Image Slider

Bezglutenowa Wuzetka

Bezglutenowa wuzetka

Chociaż to prawdziwa ikona wśród ciast, swoją pierwszą wuzetkę upiekłam dopiero po przeprowadzce do Warszawy. Zaraz po urządzeniu w nowym miejscu miałam plan jej upieczenia, ale życie dużego miasta poprzesuwało listę priorytetów wedle nowego porządku. Ostatecznie wuzetkę zjadłam właściwie w rocznicę przeprowadzki ;) Wypiek niby prosty i każdy wie, z czego powinna się składać WZ-ka (chociaż zdaję sobie sprawę, że można tu długo dyskutować nad detalami), ale podchodziłam do niej z pewną dozą nieśmiałości. Może to kwestia tego, że w domu nie piekło się u mnie tego ciasta, stawiając raczej na serniki, jabłecznik lub ciasteczka - a wuzetkę kupowaliśmy w cukierni, po sąsiedzku? Niemniej, miałam pewien zarys mojej WZ-ki z dzieciństwa i w oparciu o przepis najbliższy moim wyobrażeniom wzięłam się za pieczenie. Ciasto jest niezbyt słodkie, z dość grubą warstwą polewy z prawdziwej czekolady i  obowiązkową dla mnie warstewką powideł śliwkowych. Nie jest skomplikowane, chociaż z racji konieczności upieczenia biszkoptu, a następnie studzenia, przełożenia ubitą śmietanką i schłodzenia całości, jego wykonanie jest nieco rozciągnięte w czasie. Poza tym, same plusy - jeśli darzycie klasyczną wuzetkę sentymentem lub tęsknicie za jej smakiem będąc na diecie eliminującej gluten, czy pszenicę, ten przepis jest specjalnie dla Was :) Sama piekłam w wersji bezglutenowej, ale podaję też wersję standardową, z mąką pszenną.



Składniki (na formę o śr. 24 cm):

Biszkopt kakaowy:
  • 4 duże jajka
  • 100 g cukru
  • 100 g mąki pszennej (bezglutenowcy: 50 g mąki kukurydzianej, 50 g gryczanej)
  • 20 g skrobi ziemniaczanej
  • 30 g kakao
  • 50 g masła
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 łyżki rumu (opcjonalnie)

Krem śmietankowy:
  • 5 g żelatyny
  • 25 ml wody
  • 100 g cukru pudru
  • 450 ml schłodzonej śmietanki 30%

Do przełożenia:
  • 100 g powideł śliwkowych

Polewa czekoladowa:
  • 110 g czekolady deserowej
  • 55 ml śmietanki 30%
  • 55 g masła


Przygotować biszkopt. Piekarnik nastawić na temperaturę 180 °C (lub 170 °C z termoobiegiem). Tortownicę wyłożyć na samym spodzie papierem do pieczenia, a boki natłuścić i oprószyć mąką. Masło rozpuścić w małym naczyniu i odstawić, do przestygnięcia. 

Białka oddzielić od żółtek. Białka umieścić w dużej misie i ubijać do momentu powstania sztywnej piany, następnie stopniowo, po łyżce dodawać cukier, cały czas miksując, aż do jego rozpuszczenia. Wszystkie rodzaje mąki wymieszać z proszkiem do pieczenia. Do ubitych białek wmieszać żółtka, po czym dodać przesianą mieszankę mąk i wlać ostudzone masło. Delikatnie, ale dokładnie wymieszać wszystko rózgą, dodając na koniec rum (lub wodę w tej samej ilości).

Gotowe ciasto od razu przełożyć do przygotowanej formy i wyrównać. Piec przez ok. 35-40 minut (do suchego patyczka). Wyjąć z piekarnika i całkowicie wystudzić w formie.

Wystudzony biszkopt wyjąć z tortownicy (przejeżdżając ostrym, cienkim nożem wzdłuż jej brzegu), można delikatnie ściąć "górkę" na jego powierzchni, jeśli chcemy uzyskać idealnie równe ciasto. Przekroić biszkopt na dwa równe blaty, pierwszy umieszczając z powrotem na dnie tortownicy. Posmarować go równomiernie połową powideł śliwkowych.

