Miękkie korzenne ciasteczka marchewkowe

Miękkie ciasteczka marchewkowe bezglutenowe

Ubolewam nad tym, że nie mam dostępu do dyni przez okrągły rok. To znaczy, na jesień pakuję w słoiczki puree dyniowe, część dyni pokrojonej w kostkę odkładam do zamrażalnika, ale i tak są to zapasy, które ledwie wystarczą do wiosny. Co zatem zrobić, kiedy marzy się nam wilgotne (nawet pomimo bezglutenowości), lekko pomarańczowe ciasto? Użyć w zastępstwie marchewki, której mamy pod dostatkiem przez cały rok ;) Jest może nieco bardziej charakterystyczna w smaku (co i tak raczej zginie w cieście), ale poza tym łatwo ją ugotować i zblendować na puree o idealnej gęstości - co nie zawsze się uda przy dyni, kiedy trafimy na niezbyt dobrą odmianę. Jednymi z moich ulubionych ciastek wszech czasów, są miękkie ciasteczka dyniowe, więc to one jako pierwsze przeszły marchewkową rewolucję. Nie mogę przysiąc, bo nie miałam obydwu wersji jednocześnie na talerzu, ale podejrzewam, że ciastka z marchwi i dyni wyszły do siebie bardzo podobne, nie tylko z wyglądu. Tak więc, jak dla mnie - sukces! Struktura jak zwykle lekka, biszkoptowa, ale z kruchą skórką. Część ciasteczek przełożyłam najprościej jak się da, ulubionym, gładkim serkiem z wiaderka i szczerze polecam to połączenie. Takie duże ciastko z powodzeniem może zastąpić kawałek powszechnie lubianego i znanego ciasta marchewkowego.




Składniki (na ok. 30 ciastek):
  • 120 g roztopionego masła
  • 1 szklanka puree z gotowanej marchewki*
  • 1 szklanka cukru
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki kardamonu i 1/2 łyżeczki imbiru (lub inne przyprawy korzenne, wedle uznania)
  • 2 i 1/2 szklanki mąki pszennej (bezglutenowcy: 1 i 1/2 szklanki mąki owsianej lub gryczanej, 1/2 kukurydzianej, 1/2 ziemniaczanej) + mąka do oprószenia dłoni

Do podania:
  • cukier puder wymieszany z cynamonem
  • twaróg sernikowy


* Najpierw przygotować puree marchewkowe. 2-3 duże marchewki umyć, obrać i pokroić na kawałki. Gotować w wodzie tak długo, aż zmiękną. Odcedzić, lekko przestudzić i zblendować na gładkie puree.


Przestudzone, płynne masło zmiksować z puree, cukrem i jajkiem. Sól, sodę, proszek do pieczenia, przyprawy i mąkę wymieszać w misce, a następnie stopniowo dodawać do płynnych składników. Można wymieszać ciasto łyżką, lub mikserem na najniższych obrotach. Oprószyć dłonie i łyżkę mąką i nabierać porcje ciasta (będzie się lepić). Formować z nich kulki wielkości orzecha włoskiego i przekładać na blachę (ok. 9-10 sztuk na raz, w odstępach). Piec przez ok. 15-20 minut w temperaturze 175 ºC. Wystudzić na kratce. Podawać oprószone cukrem pudrem z dodatkiem cynamonu, można też sklejać ciastka twarożkiem. 



Smacznego!

Korzenne ciastka z marchewką bez glutenu

Bezglutenowe ciastka marchewkowe z serkiem

Biszkoptowe ciastka marchewkowe z serkiem

11 komentarzy on "Miękkie korzenne ciasteczka marchewkowe"
  1. Zabieram Ci je, wyglądają pięknie i pysznie!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3 i tak z myślą o Tobie... Pewnie nietrudno przerobić je na wegańsko :))

      Usuń
  3. ale pysznie wyglądają :)
    ja też ubolewam, ze sezon na dynię jest taki krótki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! To prawda, a ja w ogóle uwielbiam takie wypieki w jesiennym klimacie i dynia jest do nich (prawie ;) niezastąpiona!

      Usuń
  4. Też chcemy dynię, nasze zapasy się już pokończyły :( Tak więc super pomysł z marchewką!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo u mnie, po zimie tylko jakieś nędzne ostatki dżemów truskawkowych ;) o marchewce słyszałam od wielu osób i w sumie dziwię się, że wcześniej jej tak nie wypróbowałam bo puree naprawdę ma bardzo podobne właściwości do dyniowego!

      Usuń
  5. Dynie wekujemy i zamrażamy w takich ilościach, że zawsze nam wystarcza na szczęście :D
    Jeszcze nie korzystałyśmy z marchewki ale brzmi super. Do tego ciacha pięknie wyglądają przełożone kremem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja chyba muszę kupić porządną, dwuskrzydłową lodówkę z wielką zamrażarą na dyniowe zapasy ;) marchewka robi dokładnie to co dynia w takich przepisach, więc to idealny zamiennik! Cieszę się, że Wam się spodobały :)

      Usuń
  6. O tak, doskonale znam twój ból ;) Również uwielbiam dynię i gdybym mogła, to bym ją dodawała do wszystkiego! Ale zapasy, podobnie jak u ciebie, bardzo szybko się kończą. Ale skoro mówisz, że te marchewkowe smakują tak samo, to na pewno spróbuję :) Chociaż ostatnio mam tyle pracy w Szybkiej Pizzy, że czasami mam ochotę wrócić do domu i coś zamówić, haha :D Ale staram się raczej gotować i piec własne ciastka, bo są o wiele smaczniejsze :) Pozdrawiam! Dam znać, czy ciastka faktycznie zaspokoją moją dyniową potrzebę ;)

    OdpowiedzUsuń