Sernik nowojorski


Każdy szanujący się miłośnik serników, musiał o nim słyszeć i chociaż raz skosztować. Poznać go można już po wyglądzie, ponieważ minimalistyczny sposób podania to cecha rozpoznawcza sernika nowojorskiego. Kruchy spód z rozkruszonych ciastek; biała, najlepiej nigdzie nie przyrumieniona skórka; serowa masa, na którą składa się tylko kilka składników; nienarzucająca się, lekka nuta cytrynowa - to wszystko tworzy idealny w swojej prostocie deser. Jedyną (niewielką) trudnością podczas pieczenia tego sernika, może być poprawne wykonanie kąpieli wodnej. Zwykle przy moich sernikach idę na skróty i zamiast tradycyjnej kąpieli, wkładam na spód piekarnika naczynie z parującą wodą. Kiedy jednak chodzi o taką klasykę, jak New York Cheesecake, grzecznie stosuję się do wytycznych. Warto, bo smak i konsystencja pomimo użycia niewyszukanych składników, są naprawdę wyjątkowe. Sernik jest niesamowicie delikatny i mazisty, bardzo wilgotny. Gdybym miała wybierać w ciemno, jaki sernik upiec, żeby sprostać gustom wielu osób - wybrałabym prawdopodobnie właśnie ten.


Notka: często swoje serniki piekę z połowy podanych składników i w tym przypadku właśnie tak było - na zdjęciu sernik o średnicy 20 cm.




Składniki (na formę o śr. 24-25 cm):

Spód:
  • 250 g pokruszonych ciastek lub herbatników (bezglutenowcy używają tych z certfikatem bg)
  • 90 g masła
  • 30 g brązowego cukru
  • 1/2 łyżeczki startego imbiru
  • 1/2 łyżeczki startego cynamonu

Masa serowa:
  • 1300 g serka kremowego (ja używam dobrego, tłustego sera z wiaderka)
  • 250 g cukru
  • 1 łyżeczka skórki startej z cytryny
  • 1 łyżka soku wyciśniętego z cytryny
  • 4 duże jajka
  • szczypta soli
  • 250 ml kwaśnej śmietany


Piekarnik nastawić na temperaturę 190 ºC. Ciastka na spód sernika pokruszyć wałkiem lub w zamykanym pojemniku, przy pomocy blendera. Okruchy wymieszać z cukrem i przyprawami. Masło rozpuścić i wlać do mieszanki suchych składników. Dokładnie wymieszać i wyłożyć masę równomiernie na spód tortownicy. Włożyć do piekarnika na 12-15 minut, do zarumienienia. Wyjąć i odstawić do wystudzenia. Temperaturę piekarnika zmniejszyć do 170 ºC.


W dużej misie umieścić ser. Miksować dodając stopniowo cukier, skórkę i sok z cytryny oraz sól. Dodawać jajka po jednym, cały czas miksując. Na koniec wmieszać kwaśną śmietanę.

Formę na sernik owinąć szczelnie folią aluminiową, żeby nie wpłynęła do niej woda w trakcie pieczenia i wyłożyć masę serową na podpieczony spód. Przygotować też drugą, większą formę, w której umieszczona będzie forma z sernikiem. Zagotować wodę w czajniku. Włożyć formę z sernikiem do większej formy i ustawić na środkowym pięterku w piekarniku. Do większej formy ostrożnie wlać wrzątek tak, żeby sięgał do połowy wysokości formy z sernikiem. Zamknąć piekarnik i piec przez ok. 2 h (mój sernik z połowy porcji piekł się 1,5 h). Pod koniec pieczenia można sprawdzać czy sernik jest już gotowy, lekko potrząsając formą. Upieczony deser powinien mieć wierzch ścięty na całej powierzchni. Wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i pozostawić tak sernik do przestudzenia na ok. 30-60 min. Po tym czasie można go wyjąć i pozostawić do całkowitego wystudzenia, a następnie włożyć do lodówki na kilka godzin/ całą noc. Przed podaniem, delikatnie oddzielić boki sernika od tortownicy przy pomocy cienkiego noża.



Smacznego!





Źródło przepisu (zmodyfikowanego przeze mnie): "Ciasta", Wydawnictwo Olesiejuk
6 komentarzy on "Sernik nowojorski"
  1. Dla mnie każdy sernik to cudowny sernik<3

    OdpowiedzUsuń
  2. Szał!!! Sernik tak bardzo w naszym stylu czyli mega duża warstwa kremowego kremu serowego ^^
    Tylko w sernikach cytrusy są dla nas do zniesienia a nawet nie raz mamy ochotę na właśnie takie połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też najbardziej lubię takie serniki ;) Pamiętam, że za cytrusami nie przepadacie, ale w tym serniku są one tylko trochę wyczuwalne. To taki neutralny sernik moim zdaniem, powinien smakować prawie każdemu :)

      Usuń