacznego!

Szybki piernik bananowy bez glutenu

Wilgotny piernik bezglutenowy z powidłami

Wilgotny piernik z powidłami i polewą czekoladową
 Szybki piernik z polewą czekoladową

Szybki wilgotny piernik z powidłami