Zająć się masą śmietankową. Żelatynę zalać wodą i zostawić na kilka minut. Następnie do dużej misy wlać śmietankę, dodać cukier puder i ubić na sztywno. Miseczkę z namoczoną żelatyną podgrzać przez chwilę w mikrofalówce lub kąpieli wodnej, uważając, żeby nie doprowadzić do wrzenia. Kiedy nie będzie w niej już żadnych grudek, dodać trochę śmietanki i wymieszać. Następnie połączyć z resztą ubitej śmietany i natychmiast krótko zmiksować. 

Około 100 g ubitej śmietanki odłożyć do dekoracji ciasta, pozostałą wyłożyć na kakaowy blat w tortownicy, wyrównać i przykryć drugim blatem, lekko dociskając. Równomiernie rozprowadzić na nim resztę powideł.

Przygotować polewę czekoladową. W małym naczyniu zagotować śmietankę, zdjąć z ognia i wrzucić do niej połamaną na kostki czekoladę i masło. Nakryć na chwilę talerzykiem, po czym wymieszać wszystko, do uzyskania gładkiej polewy. Przestudzić, a kiedy polewa zgęstnieje, szybko rozprowadzić na powierzchni ciasta. Włożyć na chwilę do lodówki, do lekkiego stężenia. Przed podaniem udekorować rozetkami z bitej śmietany (tradycjonaliści mogą dodać wiśnie lub poza sezonem - wiśnie kandyzowane :). Przechowywać w lodówce.



Smacznego!

Bezglutenowa WZ-ka

Wuzetka ciasto WZ bez glutenu

Bezglutenowa klasyczna wuzetka

Tradycyjna wuzetka bez glutenu

Źródło przepisu (z moimi modyfikacjami): https://kuchnialidla.pl

Ciasto pomarańczowo-migdałowe z kaszką kukurydzianą

Bezglutenowe ciasto pomarańczowe z migdałami

Wielkanoc w tym roku wypada szybko. Szybciej więc trzeba wybudzić się z zimowo-wiosennego letargu, mocniej niż zwykle motywować do wszelkich spacerów, porządków, wypieków i pisanek. Na powrót mocy i dobre wykorzystanie popołudnia, nawet kiedy słońce nie chce wyjść zza chmur, mam prosty przepis - tylko krótka lista składników (bo już pewnie inne specjały i zakupy zaprzątają Wam dostatecznie głowę), maksymalnie satysfakcjonujący smak w relacji do nakładu pracy (by niedoczas nie mógł być argumentem za tym, żeby nie upiec sobie czegoś dobrego). To ciasto to dla mnie kwintesencja wiosennego pieczenia. Terapia kolorem i aromatem, kiedy tęskno nam już do krajowych owoców, ale pomarańcze nadal są dobre i warte wykorzystania. Sama czas przesilenia wiosennego znoszę dość mizernie, a proces przygotowania i późniejszy zapach pieczonego ciasta pomarańczowego, skutecznie koi zmysły i poprawia nastrój. Wypiek ma intensywny, żółty odcień (podbity przez owoce i kaszkę kukurydzianą), wyrośniętą lecz niesamowicie wilgotną strukturę przypominającą biszkopt, no i oczywiście smak, który ewidentnie wskazuje na wysoką zawartość cytrusów i orzechowy dodatek. Ciasto, chociaż proste, zaskakująco wciąga :) Bardziej odważnym polecam dodać do niego trochę świeżego rozmarynu - świetnie łączy się z cytrusowymi nutami, dodając intrygującego, ziołowego posmaku.

