
Od dwóch tygodni szukałam interesującego przepisu na coś słodkiego z wykorzystaniem gruszek. Mam wrażenie, że są trochę zapomniane i giną w rywalizacji z jabłkami i śliwkami podczas jesiennego pieczenia. Postanowiłam więc, że na moim blogu musi pojawić się coś gruszkowego! Trafiłam przypadkiem na ten właśnie przepis i już parę dni później mogłam spróbować jeszcze ciepłego ciasta z gruszkami, oblanego sporą porcją karmelu :) Widywałam wielokrotnie tradycyjne, odwrócone ciasto, ale ze względu na raczej chłodny stosunek do ananasa, który znajduje się w oryginalnej recepturze, nie zdecydowałam się na upieczenie. Na szczęście mamy polskie owoce, które cudownie sprawdzają się w kuchni. Ciasto nie jest skomplikowane - jedyne, co wymaga pewnej wprawy (lub po prostu ścisłego trzymania się przepisu!) jest własnoręczne wykonanie karmelu. Nie warto go pomijać, bo sprawia, że babkowe ciasto w połączeniu z gruszką nabiera charakteru. Dodatkowo po przekrojeniu ciasta, widać wzory utworzone przez karmel, który miejscami, podczas pieczenia wydostaje się do góry. Babka długo zachowuje świeżość ze względu na wilgotną górę i smakuje najlepiej dzień po upieczeniu. Warto spróbować!
Składniki:
Na górę:
- kubek cukru
- odrobina soku z cytryny
- 50 g masła
- kilka gruszek (ilość wg uznania)
Ciasto:
- 1 1/2 kubka mąki (190 g) (w wersji bezglutenowej: 100 g mąki gryczanej, 45 g mąki ryżowej i 45 g mąki kukurydzianej)
- 1 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 1/2 łyżeczki imbiru
- 1/4 łyżeczki soli
- 1/2 kubka mleka
- 115 g masła
- 1/2 kubka brązowego cukru (w oryginale 1 kubek)
- 2 duże jajka
Okrągłą formę o średnicy ok. 24 cm (u mnie naczynie żaroodporne) wysmarować masłem. Najlepiej, jeśli forma nie ma usuwanego dna, ponieważ karmel może przeciekać podczas pieczenia. Z papieru do pieczenia wyciąć koło o tej samej średnicy co dno formy i włożyć je do środka, następnie wysmarować papier masłem. Gruszki umyć, obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić na płaskie kawałki o grubości ok. 2 cm. Układać je na dnie formy na kształt okręgu.
Przygotować karmel: kubek cukru wsypać do suchego naczynia o grubym dnie (może być szklane, jak i metalowe). Skropić sokiem z cytryny i postawić na ogniu. Czekać, aż cukier sam się rozpuści (nie mieszać, można delikatnie przechylać naczynie, aby ułatwić rozpuszczanie). Kiedy stanie się płynny natychmiast zdjąć z ognia, aby się nie przypalił. Szybko dodać do karmelu pokrojone na mniejsze części masło i wymieszać całość. Wylać na gruszki ułożone w formie, starając się zapełnić przede wszystkim puste przestrzenie między gruszkami.
Do miski przesiać mąkę, proszek do pieczenia, przyprawy i sól, wymieszać wszystko. Masło ubić za pomocą miksera na puszystą, jasną masę. Na średnich obrotach dodawać stopniowo cukier, na koniec miksując przez 2 minuty na najwyższych obrotach. Zmniejszyć obroty na średnie i wbić kolejno jajka, miksować tylko do ładnego połączenia z masą. Na koniec dodawać stopniowo mleko i mąkę (na zmianę), na małych obrotach miksera, tylko do czasu, kiedy masa stanie się gładka i jednorodna. Ciasto wylać na gruszki z karmelem, wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 ºC i piec przez 35-45 minut (aż patyczek wbity w ciasto, po wyciągnięciu będzie suchy). Można podawać lekko wystudzone, lub w temperaturze pokojowej.
Smacznego!

Źródło przepisu: http://www.finecooking.com/
Też wydaje mi się że gruszki są zapomniane, teraz królują jabłka a przecież gruszki są pyszne.
OdpowiedzUsuńCiast wygląda rewelacyjnie i pewnie tak samo smakuje.
Ale kolor! Ślinka cieknie. :)
OdpowiedzUsuńWygląda po prosu bosko! Ciężko się takiej oprzeć...
OdpowiedzUsuńNie robiłam jeszcze ciasta odwróconego, ale chyba się skuszę, wygląda cudownie
OdpowiedzUsuńDla mnie smak jesieni to właśnie ciasto z jabłkami, ale Twoja propozycja bardzo przypadła mi do gustu :)
OdpowiedzUsuńpiękne, nigdy nie robiłam ciasta z gruszkami... to wygląda wspaniale
OdpowiedzUsuńWyszlo wspaniale! Zamiast 100g maki grycznaje uzylam pol na pol gryczanej i mieszanki bezglutenowej, a zamiast maki kukurydzianje uzylam kaszki mannej. Dodalam tez mniej cukru co ciasta, bo i tak z karmelem jest mega slodkie. Pychotka!!
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, że znalazłaś ten przepis w archiwach bloga! Dziękuję za opis modyfikacji jakie zrobiłaś, mogą się przydać też innym piekącym :)
UsuńCo to za miara "kubek"? Kubki są różne...Proszę o podanie ilości składników wagowo lub w mililitrach.
OdpowiedzUsuńTo miara "domowa", trochę intuicyjna, tak, jak szklanka. Osoby nie mające w zanadrzu wagi czy lubiące po prostu piec szybko, szukają często przepisów szklankowych (są też one zwykle na tyle proste, że wahania składników o 10-30 ml nie zepsują ciasta). Wystarczy wybrać przeciętnej wielkości kubek i odmierzając składniki tym samym naczyniem ciasto się uda. Dla mnie typowy kubek ma 250 ml pojemności i takiego używałam do tego przepisu. Mam nadzieję że pomogłam :)
Usuń