Babeczki maślane z cytrynowym kremem


Kiedy robię muffiny zazwyczaj wybieram przepisy zawierające olej - szczerze mówiąc, głównie z lenistwa, bo nie chce mi się topić i studzić masła przed dodaniem go do ciasta. Raz na jakiś czas jednak stwierdzam, że może warto zrobić coś odrobinę bardziej "ambitnego" (to chyba jest za duże słowo ;) w temacie muffin. Tym razem postanowiłam więc zrobić babeczki na maśle, które nadaje bardziej szlachetnego posmaku naszym wypiekom niż olej. Dodatkowo przygotowałam na wierzch cytrynowy krem. Nie jest on zdecydowanie moim faworytem, ale wiem, że jest wielu zwolenników maślanych mas, którym takie wykończenie babeczek będzie odpowiadało. Warto też zaznaczyć, że taki krem doskonale nadaje się do dekoracji i zachowuje nadany mu kształt. Ostatecznie nie można na pewno nazwać tych babeczek ubogimi, bo są i maślane, i słodkie, i cytrynowe, a po zjedzeniu jednej ma się już stanowczo dosyć ;) I jeszcze jedna praktyczna uwaga. Zawsze pamiętajcie o tym, żeby desery z masami na bazie masła wyciągać z lodówki na długo przed podaniem - inaczej będą mało apetyczne i zbyt twarde. 

Składniki (na ok. 15 sztuk):

Ciasto:
  • 190 g mąki pszennej (bezglutenowcy: 100 g mąki gryczanej, 50 g ryżowej, 40 g kukurydzianej)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 115 g roztopionego i wystudzonego masła
  • 250 g cukru (można dać mniej)
  • 3 duże jajka
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 3/4 kubka maślanki (lub rozcieńczonego jogurtu naturalnego)

Krem:

  • 200 g cukru pudru
  • 100 g masła
  • 3-4 łyżki soku z cytryny

Przesiać mąkę, sól i proszek do pieczenia do miski. Do oddzielnej miski wlać roztopione masło, wsypać cukier i miksować przez ok. 30 sekund, do uzyskania gęstej, żółtej masy. Dodawać następnie po jednym jaju, po każdym miksując przez chwilę, na koniec dodać ekstrakt. Do mieszanki dodawać na zmianę mieszankę mąki i maślankę - zaczynając i kończąc wsypaniem mąki. Ubijać tylko do połączenia składników! Napełniać formy na muffinki do 2/3 wysokości, piec w 180 ºC przez ok. 15-20 minut. Babeczki po upieczeniu są płaskie, idealne do dekorowania. Całkowicie wystudzić przed nałożeniem kremu.

Przygotowanie kremu: masło ubić mikserem na jasną, puszystą masę, dodać cukier puder, ubijać aż będzie niewyczuwalny w masie. Na koniec stopniowo dodawać sok z cytryny, miksując po każdej porcji. Gotowy krem przełożyć do rękawa cukierniczego i dekorować.

Smacznego!


Źródło przepisu na ciasto: http://www.crazyforcrust.com/
5 komentarzy on "Babeczki maślane z cytrynowym kremem"
  1. Zapraszam do udziału w konkursie:

    http://www.fochygochy.blogspot.com/2014/05/konkurs-z-ksiazka-w-tle.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tam, oj tam, my z Kaletą na pewno na jednej byśmy nie skończyły :D Fajny przepis, czy można jakoś zmienić smak masy? Np. na śmietankową?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero dzisiaj zobaczyłam Twój komentarz ! Szczerze mówiąc, do tej masy moim zdaniem lepiej dodawać coś o wyraźnym smaku/aromacie bo inaczej będzie smakowała jak... turbo-słodkie masło :D Ja bym po prostu ubiła śmietanę, wyłożyła na babeczki i już ;)

      Usuń