Fanom ziołowych dodatków w słodyczach, polecam również przepis na cytrynowe ciasteczka z tymiankiem. Ich świeży, oryginalny smak i wygląd bardzo pasuje mi do wielkanocnego stołu :)



Składniki (na formę o średnicy ok. 24 cm):

  • 450 g całych pomarańczy, najlepiej niewoskowanych (2 sztuki średniej wielkości)
  • 6 jajek
  • szczypta soli
  • 200 g cukru (można zastąpić ksylitolem)*
  • 125 g kaszki kukurydzianej (ew. zastąpić można kaszą manną**)
  • 125 g zmielonych migdałów (lub orzechów laskowych)
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • opcjonalnie: 1 i 1/2 łyżki posiekanych drobno listków rozmarynu
  • na wierzch: ok. 75 g płatków migdałowych


* mimo tego, że zredukowałam ilość cukru w pierwotnym przepisie, ciasto wychodzi zdecydowanie słodkie i jeśli wolicie pół-wytrawne desery, lub planujecie oblać ciasto dodatkową polewą - możecie zmniejszyć ilość cukru; ciasto świetnie udaje się również na ksylitolu (piekłam z dodatkiem 150 g)
** należy pamiętać, że przy użyciu kaszy manny ciasto nie będzie już bezglutenowe


Pomarańcze w całości włożyć do garnka napełnionego wodą tak, żeby swobodnie mogły pływać. Przykryć i doprowadzić wodę do wrzenia. Gotować owoce przez ok 1 h, na małym ogniu. Po tym czasie wyjąć z wody, przestudzić.

Piekarnik nastawić na temperaturę 150 °C, formę do pieczenia wyłożyć pergaminem (alternatywnie można wyłożyć tylko jej spód, a boki porządnie natłuścić i obsypać kaszką lub w wersji glutenowej - bułką tartą). 

Przestudzone pomarańcze przekroić i usunąć ewentualne pestki, pokroić na mniejsze kawałki i zmiksować blenderem, do uzyskania gładkiej masy. Jajka wbić do dużej misy, ubijać z dodatkiem soli i cukru, aż do ich całkowitego rozpuszczenia i powstania puszystej, jasnej piany (im lepiej ubite jajka - tym bardziej wyrośnięta i delikatna struktura gotowego wypieku). Dodać ostudzone puree z pomarańczy i krótko zmiksować. W misce wymieszać kaszkę kukurydzianą, migdały, proszek do pieczenia i opcjonalnie rozmaryn. Delikatnie wmieszać do masy jajecznej, przy użyciu szpatułki.

Przełożyć ciasto do przygotowanej formy, wyrównując wierzch. Piec przez 10 minut, po czym zwiększyć temperaturę do 160 °C. Po ok. 25 minutach, delikatnie wysunąć ciasto z piekarnika i obsypać jego wierzch płatkami migdałowymi. Dopiekać przez kolejne 20-25 min, aż wykałaczka wbita w środek ciasta wyjdzie sucha (mnie upieczenie ciasta w formie o śr. 24 cm zabiera równo 1 h). Wyjąć ciasto z piekarnika i studzić w formie. Wypiek świetnie zachowuje świeżość do kilku dni po upieczeniu (wystarczy nakryć ściereczką i trzymać w temperaturze pokojowej).


Ciasto pomarańczowo migdałowe bezglutenowe

Wilgotne ciasto pomarańczowe z kaszką kukurydzianą

Wilgotne ciasto pomarańczowo migdałowe

Źródło przepisu (z moimi modyfikacjami): https://fromthelarder.co.uk

Szybkie ciasto bananowe z płatkami kukurydzianymi

Bezglutenowe kruche ciasto z bananami i corn flakes

Czasem najlepsze pomysły, to te najprostsze - zasada ta ma również zastosowanie w kwestii domowych wypieków. Nie mając koncepcji na coś słodkiego, przewertowałam moją najbardziej niepozorną książeczkę przywiezioną ze Szwecji i wypatrzyłam przepis na ciasto bananowe. Tym razem nie jest to jednak puszysty, bananowy chlebek (których całkiem sporo zebrało się już na blogu), a kruche ciasto, składające się właściwie z dwóch warstw kruszonki przełożonych pieczonymi bananami. Przepis jest banalnie prosty, potrzeba do niego tylko kilku składników, a mnie najbardziej zaciekawił dodatek płatków kukurydzianych. Od razu mówię - bez nich ciasto też wyjdzie bardzo dobrze, ale jeśli macie je pod ręką, to nie żałujcie. Możecie dodać ich nawet więcej niż ja. Sprawiają, że ciasto jest bardziej chrupiące, chociaż pamiętajcie, że efekt ten utrzyma się góra 1-1,5 dnia od upieczenia. Na szczęście to jeden z tych wypieków, które znikają błyskawicznie, więc nie martwiłabym się zbytnio tym małym mankamentem ;) Lekko zmodyfikowałam proporcje względem oryginalnego przepisu i dodałam od siebie wersję bezglutenową. Sprawdźcie szybko zasoby kuchennych szafek - być może jeszcze zdążycie upiec ciasto do popołudniowej kawy ;) 


Składniki (na formę o średnicy ok. 24 cm):
  • 170 g masła
  • 500 ml (285 g) mąki pszennej (bezglutenowcy: 120 g mąki owsianej bg, 100 g gryczanej, 65 g dowolnej skrobi)
  • 75 ml (40 g) cukru pudru
  • 175 ml (35 g) śniadaniowych płatków kukurydzianych*
  • 3 banany
  • opcjonalnie: sproszkowany cynamon i lody/bita śmietana do podania

* bezglutenowcy powinni sprawdzić, czy w składzie nie ma np. słodu jęczmiennego - dobra wiadomość jest taka, że już nawet popularne płatki kukurydziane w czerwonym opakowaniu mają bezglutenowy certyfikat i są ogólnie dostępne :)


Piekarnik ustawić na temperaturę 200 C. W misce wymieszać posiekane masło, mąkę (jeśli pieczemy bezglutenowo - wcześniej wszystkie mąki łączymy) i cukier puder. Na koniec wmieszać płatki kukurydziane, mogą się przy tym pokruszyć.

Połową ciasta wykleić spód formy do tarty, następnie ułożyć na nim równomiernie banany pokrojone na plasterki. Na koniec przykryć owoce resztą ciasta, tak, jak kruszonką.

Piec przez ok. 30 minut, do zarumienienia wierzchu, wyjąć z piekarnika i przestudzić na kratce. Podawać jeszcze ciepłe lub na zimno (wówczas trochę lepiej się kroi), opcjonalnie oprószone cynamonem i z porcją lodów lub bitej śmietany.


Smacznego!

Szybkie ciasto bananowe z corn flakes

Kruche ciasto z bananami i płatkami kukurydzianymi

Bezglutenowa kruszonka z bananami i corn flakes

Źródło przepisu (z moimi modyfikacjami): "Fika för vänner", Linn Larsson

Ciasto czekoladowe z burakami - bezglutenowe lub pszenne

Bezglutenowe ciasto czekoladowe z burakiem

Bez owijania w bawełnę - to przepis na jedno z najlepszych czekoladowych ciast, jakie wypróbowałam. Wiadomo, każde czekoladowe jest dobre, ale jednak to jest na tyle udane, że plasuje się dla mnie tuż obok kultowego ciasta czekoladowego bez mąki - a to już nie przelewki. Nie będę się rozwodzić nad hiper prozdrowotnością tego ciasta. Nie ma co ukrywać - burak pełni tu ważną funkcję i uszlachetnia smak oraz strukturę ciasta, stoi jednak w jednym szeregu obok masła, cukru i czekolady ;) Mamy tu więc pełnoprawne, czekoladowe ciasto z ciekawym składnikiem, który nie zdradza swojej obecności żadnym niepokojącym posmakiem. Wypiek zachowuje długo świeżość i również w wersji bezglutenowej (widocznej na zdjęciach) jest przyjemnie wilgotny. Nawet osoby nielubiące buraków mogą piec spokojnie - a dla tych, którzy lubią odważne pieczenie z ich dodatkiem, przygotowałam jeszcze jeden przepis, do przeczytania już niebawem na blogu :)


Składniki (na formę o śr. 24 cm):

Ciasto czekoladowe:
  • 250 g buraków*
  • 2 łyżki oliwy
  • 180 g masła
  • 200 g czekolady 70% kakao
  • 5 jajek
  • szczypta soli
  • 180 g cukru trzcinowego
  • 130 g mąki pszennej pełnoziarnistej (bezglutenowcy: 55 g mąki jaglanej, 55 g gryczanej i 20 g dowolnej skrobi - np. ziemniaczanej)
  • 1/3 szklanki (ok. 40 g) gorzkiego kakao
  • 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia

Na wierzch:
  • 250 g gęstego serka homogenizowanego, naturalnego
  • pestki wyłuskane z 1/2 granatu

* wybieramy buraczki możliwie podobnych rozmiarów - dzięki temu upieką się w tym samym czasie; żeby skrócić czas przygotowania ciasta, kupuję często już ugotowane buraki, sprzedawane w całości, zamknięte hermetycznie w folii (na pewno dostać je można w Lidlu) - wystarczy je odcedzić z soku i dalej postępować z nimi jak w przepisie



Buraki umyć, lekko natrzeć oliwą i owinąć w folię aluminiową. Piec przez ok. 1 h w piekarniku nagrzanym do temperatury 200 °C. Po wystygnięciu obrać, pokroić na kawałki i zblendować. Alternatywnie można użyć gotowanych w całości buraków. 

W garnku o grubym dnie rozpuścić na małym ogniu masło pokrojone na kawałki. Dodać połamaną na kostki czekoladę i cały czas mieszając rozpuścić w maśle. Zdjąć z palnika i lekko przestudzić. Wmieszać zmiksowane buraki i żółtka, najlepiej używając trzepaczki. W oddzielnym naczyniu ubić na sztywno białka ze szczyptą soli, po czym stopniowo, po łyżce dodawać cukier, cały czas miksując, do uzyskania gładkiej, lśniącej piany. Ubite białka wymieszać przy pomocy łyżki, delikatnymi ruchami z masą czekoladowo-buraczaną. Dodać przesianą mąkę, kakao, proszek do pieczenia i wymieszać delikatnie, żeby uzyskać jednolite ciasto (ważne, żeby nie mieszać zbyt długo).

Ciasto przełożyć do natłuszczonej i obsypanej mąką formy. Piec w temperaturze 180 °C, przez ok. 40-45 minut. Wyjąć i ostudzić na kratce.

Zupełnie wystudzone ciasto posmarować z wierzchu serkiem i obsypać pestkami świeżo wyłuskanymi z granatu.


Smacznego!

Wilgotne ciasto czekoladowe z granatem

Wilgotne ciasto czekoladowe z burakami

Bezglutenowe ciasto czekoladowe z burakiem

Wilgotne ciasto czekoladowe bez glutenu

Ciasto czekoladowo-buraczane bez glutenu

Źródło przepisu (z moimi modyfikacjami): magazyn KukBuk, wrzesień/październik 2015

Budyń bananowy - bezglutenowy, bez cukru i laktozy

Bezglutenowy budyń bananowy

Wczoraj przypomniałam sobie o moim dawnym śniadaniu, które chętnie przygotowywałam w czasie studiów. Było fantastycznym, rozgrzewającym daniem na rozpoczęcie dnia jesienno-zimową porą, lub wartościową przekąską, zabieraną w plastikowym pudełeczku na uczelnię. I miało ten plus, że nawet na zimno smakowało bardzo dobrze. Mówię o zaskakująco prostym i przede wszystkim szybkim do zrobienia, domowym budyniu bananowym :) Jeśli tylko macie w zasięgu ręczny blender, przygotowanie go od zera zajmie Wam nie więcej niż 10 minut, a sądzę, że to rozsądny czas, jeśli pomyśleć o walorach odżywczych takiego śniadania ;) Przede wszystkim nie ma w nim żadnego zbędnego cukru - banan (nawet nie wyjątkowo dojrzały) wystarczy, żeby budyń był bardzo słodki. Wyjdzie praktycznie na dowolnym ulubionym mleku - z łatwością przygotujecie więc wersję bez laktozy, używając wybranego napoju roślinnego. Budyń osiąga przyjemną konsystencję i gładkość dzięki dodatkowi jajka i odrobiny skrobi. Jeśli po ugotowaniu budyniu okaże się, że wolelibyście rzadszy lub gęstszy, nie ma problemu - wystarczy że dolejecie więcej mleka lub dodacie trochę więcej skrobi rozprowadzonej wcześniej w zimnym mleku i ponownie zagotujecie. Koniecznie dajcie szansę temu przepisowi, jeśli znudziły Wam się wszelkie płatki owsiane czy kaszki, a lubicie zjeść coś z ciepłej miseczki. Na zdrowie! :)



Składniki (dla 1 osoby):
  • 1 duży banan
  • 1 jajko
  • 2/3 szklanki mleka (ja używam roślinnego)
  • 1 i 1/2 łyżeczki dowolnej skrobi (u mnie ziemniaczana)

opcjonalnie:
  • 2 łyżeczki soku z cytryny lub szczypta cynamonu
  • dodatki wedle uznania: owoce, orzechy, jogurt grecki itp.

Wszystkie 4 główne składniki zblendować, przelać do garnka i cały czas mieszając trzepaczką (uważając zwłaszcza przy brzegach naczynia) doprowadzić do wrzenia. Gotować przez 10-20 sekund, energicznie mieszając. Przelać do miseczki i podawać z ulubionymi dodatkami.

Ja najczęściej podaję z owocami i posiekanymi orzechami, czasem też z kleksem gęstego jogurtu (typu greckiego lub islandzkiego - dobrze kontrastują ze słodkim bananem). Budyń dobrze smakuje również podawany na zimno (bez dodatku soku z cytryny będzie jednak delikatnie ciemniał).


Smacznego!

Budyń bananowy domowy bez glutenu

Szybki zdrowy budyń bananowy

Tarta podwójnie kokosowa z kremem czekoladowym - bezglutenowa

Bezglutenowa tarta kokosowa z czekoladą

Gdyby ktoś powiedział mi kiedyś, że upiekę ciasto złożone w jakichś 70% z wiórków kokosowych i będzie mi smakowało - nie dałabym mu wiary. A jednak: wymyśliłam, upiekłam, zjadłam i dzielę się z Wami. Jeśli podobnie jak ja, nie przepadaliście do tej pory za wiórkowanym kokosem, macie szansę go polubić; jeśli na słodką przekąskę chętnie wybieracie popularnego batona w ciemnej czekoladzie lub kokosowe pralinki z migdałem w środku - to w ogóle się nie zastanawiajcie i pieczcie od razu ;) To ciasto to podwójnie kokosowa rzecz, jest słodko, bez popicia trochę zaklejająco, ale moim zdaniem to tylko na plus. W środku cienka warstwa kremu czekoladowego, bo przecież wiadomo, że z czekoladą wszystko może być tylko lepsze. Bezglutenowy (nieskromnie zaznaczę, że bardzo udany!), kruchy spód o wyraźnym maślanym posmaku, podbity jest dodatkiem masy kokosowej, która z góry lekko chrupiąca, skrywa wilgotny miąższ. Absolutnie błogi zapach podczas pieczenia - gwarantowany!


PS. Bezglutenowy spód kokosowy już wykorzystywałam wcześniej w mazurku kokosowym, chociaż zastosowałam w nim inną mieszankę mąk bezglutenowych - Was też zachęcam do kombinowania; to prosty sposób na kruche ciasto, które pomimo braku glutenu, świetnie zachowuje formę, dopieka się na złoty kolor i nie rozpada się podczas krojenia. Proporcje są proste i odpowiednie do formy na tartę standardowej wielkości. Śmiało możecie wykorzystać jako spód do jakiejkolwiek innej tarty, jaką sobie wymarzycie :)




Składniki (na formę o śr. 24 cm):

Kruchy kokosowy spód:
  • 110 g wiórków kokosowych
  • 110 g mieszanki mąk bezglutenowych (lub ew. mąki pszennej), w tym:
    • 40 g mąki jaglanej
    • 40 g mąki kukurydzianej
    • 30 g dowolnej skrobi (u mnie ziemniaczana)
  • 100 g masła, posiekanego na kawałki
  • 1 jajko

Kokosowe nadzienie:
  • 150 g wiórków kokosowych
  • 100 g cukru pudru
  • 2 jajka
  • 60 g roztopionego masła
  • 120 ml mleka
  • 40 g dowolnej skrobi (u mnie ziemniaczana)
  • 1/4 łyżeczki sody
  • 180 g kremu czekoladowego (u mnie Terravita)


Przygotować kruchy spód. Wszystkie składniki wsypać do dużej misy lub wyłożyć na blat i szybko zagnieść z nich ciasto (ważne, by zbyt długo nie rozgrzewać go dłońmi). Wykleić nim ceramiczną lub metalową formę do tarty i schładzać w lodówce przez ok. 1h (jeśli zależy nam bardzo na czasie, ciasto w metalowej formie możemy schładzać przez ok. 30 min. w zamrażalniku).

Po tym czasie włożyć ciasto do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 °C i zapiekać przez ok. 20 minut - do zarumienienia brzegów ciasta. Wyjąć z piekarnika i odłożyć na bok.

Na gorącym spodzie rozsmarować krem czekoladowy (na ostudzonym też można, ale będzie trochę ciężej ;). Wszystkie pozostałe składniki nadzienia wymieszać w dużej misie, po czym delikatnie wyłożyć na krem czekoladowy i wyrównać. Włożyć tartę do piekarnika i piec kolejne 20-25 minut, w tej samej temperaturze. Wierzch powinien wyraźnie się ściąć i przyrumienić. Wyjąć z piekarnika i wystudzić. Ciasto podawać samodzielnie lub z gałką ulubionych lodów.



Smacznego!

Tarta kokosowa z kremem czekoladowym

Bezglutenowa tarta kokosowo-czekoladowa

Bezglutenowy omlet kokosowo-gryczany

Bezglutenowy omlet na mące kokosowej i gryczanej

Omlety, to obok wszelkich śniadaniowych mamałyg, mój ulubiony sposób na rozpoczęcie dnia. Jako, że nigdy nie byłam typem osoby, której wczesne wstawanie z łóżka przychodzi łatwo, śniadanie pełni u mnie funkcję dosyć poważnego motywatora. Prawda jest taka, że czasem tylko obietnica dobrego jedzenia może na mnie podziałać - i to szczególnie w zimne, ciemne poranki, kiedy potykam się o własne kapcie, aż do momentu wyjścia z domu i poczucia mrozu na twarzy ;) Poniższy przepis jest szybki i nie wymaga ubijania białka, chociaż zakłada upieczenie omleta w piekarniku - czasem, kiedy wiem, że rankiem nie będzie na to czasu, robię go późnym wieczorem i na noc nakrywam pergaminem, aby nie wyschnął. Teoretycznie można spróbować usmażyć go na patelni, chociaż uprzedzam, że mnie nigdy nie udało się przewrócić omleta z taką ilością mąki kokosowej. Oprócz tego, że mąka ta ma wyjątkowe właściwości odżywcze, to sprawia, że omlet jest wyjątkowo delikatny, stąd wygodniej jest mi go zapiekać. Omlet kokosowo-gryczany podaję w zależności od chęci, na słodko lub z wytrawnymi dodatkami (wtedy oczywiście pomijam słód, a w jego miejsce dodaję szczyptę soli). Zapewnia sytość na bardzo długo, a jeśli nie zjecie od razu całości - zawsze można wziąć kawałek do pudełka śniadaniowego :)



Składniki (na 1 duży omlet, średnica ok. 23 cm):
  • 1 duże jajko
  • 2 łyżki mąki kokosowej
  • 3 łyżki mąki gryczanej (lub innej, ulubionej: może być ryżowa, kukurydziana, owsiana itp.)
  • 1 łyżeczka skrobi (można pominąć)
  • 1/5 łyżeczki sody
  • ok. 3/4 szkl. mleka (u mnie kokosowe, może być krowie lub inne roślinne)
  • opcjonalnie słód - u mnie 1 łyżeczka ksylitolu
Dodatkowo:
  • 0,5 łyżeczki płynnego oleju kokosowego (bądź innego) - do natłuszczenia formy
  • ulubione dodatki, do podania

Do miski wbić jajko i roztrzepać. Wszystkie mąki i sodę wymieszać w naczyniu. Dodać do jajka mieszankę mąk i mieszać trzepaczką, dolewając stopniowo mleko.

Sylikonową lub ceramiczną formę do pieczenia natłuścić i wlać ciasto na omlet. Wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 °C i piec przez ok. 15 minut. Wyjąć i podawać na ciepło, można też wziąć na wynos i zjeść z zimnymi dodatkami.


Smacznego!


Pieczony omlet kokosowy bezglutenowy